Hiszpania – Przewodnik National Geographic


Uwielbiam zwiedzać nowe miejsca i dlatego kocham wszelkie dotyczące ich informacje. Ale jest bajecznie, jeśli takich miejsc prawie nikt nie odwiedza. Chodzenie utartymi szlakami to nie moja bajka. Wolę własne ścieżki. Owszem, odwiedzam miejsca, w które uderzają wszyscy, jednak zdarza mi się to zdecydowanie rzadziej jak częściej. Im mniej ludzi, tym lepiej!

Jednakże po raz pierwszy postanowiłam sięgnąć po przewodnik z krwi i kości, a właściwie z papieru i farby drukarskiej. Być może moja niechęć do utartych szlaków nie jest taka dobra? „Hiszpania. Przewodnik National Geographic” miał to zweryfikować.

Nim zajrzałam do środka, przekonałam się, iż przewodnik jest naprawdę ciężki. A sprawił to cudowny gładki i błyszczący papier, dzięki któremu aż chce się przewracać kartki i wpatrywać w piękne fotografie. Ale wrócę do początku. Otóż tuż po otwarciu, widnieje przejrzysty i niezbędny spis treści. Oto, co przedstawia: Marszruta, Historia i kultura, W Madrycie i okolicach, Północno-zachodnia Hiszpania, Północno-wschodnia Hiszpania, Barcelona, Wschodnia Hiszpania, Kastylia i León, Kastylia-La Mancha i Estremadura, Andaluzja i Murcja, Baleary, Wyspy Kanaryjskie oraz Rady praktyczne. Na bogato!

Bardzo podobało mi się słownictwo. Proste, ale jednocześnie barwne. Często naszpikowane ciekawostkami historycznymi, dzięki którym czytelnik bardziej jest skory do odwiedzenia danego regionu. Mnie osobiście ten zabieg bardzo przypadł do gustu. Coś więcej niż opis miejsca i jego zdjęcie. „Wycieczkom” w przeszłość mówię: zdecydowane tak. Warto też wspomnieć o wytłuszczonych nazwach, które w przypadku przeglądania przewodnika w terenie z pewnością byłyby znacznym ułatwieniem. Bo kto by był zadowolony z przymusowego czytania jednostajnego tekstu, gdyby potrzebował tylko jednego konkretnego miejsca?

Czytałam poszczególne rozdziały, bardzo często w zupełnie przypadkowej kolejności. Rozdziałami, według spisu treści, ale bardziej losowo. Bo czemu by nie? Ale jedno muszę przyznać – od samego czytania naprawdę zapragnęłam się tam znaleźć! Historie miejsc, trasy, ciekawostki, mało utarte szlaki, przydatne zwroty i kolorowe fotografie oczarowały mnie do bólu. Jakbym zapoznawała się z wyjątkowo ciekawie wydaną książką do historii. Wręcz żałuję, że jestem już po lekturze.

Gdybym miała sprezentować komuś przewodnik po Hiszpanii, nie wybrałabym żadnego innego. Śmiało spakowałabym ten i udała się w kierunku kasy. Praktyczny, kolorowy i ciekawie napisany. Czego więcej chcieć, by zachęcić do wycieczek? Dzięki lekturze poznałam Hiszpanię o wiele lepiej i w paru kwestiach udało jej się mnie zaskoczyć. Chętnie przeszłabym się wieloma uliczkami i ruszyła w szlaki mało uczęszczane. Równie chętnie chciałabym poznać życie tubylców – ich zwyczaje, sposób bycia i jedzenie.

Jeśli ktoś z Was poszukuje przewodnika po tym gorącym kraju, polecam „Hiszpania. Przewodnik National Geographic” wydawnictwa Burda Książki. Naprawdę nie będziecie zawiedzeni. Czytając, przeżyjecie mentalną podróż po wielu zakątkach, zachwycicie się i zapragniecie natychmiast wsiąść w samolot.

Oceniam 7/6

MariDa

Za poradnik do recenzji dziękuję wydawnictwu BURDA!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: