Pod skrzydłami miłości – Izabela M. Krasińska


pod_skrzydlami_frontZnalezienie swojej drugiej połówki w obecnych czasach jest prawdziwą sztuką. Gdzie by nie przyłożyć ucha, tam można usłyszeć o nieudanych związkach. I to nie tylko wina coraz to nowych pokus, ale też i ludzi – jeśli coś się psuje, mało kto próbuje to naprawić. Bohaterka książki, którą czytałam, należy do tej większości społeczeństwa, która nie może zaznać szczęścia.

„Pod skrzydłami miłości” Izabeli M. Krasińskiej to opowieść o trzydziestoletniej Marcie, ekspedientce sklepu z markową odzieżą, która mieszka w Radomiu i jest nieco pogubiona w swoim życiu. Marta jest szczęśliwa z Markiem i poświęca mu sporo czasu. Widzi się u jego boku, ale nagle coś się zmienia. Związek przestaje istnieć, a Marta ma wypadek samochodowy. I tutaj wkrada się ironia, tak zwane szczęście w nieszczęściu. Bo właśnie podczas akcji ratunkowej, poznaje przystojnego strażaka, który coś w niej dostrzega. Tak to się zaczyna. Perypetie tej dwójki są jak dryfowanie po morzu… raz morze jest spokojne, a raz wzburzone. Wydaje się, że już jest idealnie, ale ciągle coś się wkrada – nie ma nudy.

„Jak odróżnić erotyczne zauroczenie od dojrzałej miłości?”

Marta żyła w swoim świecie i nie potrafiła spojrzeć na swoje życie z boku. Trwała w pięknej iluzji i potrzebowała wstrząsu, by się z niej uwolnić. Los był dla niej okrutny, ale inaczej się nie dało. Musiała coś stracić, by przewartościować swoje życie. Jak wielu z nas. Troszkę denerwowało mnie jej postępowanie i czasami miałam ochotę nią potrząsnąć, ale to był przywilej jej przyjaciółki, Magdy, bo to właśnie ona przemawiała Marcie do rozumu i stawiała na nogi. Ktoś musiał. Ale z drugiej strony, gdy się o tym poczyta, to można spojrzeć na swoje życie nieco inaczej. Zastanowić się, czy naprawdę warto spoglądać tylko na całość, nie ciesząc się z drobnych fragmentów.

Strasznie podobało mi się to, że byłam w stanie pochłonąć książkę w dwa wieczory, a gdybym się postarała, to może nawet i w jeden. Byłam autentycznie zaintrygowana losem Marty i przystojnego strażaka, ponieważ można by z tego zrobić dobry mini serial. Ale przeczytałam książkę tak szybko również dlatego, bo bardzo podpasował mi styl pisania. Słownictwo było proste, akcja toczyła się wystarczająco szybko, a do tego małe sekreciki, które zaskakiwały nie tylko bohaterów, ale również i mnie. Ta książka to dobry debiut.

Brakowało mi jednak nieco szerszego pola wizji. Akcja działa się w bardzo wąskim obszarze, a właściwie głównie w mieszkaniach Marty jak i Piotra, strażaka. Okazjonalnie akcja przenosiła się na przykład do centrum handlowego czy straży pożarnej, ale to głównie w mieszkaniach działa się większość. Troszkę mi to wadziło. Niemniej ogólnie jestem w stanie przymknąć na to oko, bo ważniejsza była dla mnie treść.

Gdybym miała wskazać tylko jedno słowo, które kojarzy mi się z tą książką, powiedziałabym: statek. Wspomniałam już o morzu i będę się tego trzymać. Dla mnie Marta i Piotr „płynęli” statkiem po bezkresnym morzu i czasem pogoda była bezchmurna, a czasem statek niebezpiecznie się przechylał. Pytanie tylko, czy udało im się gdzieś dopłynąć, ale tego zdradzić nie mogę.

„Pod skrzydłami miłości” to powieść obyczajowa, która spodoba się wielu paniom, bo trudno znaleźć mężczyzn, którzy chcieliby czytać o niezdecydowaniu młodej dziewczyny, która widzi tylko to, co chce. A zatem literatura dla kobiet. I gdybym miała wybór, spokojnie podarowałabym tę książkę na prezent. Bo traktuje ona o prawdziwym życiu, które jako nauczyciel daje nam czasami strasznie drogie lekcje. Tak jak Marcie.

Ocena 5/6

MariDa

Dziękuję wydawnictwu POZNAŃSKIE za książkę do recenzji 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: