Opublikowany w Martycja

Wielki ogarniacz życia – Pani Buka


Ilu z was zna panią Bukę? Kto śledzi jej profil na facebooku? Kto nie ma zielonego pojęcia o co chodzi? Recenzja ta będzie miała za zadanie przybliżenie pani Bukowej osobom, które nie wiedzą o co kaman oraz przekazanie czytelnikom, którzy znają i lubią profil owej postaci, czy warto zaopatrzyć się w wersję papierową 😉

Ogólny wygląd czytadła

„Książka ma matową lekko sztywną okładkę, co kojarzyć się może z starszymi wydaniami, które królowały u naszych rodziców na półkach. Papierowa wersja jest bardzo niebieska, ale żeby nie było, że jest zbyt monochromatycznie, to oprócz średnio niebieskiego (nie mam pojęcia jak ten odcień niebieskiego się nazywa, a w paincie jest napisane „odc.124, nas.131, jaskr.101), jest jeszcze błękitny (albo wyblakły niebieski), trochę czerni i oczywiście biel 😉 Co kilka stron można znaleźć krótkie komiksy lub obrazki z panią Bukową w roli głównej. Część z nich znam z internetów, ale większość jest dla mnie zupełnie nowa, co nie oznacza, że nie zostały już wcześniej zamieszczone w sieci, bo pewnie były, tylko ja przegapiłam 😛

Kilka lat temu natknęłam się na profil Buki, czyli tego fioletowego stwora z „Muminków”, od razu go polubiłam, no bo przecież BUKA, a ja miałam na nią straszną fazę w czasie studiów i często ją rysowałam w zeszycie, na tablicy, na biurku… Z czasem powstał Pan Buk, a żeby nie było zbyt szowinistycznie, również Pani Buka. Na czym ów profil polega? Ano na krótkich jedno-dwu obrazkowych komiksach/obrazkach. Główną bohaterką jest oczywiście Pani Buka, która to raczy internautów i facebookowiczów swoimi mądrościami lub śmiesznymi tekstami (w sumie, to te mądrości również są zabawne, choć nie raz tak trafne i prawdziwe, że śmiać się nie powinniśmy, tylko płakać i myśleć nad swoim zachowaniem).
„Zanim zasiadłam do napisania tejże recenzji stwierdziłam, iż wypadałoby zrobić drobne rozeznanie o autorce poradnika, a żeby się zbytnio poszukiwaniami nie męczyć, postanowiłam dowiedzieć ile się da u źródła. Wyszukałam na facebooku odpowiedniego maila, napisałam kilka pytań, otrzymałam odpowiedzi, więc teraz podzielę się z wami mini wywiadem z samą Panią Bukową! 😉

1. Jak zaczęła się pani przygoda z Panią Buką? Czy jest to nawiązanie do buki z Muminków?

Tak, to nawiązanie do Najlepszej Postaci z Muminków. A zaczęło się tak, jak wszystko – wrzucałam śmieszne obrazki do internetów.

2. Kto jest autorem rysunków, komiksów oraz wszelakich Bukowych mądrości?

Ilustratorem jest Maciek Zaręba, autor m.in. Typowego Kota, Człowieka-Betona i KOPS. „Mądrości” są albo moje, albo zasłyszane, albo podesłane przez fanów.

3. Czy sama Pani prowadzi profil na facebooku?

Tak.

4. Kto wpadł na pomysł wydania Pani Bukowej w formie książki? Czy wydawnictwo samo zgłosiło się do pani z propozycją?

Wydawnictwo zgłosiło się we właściwym czasie, kiedy akurat myślałam, żeby zrobić coś większego niż śmieszne obrazki w internetach.

5. W którym roku powstał profil Pani Bukowej?

W 2016

6. Jakie ma pani plany na przyszłość odnośnie Pani Bukowej?

Nie wiem, nie wiem nic. Nieśmiało myślę nad kontynuacją książki.

Normalnie na tym bym zakończyła moją recenzję, jednak czymże jest recenzja bez mojego obiektywnego/subiektywnego zdania na temat publikacji? 😛

Czytanie „Wielkiego ogarniacza życia” sprawiło, że sporo się śmiałam, co nie co nauczyłam się o życiu, a nawet przyswoiłam kilka mądrości. Jeden z moich ulubionych cytatów: „Jeśli kobieta warczy i nie daje się przytulić, odejdź na bezpieczną odległość i rzuć w nią czekoladą„. Bardzo mądra i życiowa rada. Ja bym jeszcze dorzuciła „kiedy kobieta będzie zajęta zajadaniem się czokoladą, szybko wskocz pod koc i nagrzej jej łóżko, a kiedy już kobieta się umości, podaj jej kawę/herbatę/kakao (w zależności od tego, co lubi), wtedy mężczyzna może liczyć nie tylko na tulaska, ale również i całuska” xD Powiadam wam, działa! I to nie tylko podczas okresu, również kiedy ma się zły dzień w pracy/szkole, lub obejrzało się jakiś mega smutny film (np. „Król Lew” albo „Dumbo”). No tak, ale ja nie miałam o sobie pisać, tylko o pani Bułce, tfu, Buce, tzn. Bukowej. Wiele z cytatów, które znajdują się w książce znałam już wcześniej z wszelakich mądrości internetowych. Na szczęście większość w książce, to osobiste przeżycia autorki (przynajmniej tak mi się zdaje, ale raczej tak, tak na 99%) i naprawdę można się nieźle uśmiać lub załamać podczas czytania tematów w stylu: „Jak marnować czas w pracy” albo „Jak się zestresować kolorowanką” lub „Jak się śpieszyć i z niczym nie zdążyć”. Tematów jest naprawdę sporo i NA PEWNO każda kobieta przynajmniej w 3/4 przytaknie głową i powie „znam to z autopsji!” Mam tylko nadzieję, że czytanie poradnika nikogo nie zdołuje, bo nie można brać go na poważnie, nawet jeśli zdaje się komuś, iż przeżył coś podobnego lub jego znajoma tak miała 😉

„Wielki Ogarniacz Życia” Pani Bukowej czytałam w samochodzie w drodze do i z pracy (aż zaczęło się robić za ciemno na dworze, więc musiałam zacząć czytać również w pracy przy świetle żarówek :P). Zainteresowałam książką moją mamę i od tamtej pory jej nie widziałam (książki, nie mamy, mamę widzę dosyć często, ciekawe co zrobiła z moją książką…), a to o czymś świadczy, bo moja matka, to raczej popularno-naukowe książki czyta, a Panią Bukową podobno ma w pracy…

Ech te mamy 😉 Tak, czy siak, poradnik jest niebieski i zabawny, pełen anegdot, ciekawych porad, zabawnych komiksów i rysunków i ogólnie jest taki błękitny. Jedyne czego mogłabym się doczepić, to fakt, że jak się lubi profil pani Bukowej, to komiksy, czy cytaty zawarte w książce są powtórką dla czytelnika. Jednak nie przeszkadza to w przypomnieniu sobie czegoś, z czego śmiało się kilka dni/tygodni/miesięcy temu 🙂

Polecam na prezent dla kobiet i dziewczyn. Facetom raczej poleciłabym „Pan Buk” o ile takowa książka powstanie 😉 Uwielbiam, kiedy jakiś mem internetowy, czy profil na facebooku przeradza się w coś większego. Świadczy to o dobrym pomyśle i jakimś sposobie na życie, a zarabiać jakoś na chleb trzeba, prawda? A najlepiej, jak się robi coś przyjemnego i śmiesznego, a nie dołującego i męczącego 😀

Ocena: 5/6

Martycja

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ZNAK Literanova

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s