Opublikowany w MariDa

Bad Boy’s Girl 2 – Blair Holden


Znacie temat klątwy drugiego tomu? Na pewno tak. Dlatego z ogromną obawą sięgnęłam po drugi tom „Bad Boy’s Girl” Blair Holden, po którym spodziewałam się przede wszystkim lekkości, dużo sarkazmu i płynnego czytania. „Bad Boy’s Girl 2” planowałam ogarnąć w jeden dzień, tym bardziej, iż w porównaniu z tomem pierwszym, odchudzono go niemalże o 200 stron. Szkoda tylko, że ten pierwszy był, jest i pozostanie grubaskiem, bo według mnie działa to na jego niekorzyść. Wiecie… wiele zbędnych rzeczy, które chętnie byście wyrzucili do kosza, bo są kompletnie niepotrzebne. Ale do brzegu!

Tessa rozpoczyna upragnione studia. Niestety jej oczekiwania dość mocno rozmijają się z rzeczywistością, a wszystko za sprawą Cole’a. Jej druga połówka wciąż wywołuje u żeńskiej części palpitacje serca, ale również i u samej Tess… początek książki to jeden wielki dramat. Czy ta dwójka zazna spokoju? Czy popularność Cole’a przestanie ingerować w ich relację? Czy Tess będzie mu wierna?

Już od pierwszych stron miewałam mdłości, czułam jak psuły mi się zęby, a otaczająca mnie tęcza odbierała drogocenny tlen. Serio? Połączenie sarkazmu i chęci umierania z miłości to połączenie bardzo niekorzystne – ładnie mówiąc. Miałam dość, czytając o bezgranicznej miłości Tessy i Cole’a. Te ich dramaty, tęskne spojrzenia i intensywne emocje różnego rodzaju doprowadzały mnie do rozpaczy, zanim jeszcze dotarłam do 100-ej strony! Zastanawiałam się, jak uda mi się skończyć tę książkę, ale zaciskałam zęby i dzielnie wracałam do tekstu. Wciąż tliła się we nie nadzieja, że będzie lepiej… dla mnie, nie dla nich.

Zastanawiałam się również, kiedy główna bohaterka zacznie dostrzegać, co się wokół niej dzieje. I nie chodzi o zazdrosną konkurencję, a o zaborczość Cole’a. Jestem pewna, że gdyby tylko mógł, nakleiłby jej na czole kartkę ze swoim imieniem oraz groźbą dla potencjalnego adoratora. Wkurzał go każdy facet, który choćby patrzył na jego dziewczynę, co dla mnie jest jawną chęcią kontroli. Traktował Tessę jak własność, a jej to w zasadzie nie przeszkadzało. Serio? Na tym ma polegać związek? Może dziewczyna się ogarnie w kolejnym tomie, ale wtedy pewnie będzie już za późno.

A sama fabuła nie jest lepsza! Porównałabym ją do kopania piłki o ścianę. Kopnięcie, odbicie piłki, kopnięcie, odbicie piłki, kopnięcie… powtarzalność do potęgi entej. Ta książka nie wnosi absolutnie nic, jest o niczym i nic sobą nie reprezentuje. Czytałam o jednym i tym samym, co rusz sprawdzając, ile mi jeszcze zostało tych stron. Okropna! Spodziewałam się lekkiej historii, a dostałam jeden wielki dramat – dosłownie i w przenośni. Tessa i Cole miotali się niczym ryby wyjęte z wody i nie działo się absolutnie nic więcej. Ja rozumiem, że to młodzieżówka, która ma bawić, ale żeby była aż tak nijaka? Litości!

Zastanawiam się również, gdzie podziały się te przyjemnie uszczypliwe wymiany zdań pomiędzy bohaterami. W pierwszym tomie przerzucali się tekstami i czyniło to lekturę bardzo przyjemną. Dialogi straciły na wartości, a tak bardzo na nie czekałam. Autorka zgubiła również wiele rozpoczętych wątków. W ogóle zbyt mocno skupiła się na ich wieeeeelkiej miłości – koniec kropka.

I w ogóle nie przemawia do mnie nadawanie rozdziałom tytułów, które są króciutkimi fragmentami pochodzącymi z ów rozdziałów. Nie ma to większego sensu i jest to mini spojlerowanie. Wiecie… w tytule mowa o różowych kajdankach i już wiecie, co się zapewne zaraz wydarzy. Spotykam się z tym po raz pierwszy i oby ostatni. Bezsnens.

A najbardziej powaliło mnie zakończenie… tak w negatywny sposób. Miałam cichutką nadzieję, że może tam coś się zadzieje, co skusi mnie do sięgnięcia po kolejną część. Bardziej nie mogłam się pomylić. Równie nijakie, jak cała reszta <uderza dłonią w czoło>.

Bad boy’s girl 2” Blair Holden to według mnie strata czasu. Denerwował mnie brak konkretnej fabuły, ale i zachowania głównych bohaterów, których najzwyczajniej w świecie znielubiłam. Działali mi na nerwy i szło im to rewelacyjnie. Nie wiem czy sięgnę po tom kolejny, ale może dam mu szansę. Może autorka poprowadzi akcję bardziej konkretnie, bo jeśli nie, to nie uratuje jej już nic.

Ocena: 1/5

MariDa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s