Fobos – Victor Dixen


fobos Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na… Marsie.

Startujemy w kosmos! 3.. 2.. 1.. START!

I lecimy, lecimy, lecimy i lecimy…

Victor Dixen zabrał mnie w kosmiczną podróż i zapomniał po mnie wrócić. Ja rozumiem, że to wszechświat, że rakieta, że na Marsa ale żeby tak kompletnie nic?

W rakiecie kosmicznej zwanej CUPIDO zmieściło się sporo indywidualności. Kosmitek mamy 6: główna bohaterka Leonor oraz Fangfang, Elizabeth, Kirsten, Safia i Kelly. Wybrały się one w podróż w jedną stronę, aby poznać swoich wybranków serca. A gwiezdni kochankowie: Tao, Aleksiej, Kenji, Mozart, Samson i Marcus. Nasze gołąbeczki mają za zadanie dobrać się w pary podczas codziennych, sześciominutowych randek, aby finalnie zawrzeć małżeństwo i osiedlić się na planecie Mars. Nie zamierzam opisywać każdego z nich osobna bo tak po prawdzie nie ma o czym pisać. Książka ma ponad 400 stron a w sumie ja nic nie wiem, dokładnie tak jak uczestniczy tego najdziwniejszego reality show. Zawodnicy mogą się ze sobą spotykać w specjalnie przygotowanej kopule tylko przez 6 min, każdego dnia, ktoś inny wybiera osobę z którą ma zamiar się spiknąć. Jedni próbują czarować, inni manewrują pochlebstwami a kolejni stawiają na jakiś zalążek rozmowy. I cały ten pomysł na kosmiczne, szybkie randki i wylot na obcą planetę jest bardzo ciekawy tylko, jakby na pomyśle się skończyło. Głównym wątkiem są tworzące się w kosmosie zauroczenia, lecz na Ziemi cały, misterny plan bierze w łeb. Ktoś włamuje się do centrum dowodzenia całym programem, a na światło dzienne wychodzą niewygodne fakty. Okazuje się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem a stawką są olbrzymie pieniądze.

Chociaż bohaterowie pierwszoplanowi szybują w kosmosie na ziemi pozostały równie ciekawe osobliwości, jeśli nie ciekawsze. Andrew Fisher zamierza wyjawić wszystkie grzeszki Programu Genesis a Serena McBee, główna dowodząca reality show, za wszelką cenę zamierza temu przeszkodzić. Dochodzi do tego motyw jej „schorowanej” córki, który chyba jest najciekawszy z całej powieści.

To może będzie niemądre co powiem, ale do końca wierzyłam, że nagle będzie wielkie bum i okaże się to wszystko jedną, wielką mistyfikacją. Liczyłam na ogromny twist akcji, wyjawienie prawdy o kłamstwie, że tak naprawdę oni nigdzie nie polecieli a całe kosztowne przedsięwzięcie to jedna, wielka maskarada. Nagle właz miał się otworzyć, a uczestnicy dowiedzieliby się, że cały ten czas spędzili na Ziemi, a kosmiczna wycieczka to pic na wodę. Niestety, nawet jeśli takie zakończenie (moim zdaniem) było by znacznie ciekawsze, to autor popędził całkiem w inną stronę. Też zaskakującą, głównie dla graczy, ale jakże bezczelnie przewidywalną. A przecież mogło się tyle wydarzyć. Mogli wpaść w pas asteroid, mogły im nagle przestać działać silniki, mogli zostać zaatakowani przez ufoludki! Cokolwiek, co by choć trochę rozbujało akcję. No nic, pomysł na książkę bardzo fajny, ale na pomyśle się skończyło. Liczyłam na dużo więcej.

Mocne 2/5

Anate

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: