Opublikowany w gościnne

Złodziejka książek – Markus Zusak


„Złodziejka książek” autorstwa Markusa Zusaka, to książka która na zawsze zostanie w moim sercu. Od samego początku wiedziałam, że będzie to niesamowita powieść. Już pierwsze strony wprowadzają nas w niesamowity nastrój książki, mianowicie narrator (śmierci) przekazuje nad drobną informację, która brzmi następująco:

„Wszyscy umrzecie”. Krótko i bardzo na temat, prawda?
Czy tylko mnie to zachęciło do dalszego czytania?”

Przyznam się, że trudno mi pisać tę recenzję. „Złodziejka” jest jedną z moich ulubionych książek i naprawdę ciężko jest wyrazić ten zachwyt w jaki popadłam podczas czytania. 

Narrator pokazuje życie małej Liesel, która trafia do rodziny zastępczej.Na początku nie jest łatwo. Nie umie czytać i pisać, a jej przyszywana mama jest naprawdę okropna! Nie okazuje dziewczynce miłości i dużo wymaga. Na szczęście tata okazał się bardzo kochany, cierpliwie uczy Liesel czytać, okazuje jej dużo ciepła i ojcowskiego wsparcia. Po kilku dniach w nowym miejscu, poznaje swojego rówieśnika – Rudego, małego urwisa, który od razu w głównej bohaterce dostrzega kogoś więcej niż zwykłą koleżankę. 

Książka opowiada nam o przyjaźni, miłości w czasie wojny. Przedstawia nam jak trudno być człowiekiem, gdy za rogiem czai się niebezpieczeństwo. Jest przepełniona strasznymi scenami, które były codziennością w hitlerowskich czasach. Ale pokazuje nam również to jak sobie z tym radzono,  masa wydarzeń wywołuje uśmiech na naszej twarzy. Bardzo podobały mi się dialogi, które nie były ani nudne, ani przesadzone. Wszystko było bardzo naturalne. Podziwiam Markusa za to jak potrafi pisać o wojnie. To jest bardzo trudny temat, który ciągnie za sobą masę krwi, bólu, cierpienia i drastycznych opisów. W jego książce obraz wojny jest bardzo wyraźny i odczuwalny, ale dokonał tego bez drastycznych scen. 

Ale nie tylko to wzbudziło moją miłość do „Złodziejki książek”. Świetne były tam uwagi, które dawała nam Śmierć. Czekałam na nie z niecierpliwością. Przy nich można się śmiać, płakać, albo wprowadzić w głęboką zadumę. Te dwa, trzy zdania, które były wprowadzane od czasu do czasu powodowały, że sens książki stawał się inny. Nabierał alegorycznego znaczenia. 

Cała książka jest pełna cytatów, ale chyba te najbardziej trafne właśnie wypowiedziała śmierć. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z Liesel. Kraść z nią jabłka, pożyczać książki, słuchać gry Papy, drażnić się z Rudym. Mimo wszystko wojna i miłość w tej książce są tylko tłem, do tego by pokazać istotę człowieczeństwa i to, że bez względu na wszystko nie można wyrzekać się samego siebie.

Ola

Reklamy

Jedna myśl na temat “Złodziejka książek – Markus Zusak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s