Zawód wiedźma 2. Obca krew – Olga Gromyko


zawod-wiedzma2Początkująca czarownica,

troll-najemnik,

i wielce przystojny wampir

będzie się działo!

Zawód: Wiedźma, Obca krew – to druga część przygód roztrzepanej magiczki, którą prześladują kłopoty. Wolha Redna to główna bohaterka książek z cyklu Kroniki Belorskie. U góry pokazane są dwie okładki książki. Po lewej jest stare wydanie, gdzie tom pierwszy został podzielony na dwie części. Po prawej jest wydanie najnowsze, gdzie obie części tworzą jeden tom. Czytałam jakiś czas temu część pierwszą Wiedźmy, a że udało mi się w okazyjnej cenie kupić tom drugi, postanowiłam wrócić do tej historii. W poprzedniej opowieści Wolha została oddelegowana do Dogewy w celu wyjaśnienia zagadkowych zniknięć tamtejszej ludności. Nie tylko udało jej się rozwiązać zagadkę, ale i nawiązała całkiem obiecujące znajomości. Wróciwszy w zdrowiu i chwale do Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa kontynuuje naukę, a przy okazji wplątuje się w kolejną aferę. Tym razem władca Dogewy postanawia odwiedzić Wolhę na jej terytorium i delikatnie daje jej do zrozumienia, że nie jest to coś dobrego (byle z procentami), ogląda się za chłopakami, a z nauką raczej stoi na bakier. Nie przykładanie się do studiowania skutkuje tym, że na bitewnym polu lata z notatkami w ręku, czyż nie jest urocza? Dodatkowo ma nosa do ludzi i dobrą rękę do zwierząt co często jej się przydaje. Zadaje się z najemnikami, smokami i wampirami. A zwłaszcza z jednym- Lenem. Władca Dogewy jest bardzo skryty i tajemniczy. Niechętnie uchyla chociaż rąbka tajemnicy, chyba że jest bardzo maglowany przez pewną niecierpliwą magiczkę. Jestem ciekawa, czy mizerny romansik tej uroczej dwójki przerodzi się w coś głębszego.

Książkę czyta się poniekąd łatwo, ale wprowadza trochę zamętu. Nowe postaci wprowadzane są z marszu i dość chaotycznie. Trzeba wczuć się w klimat książki i nie przejmować się niedociągnięciami. Wolha jest zabawna i szczera, i tą jej cechę najbardziej polubiłam. Ogólnie cała książka jest godna polecenia. Lekka, przyjemna lektura. Wróćmy na koniec do okładek. W zestawieniu zdecydowanie bardziej do gustu przypada mi wersja pierwsza. Ma taki pazur i charakter. Widać, że z Wolhą nie ma żartów. Nowa okładka jest ładna, ale nie ma tego czegoś. Widziałam zapowiedzi kolejnych tomów, więc na pewno wrócę do przygód Panny W.Rednej.

Ocena 5/6

Anate

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: