Zakazane życzenie – Jessica Khoury


Opowieści tej tok 
Przez pustynię i mrok
 
Płynie z dzikich, dalekich stron –
 
Piasków bezkresna dal
 
Z nieba leje się żar
 
I czuć wokół kadzideł woń
 
Jeśli tajemny blask
 
Półksiężyca i gwiazd
 
Zrosi srebrem Twój gęsty włos
 
To nie wahaj się, lecz
 
Hop! Na dywan, i leć
 
Nura daj w tę arabską noc!
 
Arabska noc
 
Jak arabski dzień
 
Ma w sobie ten żar,
 
Co sprawia, że czar
 
Chodzi z Tobą jak cień!
 

Muszę zacząć od zachwalania okładki, która jest po prostu bajeczna! Niby prosta, ale cudownie wykonana. Widok lampy to zapowiedź magicznej, baśniowej historii, a dżin na nas już czeka. Paweł Szczepanik zasługuje na gratulacje i będę śledzić jego kolejne projekty. Czasem warto ocenić książkę po okładce. Tytułowy napis z daleka wygląda na jednolicie złoty, ale w rzeczywistości farba wygląda na przetartą. Jak by ktoś starł z jej powierzchni naniesiony przez lata kurz i pył.

Zakazane życzenie” miało dość dużą akcję reklamową. Na stronach innych blogerów książkowych zapowiedzi powieści Jessici Khoury pojawiały się często i z dużą pompą. Parę dni po premierze ruszyły recenzje pełne pochlebstw. Widać było, ze ta książka ma w sobie to coś. Na okładce polecają ją takie osobistości jak: Sarah J. Maas czy Colleen Houck. Fakt, że ta opowieść to „retelling” każdemu znanej bajki o Aladynie tylko dodawał jej smaczku.

Dżiny zawsze są takie same. Są aroganckie, przebiegłe, cwane i kapryśne. Wkurza je usługiwanie śmiertelnikom dlatego próbują wykorzystać wypowiedziane życzenie przeciwko wypowiadającemu. Mają potężne moce i żyją setki lat. Na szczęście Zahra jest właśnie taka! Jak ona mi się spodobała. Tu niby taka miła, taka uczynna a już na boku kombinuje jak tu dopiąć swego.

Sprawa z życzeniami od zawsze śmierdziała na kilometr. Złota rybka, niby taka dobra, a finalnie zostawiła rybaka z niczym. Wszyscy dobrze wiemy: Magia ma swoją cenę. Dżin to cwana bestia, ale ja mu się nie dziwie. Zamknięty w małej lampie, bez możliwości wyjścia dopóki nowy pan go nie wezwie. Spełnianie życzeń rozkapryszonym śmiertelnikom i wygłaszanie w kółko tych samych, oklepanych formułek nie jednego doprowadziło by do szału. Zahra pasuje pod ten opis ale jednocześnie jest taka, bardziej ludzka. Chociaż nie ma serca, ma uczucia. Zahra snuje opowieść niczym najwspanialszy bajarz. Nie omija ciekawych wątków, nie skupia się na pierdołach. Jej opowieść jest pełna cierpienia i bólu, ale także nadziei na zmianę i lepsze czasy.

Aladyn jest żywcem wyjęty z disney’owskiej adaptacji. Czarujący, przystojny złodziejaszek ze smutną przeszłością i jeszcze smutniejszą przyszłością. Żyje z dnia na dzień, pełny gniewu, złości i chęci zemsty. Gdy wchodzi w posiadanie wszechmogącego dżina zdaje mu się, że oto nadszedł dzień sprawiedliwości i wymierzania kar. Jeszcze nie wie, jak bardzo niesamowitą moc wypuścił na świat i jak bardzo jego życie się zmieni.

Przyćmiewasz cały świat, Zahro.

Mam cię po wewnętrznej stronie powiek” – najsłodsze wyznanie uczucia ever!

Autorka wyszła poza schemat. Nie bała się nas oczarować i zbałamucić. Mało tego, odważyła się na kombinowanie z czasem i przestrzenią i wyszło jej to znakomicie. Historia jest ciekawa i wciągająca jak piaski pustyni. Zdanie zawarte na ostatniej stronie powieści puszcza oczko do czytelnika i wiemy, że przygoda Aladyna i Zahry dopiero się rozpoczęła.

Polecam wam tę książkę tysiąc i jeden raz.

Ocena 6/6

Anate

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: