Kłamca i szpieg – Rebeca Stead


Kłamca i szpieg” Rebecci Stead to pozycja dla młodzieży, której opis obiecuje bardzo wiele. Misja szpiegowska, tropienie Iksa, zarwane noce. Bez wahania zapragnęłam sięgnąć po tę książkę, jednak jestem trochę zawiedziona.

Georges to 13-latek, który przeprowadza się z rodzicami do bloku na Brooklynie, gdzie poznaje swego rówieśnika – Safera. Okazuje się on być dość niezwykłym sąsiadem, który uwielbia szpiegować. Georges daje się wciągnąć w śledztwo i za namową Safera, wspólnie zaczynają obserwować tajemniczego sąsiada – Iksa. Dlaczego jest tajemniczy? Zawsze ubiera się na czarno, wnosi i wynosi jakieś walizki i z nikim nie rozmawia. Czy to nie wystarczające powody dla młodych ludzi szukających przygód?

Miałam ogromne oczekiwania, co do tej książki, jednak już od pierwszych stron pojawiły się zgrzyty. Autorka rzuciła mnie w wir akcji, która wydawała mi się zlepkiem niezrozumiałych sytuacji. Nie trwało to długo, ale poczułam lekki zawód. Parę stron dalej było lepiej, jednak mimo wszystko książka wydaje mi się zbyt infantylna. Georges i Safer szukali przygód i wydaje mi się, iż posuwali się dość daleko w szpiegowaniu, ale mimo wszystko chwilami zdawali się mieć znacznie mniej lat niż mieli. Myślę, iż autorka mogłaby przedstawić ich znacznie doroślejszych, co znacząco uatrakcyjniłoby książkę. Byłaby ciekawsza. „Kłamca i szpieg” to książka dla młodzieży, ale mam wrażenie, że jednak dla dzieci. Niezbyt dobra klasyfikacja też na pewno ma wpływ na moją ocenę i podejście do książki – w końcu spodziewałam się znacznie więcej.

Bardzo irytował mnie Safer. Miał o sobie wysokie mniemanie, a przynajmniej na takiego się kreował. Jako szpieg z dużym stażem, sterował Georges’em jak chciał i mącił mu w głowie. Niejednokrotnie posuwał się do podstępów, byleby wyszkolić nowego członka Klubu Szpiegów. Niektóre były mocno nie w porządku i będąc na miejscu Georges’a, bardzo bym się zdenerwowała. Zew przygody swoją drogą, ale rozsądek też trzeba posiadać. Zwłaszcza jak się dojrzewa i szkoda by było napytać sobie biedy. Niezbyt mądry jest ten, który idąc pod górkę, rzuca sobie kłody pod nogi. A Georges? Miał swoje zdanie, wydawał się rozsądniejszy, jednak wciąż ulegał. Jakby jego rozsądek w najważniejszych chwilach udawał się na spoczynek, wyłączał. Czasami miałam ochotę pacnąć się w czoło.

Warto poświęcić uwagę tajemniczemu Iksowi, sąsiadowi, który to był tak bacznie obserwowany na wiele zmyślnych sposobów. Podobała mi się aura tajemniczości, którą roztaczała jego osoba, choć w zasadzie pojawiał się strasznie rzadko. Ciekawił mnie i wzbudzał we mnie lekki strach. Wszak Safer przedstawił go wystarczająco groźnie. Pan Iks wydał mi się najciekawszą postacią, choć występował na drugim albo nawet trzecim planie. Był niczym przedstawiciel zła, który ośmielił się zamieszkać w bloku, by prowadzić swą działalność. Jaką? Tego próbował się dowiedzieć Safer oraz Georges. Ale czy warto igrać z ogniem?

Kłamca i szpieg” to lektura dla młodszego czytelnika, który chciałby przeżyć jakąś przygodę, ale boi się zrobić to osobiście. To książka, która ma króciutkie rozdziały i potrafi zaintrygować. Nie znajdziecie w niej potworów ani magii, ale jak na miejsce akcji w bloku, dzieje się w nim całkiem sporo. Kto by pomyślał, że najbliższy sąsiad może wzbudzać tyle emocji.

Ocena 3/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu IUVI

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: