Opublikowany w MariDa

Surogatka – Louise Jensen


Z twórczością Louise Jensen spotkałam się już podczas lektury „Siostry”. Była to książka, przy której przepadłam i która po dziś dzień siedzi mi w głowie. Dlatego gdy tylko pojawiła się szansa zrecenzowania „Surogatki”, nie zastanawiałam się ani chwili. Liczyłam na sporą dawkę sekretów, emocji oraz kompletne wylogowanie ze świata żywych na czas lektury. Czy jestem zawiedziona?

Kat i Nick to małżeństwo z ośmioletnim stażem, które poznało się w chwili, gdy Nick wraz z przyjacielem zakładał fundację pomagającą ofiarom udarów. Są szczęśliwi, jednak trapi ich jedna rzecz – nie mogą mieć dziecka. Próbowali nawet adopcji, ale na tym polu również pojawiły się komplikacje. I w tym momencie na scenie pojawia się Lisy. Przyjaciółka Kat z dzieciństwa, która zgadza się zostać surogatką, czyli urodzić dziecko Kat i Nickowi. Niestety Lisy nie jest w porządku wobec młodego małżeństwa, a Kat dogania przeszłość, z której nie ma prawa być zadowolona. Jak to się skończy?

Jestem świeżo po lekturze i chyba na długo zapamiętam tę historię! Podejrzewam, że ta recenzja będzie chaotyczna, ale postaram się, by miała ręce i nogi. Przynajmniej spróbuję!

Co najbardziej mnie urzekło? Fabuła i emocje. Jedno z drugim stworzyło coś, co zmusiło mnie do siedzenia niemalże do rana, ponieważ nie potrafiłam się oderwać. Dawno tak nie miałam. Dopiero siłą woli odłożyłam książkę i zgasiłam światło, gdy na zewnątrz zaczynało już świtać. Autorka stworzyła coś niesamowitego. Korzystnie połączyła pokręconą fabułę najeżoną sekretami wraz z narastającym napięciem, które udzielało się również i mnie. Odczuwałam niepokój wraz z Kat, a chwilami konkretny strach. Realność tej historii jest nie do opisania i to również wpłynęło na jej pozytywny odbiór. Miałam wrażenie, że siedzę z kubkiem herbaty i oglądam jakiś dobry film. Na tyle dobry, że nawet się nie orientuję, że gorąca herbata staje się lodowata.

Podobała mi się również płaszczyzna emocjonalna. Zwłaszcza w przypadku Kat, która najbardziej chciała mieć dziecko. Zawsze o nim marzyła i chciała to marzenie spełnić. Jej miłość była szczera, a niepowodzenia bolały. Czytelnik jest świadkiem jej pogarszającego się stanu, który płynnie stawał się coraz gorszy. Dopiero w trakcie lektury wychodziły skrywane sekrety, które wiele wyjaśniały. Jednak autorka dawkowała je, niczym dobrą czekoladę. Najpierw wyjawiła nam te mniejsze, by te większe zostawić na koniec. A wierzcie, jest na co czekać!

Skoro wspomniałam już o zakończeniu, to nie mogę nie napisać, że jest genialne! Zarówno na płaszczyźnie wspomnień głównych bohaterów, jak i akcji bieżącej. Spodziewałam się wielu opcji, ale nie takich, jakie zaserwowała Louise Jensen. Wymknęła się schematom i zrobiła to dobrze. Chętnie poczytałabym ciąg dalszy, ponieważ widać potencjał. Gdyby tylko chciała, mogłaby napisać ciąg dalszy… choć pewnie kolejna książka nie byłaby tak dobra jak „Surogatka”. Autorka mogłaby nie przeskoczyć wysoko ustawionej przez siebie poprzeczki.

Ta książka to świetna opcja na rozluźnienie, lub na długą podróż, podczas której nie wiadomo, co ze sobą zrobić. Wciąga i daje do myślenia. Polecam przede wszystkim parom, które myślą o surogacji. Wszystko wydaje się proste, ale wcale tak nie jest. Zarówno dla pary jak i surogatki. Kwestie finansowe, emocje… to trudny temat i nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Warto więc sięgnąć po tę książkę, bo nie tylko bawi, ale i uświadamia.

Surogatka” Louise Jensen trafia na listę moich ulubionych książek i chętnie stanę się jej ambasadorką. Będę polecać każdemu, kto tylko zapyta o dobrą lekturę, bo to naprawdę kawał dobrej literatury.

Ocena: 6!/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu BURDA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s