Wieczór taki jak ten – Gabriela Gargaś


Święta Bożego Narodzenia to czas choinek, zakupów, prezentów i wielkiego obżarstwa – tak w wielkim uproszczeniu. Celebrujemy coś, zapominając o istocie tego święta. W dodatku Boże Narodzenie w dużym stopniu zawłaszczyły sobie sklepy, od listopada katując nas świąteczną oprawą, w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. Czy jest jeszcze ktoś, kto naprawdę czuje ducha świąt w grudniu? Chciałabym taką osobę poznać. Ale jakoś trzeba sobie radzić. Jednym ze sposobów na reanimację „ducha świąt” jest książka. „Wieczór taki jak ten” Gabrieli Gargaś to jedna z propozycji.

Zastanawiałaś się kiedyś, jak to dobrze być zdrowym człowiekiem? Mieć dwie ręce i nogi. Zastanawiałaś się kiedyś, że dobrze jest, kiedy masz rodzinę, która cię czasami wkurza, daje popalić, ale masz też tę świadomość, że jest ktoś, do kogo zawsze możesz się odezwać? Nie jesteś sama. I masz tyle cudowności, tyle możesz, a nie zawsze chcesz, nie zawsze to doceniasz. A masz tyle szczęścia w życiu. Życiu, o jakim niejeden marzy”.

Michalina to 27-latka, która od najmłodszych lat doświadczana jest przez życie. Śmierć matki, obawy, by starczyło na chleb… to tylko niektóre jej zmartwienia. Jednak Michalina postanawia zawalczyć o lepsze jutro, namawiając babcię na wynajem pokoi dla turystów. Czy Miśka zazna szczęścia w Złotkowie, małej mieścinie położonej w samym sercu Bieszczad? Czy los przestanie jej dokuczać?

Wieczór taki jak ten” to pozycja idealna na święta – przynajmniej w zamyśle autorki. Jest śnieg, są ozdoby świąteczne – w szerokim tego słowa znaczeniu – i jest też wiele przesłań, które mają nam przypomnieć o tym, co najważniejsze. Ale czy to wystarczy, by książka była wyjątkowa? Według mnie nie.

Sięgając po tę książkę miałam swoje oczekiwania, które po części zostały spełnione. Jednak nie potrafiłam się skupić w stu procentach na „magii świąt”, bo działo się zbyt wiele. O co chodzi? Do pensjonatu przyjechali goście i każdy z nich miał swój życiowy bagaż. Autorka postanowiła „poszperać” w każdym z nich, kradnąc tym samym cenne strony dla głównego wątku. Jakby nie spojrzeć, ten zabieg miał sens, ale nie przypadło mi to do gustu. Był dla mnie czymś zbędnym i odwracającym uwagę. Nie o tym chciałam czytać.

Warto zwrócić uwagę na klimat powieści. I nie chodzi o święta Bożego Narodzenia, a o styl pisania, który jest dość specyficzny dla polskiego pióra. Na tym polu plusik. Ale jednocześnie uważam, iż Gabriela Gargaś mogła znacznie bardziej wpleść do fabuły magię świąt. Niby były te ozdoby i tak dalej, ale brakowało mi mocniejszego akcentu. Królowały ludzkie problemy, których na co dzień mam pod dostatkiem. A przecież książka miała odwrócić od nich moją uwagę, czyż nie?

Bolała mnie również przewidywalność, która w pewnym stopniu zepsuła zakończenie. Ja wiem, że nie o to w tej książce chodzi, ale mimo wszystko czułam się zawiedziona. Wydaje mi się, że książka traktująca o świętach może zaskoczyć, a nawet powinna. Ale niestety, na tym polu porażka.

Czy można czytać tę książkę również po świętach? Jak najbardziej, natomiast w maju z pewnością nie będzie miała tego czegoś, co ma tylko w okolicach świąt. Książka niesie ze sobą wiele przesłań, które nie zrobiły na mnie wrażenia. Mają swoją wartość – tego nie mogę zakwestionować – natomiast autorka mogła się bardziej postarać. Jej przesłania – choć prawdziwe – wydają mi się banalne.

Śmiało porównałabym tę książkę do ubierania choinki. Bardzo często pojawiają się przeszkody – zaplątane lampki, rozbite bombki, czy mnóstwo igieł, które wypadałoby posprzątać. Ale z drugiej strony, ubierając taką choinkę, czujemy radość. Cieszymy się, że idą święta, a efekt końcowy strojenia drzewka będzie cieszył oko i to przez wiele dni. Ale co, jeśli przy ubierania choinki dużo z nią problemów, a efekt nie jest taki, jakbyśmy chcieli?

Wieczór taki jak ten” Gabrieli Gargaś to przyjemna książka o tematyce świątecznej, ale jednocześnie jedna z gorszych, jakie miałam okazję czytać. Mało w niej świąt, a zbyt wiele problemów. Ale mimo wszystko czyta się szybko i w jakimś stopniu wciąga. Myślę, że mimo wszystko, wielu osobom przypadnie do gustu. Warto sprawdzić.

Ocena 3,5/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu POZNAŃSKIE (Czwarta Strona)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: