Opublikowany w ViridianaD

Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji – Raisa Ruder, Susan Campos


Niedawno z okazji pewnej okazji organizowałam dla moich znajomych i przyjaciół imprezę. Nie obyło się bez prezentów, a kto mnie doskonale zna, ten na pewno się domyśli, że książka jest zawsze dobrym pomysłem na sprawienie mi radości! Jedna z koleżanek wie, że wielbię naturalne sposoby pielęgnacji skóry, włosów i paznokci. Zawsze dziesięć tysięcy razy czytam składy na opakowaniach kosmetyków, szykuję różne dziwne papki –maski, maseczki, w moim domu nigdy nie może zabraknąć siemienia lnianego… Dlatego postanowiła obdarować mnie poradnikiem, który od razu zaczęłam kartkować!

Na samym początku książki „Sekrety urody babuszki” znajdziemy spis treści. Kolejne rozdziały oznaczone są tytułem i numerem strony, od których zaczynają się porady dotyczące danego zagadnienia. Znajdziemy tu między innymi treści związane z pięknymi włosami, gładkim ciałem, czy doskonale nawilżonymi dłońmi i stopami. Ba! Mamy nawet przepisy na stworzenie w domu luksusowego SPA, czy na przygotowanie się do najważniejszego dnia! Zaraz po spisie treści znajduje się „Niezbędnik urody babuszki” czyli wykaz konkretnych porad wraz z numerami stron na których się znajdują. Przykład? „Porost rzęs: Odżywka do rzęs Rayi – strona 121”. Wszystko napisane przejrzyście i czytelnie.

Na kolejnych stronach jest już to, o co nam właściwie chodzi. Sama esencja. Najpierw kilka słów o postaci Babuszki, kobiecie, która zawsze sięgała do źródeł, wybierając produkty do pielęgnacji. Wymienione są jej ulubione składniki (takie jak ziemniaki, oliwa czy chociażby… wódka!). Następnie zaś tak zwane „niezbędne” – narzędzia, składniki, produkty – których będziemy używać, aby przywrócić sobie młodość, piękno i energię! Oczywiście najważniejsza była dla mnie jedna z „ciekawostek”, mianowicie:
„Czy wiesz, że wódka może:
(…)
10. Wyleczyć złamane serce? Wlej do szklanki porcję wódki, dodaj lód i tonik (niskokaloryczny), sok grejpfrutowy albo pomarańczowy. Na zdrowie!”
Tak, właśnie tego spodziewałam się po poradniku związanym z urodą! Przecież dobre samopoczucie jest równie ważne, co regenerujący sen czy maseczka na twarz.
Jeśli zaś chodzi o przepisy, które tu znajdziemy, nie są one trudne do samodzielnego przygotowania. Część z nich wymaga użycia jednego – dwóch składników (np. szampon dla dzieci to mikstura wymagająca skorzystania z dobrodziejstwa szklanki mleka i jajka), inne większej ich ilości (z workami pod oczami poradzi sobie bowiem okład, do którego przygotowania potrzebujemy wody, bazylii, natki pietruszki, sałaty i kapusty). Jak widzimy, produkty z których korzystamy, są łatwo dostępne i powszechnie znane. Owszem, zdarzają się także takie, które są nieco droższe lub nieco trudniej je zdobyć, jednak trafiają się tak sporadycznie, że nie będę zawracała Wam nimi głowy. Do każdej receptury podany jest dokładny spis produktów wraz z ilościami niezbędnymi do przygotowania danej maski czy kremu, oraz czas potrzebny na ich stworzenie. Niczego nie musimy robić „na oko”, a tym samym bać się, że zrobimy sobie jakąś krzywdę. Wszystkie formuły są dokładnie opisane, jeżeli jakiś składnik ma właściwości mogące powodować u nas uczucie dyskomfortu – zawsze znajdziemy ostrzeżenie. Jak zaś z działaniem porad? O tym musicie przekonać się sami! Ja jednak już teraz kilka z nich dodałam do swoich stałych „urodowych rytuałów”. Mam nadzieję, że za kilka lat będę równie zadowolona z efektów, co teraz. Przyznam także, że nie ze wszystkich przepisów jeszcze korzystałam. Po prostu czasem nie chce mi się kupować całej kapusty dla dwóch czy trzech jej liści. Nie lubię marnotrawstwa. Bardzo dużym plusem jest jednak to, że wykorzystujemy naturalne składniki, które są raczej tanie i raczej ogólnodostępne, a często po prostu zapomniane, mimo tak spektakularnego działania dla naszej skóry, włosów czy paznokci!

Z plusów mogę wymienić także wygląd książki. Jest ona po prostu śliczna. Utrzymana w kolorach ecru, pomarańczowym i brązowym. No dobrze, jest to również jej największa wada. Dlaczego? Ano dlatego, że porady napisane pomarańczową czcionką na brązowym tle, są czasem trudne do rozczytania. Jednak jest to tak drobny szczegół, że i nim nie będę Wam truć.

Komu polecam książkę „Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji”? Każdej osobie, która interesuje się urodą, naturą i łączeniem tych obu zagadnień! Nie jest to pozycja obowiązkowa na półce każdej dziewczyny czy kobiety, jednak warto do niej zerknąć i skorzystać z tego, co nam daje. Nie zawiedziecie się!

Ocena: 4/6

ViridianaD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s