Sekretny portret miłości – Sarah MacLean


sekretny-portret-milosciSekretny portret miłości” Sarah MacLean to romans historyczny, po który zdecydowałam się sięgnąć, kierując się zarówno okładką jak i opisem z tyłu książki. Bo czemu by nie? Nie czytam romansów regularnie ani zbyt często, więc postanowiłam znów przenieść się w czasie.

Akcja książki dzieje się w XIX-wiecznym Londynie, czyli w czasach pięknych sukien, listów oraz powozów. W czasach niełatwych, bo zmuszających do rzeczy, które dzisiaj już się nie zdarzają. Niewinny pocałunek nie staje się powodem do małżeństwa, by ratować honor zhańbionej kobiety, która ośmieliła się dać ponieść chwili. Nie ma również liścików, które zapowiadają pojawienie się gościa. Albo nie pisze się już listów miłosnych, wyczekując rychłej odpowiedzi. Te czasy odeszły, ale na szczęście można do nich wrócić. Mają w sobie to coś, choć nie były tak kolorowe jak się wydaje.

Alec Stuart jest 34-letnim Szkotem, który wiedzie spokojne życie. Do czasu. Przekorny los uwielbia wszystko mieszać. Tym razem postanowił obdarzyć kogoś tytułem oraz sporym majątkiem. Tak oto Alec zostaje osiemnastym księciem Warnick. Jak to przyjął? Można śmiało powiedzieć, że kompletnie nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Jako że nie dba o tytuły ani Anglię, to dlaczego miałby skakać z radości? Jednak nowo mianowany książę nie jest potworem. Choć ignoruje angielską arystokrację, która nie pozostaje mu dłużna, to mimo wszystko zarządza nowo nabytymi posiadłościami, więc dzierżawcom wiedzie się dobrze. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie pewien list, który przybył 5 lat po tym, jak Alec został księciem. Nagle okazuje się, iż Alec dostał w spadku coś jeszcze… kobietę. Wraz z nabyciem tytułu, stał się również prawnym opiekunem Lilian Hargrove. I tutaj robi się naprawdę ciekawie! Czytelnik oraz książę dowiadują się, iż osierocona 23-letnia Lilian zakochała się w pewnym malarzu, który obiecywał jej gruszki na wierzbie i wielbił jak tylko potrafił. Ona mu uwierzyła. Błąd. Ufnie pozowała do portretu przez wiele tygodni, nie wiedząc, iż to malowidło miało zrujnować jej reputację. Co z tym zrobi nowo mianowany książę Warnick? Czy będzie interweniował? A może pozostawi Lily samej sobie?

Sekretny portret miłości” to romans dość rzadki, ponieważ pojawia się w nim Szkot, który ma mnóstwo do powiedzenia. Nie dość, że nie nawykł nosić dobrze skrojonego stroju godnego miejscowej arystokracji, to jeszcze jego wymiary są znacząco odbiegające od normy – Alec po prostu porządnie wyrósł i jedną dłonią gotów byłby spokojnie zniekształcić twarz każdego napotkanego mężczyzny. Nie mówiąc już o manierach, których właściwie nie posiadł. Szkocja dość swobodnie podchodziła do etykiety, podczas gdy Londyn gorszyło niemalże wszystko. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale właśnie ten drobiazg tak bardzo wyróżnia tę książkę. Bo tylko Alec potrafi wejść do domu, pozbawiając go drzwi.

Sprawa kolejna to skandal, który również jest nietypowy. Muszę napisać, iż romanse nie są mi obce, ale jeszcze nie spotkałam się z takim, aby był obecny już od pierwszych stron i właściwie jeszcze nie ujrzał światła dziennego… choć rzekomo już się wydarzył! Wszyscy tym żyją, ale nie mają dowodów. Ja bym to nazwała zaledwie plotką, ale XIX wiek rządził się swoimi prawami.

Nie do końca podobał mi się jednak sposób, w jaki autorka poprowadziła całą akcję. Niby był Szkot, który był dla mnie czymś nowym, jednak coś mi nie do końca zagrało. Odliczanie 10-ciu dni, po których Londyn miał ujrzeć sławny portret, był dla mnie jakby niedopracowany. Główna bohaterka miotała się, co jest zrozumiałe, ale jej sposób bycia zaczął mnie w pewnej chwili drażnić. Miała w sobie coś takiego, co zaczęło irytować. Była zupełnym przeciwieństwem Aleca, który naprawdę twardo stąpał po ziemi.

Ogółem polecam książkę, bo to coś innego. W świat idealnie skrojonych strojów wkracza ktoś jakby z innego świata, kto za nic ma zasłanianie swych kolan, bo przecież dla niego to normalne. Czyż to nie coś innego? Świeżego? Dla mnie bardzo i choćby z uwagi na nieokrzesanego Szkota warto sięgnąć po „Sekretny portret miłości”.

Ocena: 5/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu AMBER

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: