Pocałunek księcia – Eloisa James


Kate Daltry to 23-letnia, odważna i opiekuńcza wnuczka hrabiego. Po stracie ojca mieszka wraz z macochą oraz Victorią – córką macochy, a jednocześnie swoją przyrodnią siostrą. Dziewczyna nie ma łatwo. Macocha chytrze wykorzystuje jej troskę o innych, zmuszając do wielu rzeczy. Ale pewnego dnia dzieje się coś strasznego – Victoria pokazuje się z napuchniętą wargą. Jak na złość, lada dzień ma ona jechać do pobliskiego zamku, by książę Gabriel zaaprobował jej związek z narzeczonym. Rzecz jasna nie może tego zrobić z uwagi na wargę. Kate ma ją zastąpić, co ostatecznie czyni.

Już na pierwszy rzut oka na pierwszy plan wysuwa się porównanie do Kopciuszka. Słusznie. Kate po śmierci ojca musiała zamieszkać na strychu, tym samym macocha dała jej odczuć, że nie traktuje jej dobrze. Trwoniła majątek, nie patrząc na utrzymanie choćby posiadłości, podczas gdy Kate ciężko pracowała każdego dnia. I zamek! Gdy zaopatrzona w najlepsze stroje Victorii udała się na zamek, poznała księcia z bajki. Strasznie bolało mnie czytanie o zamianie miejsc, podczas gdy dziewczyny różniły się od siebie pod wieloma względami. Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że w normalnym życiu byłoby to choć trochę realne. Wszak wiele osób obecnych na zamku, dobrze znało Victorię, która zawsze brylowała w towarzystwie. Mało tego! Gdy pojawiła się Victoria… szkoda słów. Nie będę spoilerować. Pomysł ogólnie ciekawy, ale nie rozumiem, jak autorka mogła w tak naiwny sposób podejść do tematu. Nie mieści mi się to w głowie i kropka.

Sprawa kolejna to fabuła. Była ona tak nijaka, że nie mogłam uwierzyć, że Eloisa James nagradzana jest najbardziej prestiżowymi nagrodami. Być może trafiłam na jedną z gorszych jej powieści, ale mimo wszystko naiwność raziła po oczach. Czekałam, czekałam i czekałam, ale nie zadziało się nic ciekawego. Autorka uparcie skupiała się na głównych bohaterach i w zasadzie otoczenie było, bo było. Bo musiało być. A wystarczyło dodać jakieś morderstwo, pożar, cokolwiek, co zaostrzyłoby akcję, dodając jej jakichś kolorów. Czy oczekuję tak wiele? Lektura natychmiast miałaby inne oblicze.

Dość już może o minusach, bo mimo wszystko książka miała w sobie to coś. Ratuje ją styl pisania. Lekki i zrozumiały, bardzo przyjemny w odbiorze. Podobało mi się również poczucie humoru Gabriela, księcia, oraz jego podejście do Kate. Zdarzyło się parę scen, które na maleńką chwilę zachwyciły. Przypadł mi do gustu również klimat powieści, gdyż autorce udało się uchwycić to coś, co należy tylko do tego konkretnego okresu czasu, kiedy ludzie pisali jeszcze listy, przesadnie dbali o maniery jak i reputację, a służbę traktowali jak powietrze. Choć jestem pewna, że wcale nie było tak kolorowo jak czytamy w książkach, to miło jest czasem przenieść się myślami w ten wyidealizowany świat, gdy noszono tytuły.

Podczas czytania towarzyszyły mi przede wszystkim takie emocje jak:

– złość – na autorkę, że umieściła na stronach tak naiwną sytuację, którą była rzecz jasna zamiana miejsc Kate z jej siostrą cioteczną. Do tej pory się zastanawiam, co podkusiło autorkę do takiego kroku. Odpowiedzi nie odnalazłam,

– radość – kiedy pojawiały się ciekawsze sytuacje, których większa ilość mogłaby kompletnie odmienić tę książkę i sprawić, że chciałoby się ją czytać,

– znużenie – gdy nie działo się nic nadzwyczajnego. Ona myślała o nim, on o niej i w sumie tyle.

Pocałunek księcia” to książka dla mało wymagających, którym nie przeszkadza brak tajemniczych zdarzeń, które dzieją się gdzieś w tle. Jest to przyjemnie napisana opowieść o dwójce ludzi, którzy mają się ku sobie, ale przeciw nim stoi wiele przeszkód. Będę ją wspominać przyjemnie, choć jestem potwornie zawiedziona. Nie wiem dlaczego. Chyba za samą atmosferę, która była naprawdę dobrze zbudowana. I choćby dla niej samej warto sięgnąć po tę pozycję.

Ocena 3/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu AMBER

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: