Opublikowany w Anate

Ostatni Namsara – Kristen Ciccarelli


Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że od dzisiaj z twoich ust nie może paść żadna opowieść? Koniec z bajkami, legendami czy historyjkami. Nie można opowiadać, nie można też słuchać. Dlaczego?
Bo to cię zabije…

„… Była coraz słabsza.
Te opowieści ją zatruwały, tak samo jak zatruły bajarzy przed nią.
Miały one śmiertelną moc i dlatego zostały zakazane…”

Asha wychowana została w świecie bez opowieści. Historie niosły ze sobą chorobę, strach i śmierć. Król, po śmierci ukochanej żony, która nie bała się opowieści, zakazał ich słuchać, zakazał je przekazywać. Mimo to, Asha zawsze czuła dziwny pociąg do tego, co zakazane. W wyniku tragicznych wydarzeń jej twarz i ciało szpeciły okropne blizny których z jednej strony się wstydziła, a z drugiej była z nich dumna. Wiedziała, że to Kozu, pierwszy, najpotężniejszy smok prawie doprowadził ją do śmierci swoim ognistym oddechem. Poprzysięgła, że go dopadnie, tak jak zabiła każdego, innego smoka który zbliżył się do miasta. W końcu nadarza się ku temu okazja. Jej ojciec zleca jej wytropienie Pierwszego Smoka. Koniec jego żywota sprowadzi kres na jakąkolwiek istniejącą jeszcze na świecie opowieść. W dniu, w którym zginie Kozu, zginą wszelkie historie.

„… Gdyby Kozu kiedykolwiek został zabity, wszystkie stare historie zniknęłyby z umysłów, języków i zwojów,

jak gdyby nigdy nie istniały…”

Dla Ashy jest to szansa na ostateczne rozprawienie się z bolesną przeszłością i zamierza ją wykorzystać choćby nie wiem co. Pora ruszyć na polowanie.

Asha jest twardzielką. Lata złowrogich spojrzeń rzucanych na nią co krok i szeptów za plecami, uczyniły z niej nieczułą zabójczynie smoków zwaną Iskari. W jej świecie służący to Skralowie. Niewolnicy mający więcej zakazów, niż nawet samych obowiązków. Za złamanie któregokolwiek grążą im straszliwe konsekwencje z bolesnym uśmierceniem na czele. A mimo to, jeden z nich, odważył się spojrzeć na nieustraszoną Iskari dostrzegając w niej nie tylko odważną wojowniczkę, ale i również piękną kobietę. Mimo innych planów Ashy ich drogi co rusz się przecinają, a przeznaczenie drwi z nieustraszonej księżniczki. Choć Asha zdaje sobie sprawę, jak źle może to się dla nich skończyć, przyjmuje pomoc krnąbrnego sługi. Widzi w tym swoją szansę na ucieczkę przed nie tak bajkowym księciem, jakby się mogło wydawać. Ruszają po Kozu, nie wiedząc, że Pradawny ma co do nich zupełnie inne plany.

W miarę rozwoju akcji, rozdziały przeplatane są opowieściami świata Firgaardu- zakazanym historiami, dzięki któremu możemy poznać historię Pierwszego Smoka i jego Namsary czyli jeźdźca, oraz jeszcze starsze legendy związane z historią władców Firgaardu. Mogło by ich znacznie więcej bo są bardzo ciekawe, różnorodne i jak to już bywa z bajkami – są po prostu piękne.

Świat przedstawiony jest taki, jaki powinien być na pustyni: raczej nie wyszukany, zimny i nieprzyjazny. Nie ma tu słabszych bohaterów, raczej wszyscy trzymają poziom i grają role jakie mają do odegrania przekonująco i z zapałem. Jedyny problem jaki mam z tą książką to zakończenie. Niestety, coraz częściej jest tak, że po fajnie przeprowadzonej części właściwej i ciekawym początku, finał nie jest taki, jak bym chciała. Jest poprawny, zaskakujący i kończy rozpoczęte wątki, ale jednocześnie jest trochę „nijaki”. Poprowadzony błyskawicznie, żeby jak najszybciej mieć go z głowy. A finał musi być zwieńczeniem całej powieści. Zaczynając czytać jakąkolwiek książkę, która nas wciągnie, z niecierpliwością czekamy właśnie na spektakularne zakończenie. Tutaj mogło być one troszkę dłuższe, bardziej tajemnicze i rozbudowane. Mocny finał – tego mi w Ostatnim Namsarze zabrakło. No i może jeszcze takie moje małe, wredne czepialstwo co do jednej kwestii. W egzotycznym świecie pełnym magii i smoków dostajemy takie imiona bohaterów jak Asha, Szafira, Dax, Torwin czy Roa które brzmią wymyślnie, niepospolicie i pasują jak ulał do tajemnic Figaardu. Lecz niestety jest też… Jarek – pretendent do głównego zbira powieści z imieniem, moim zdaniem, wziętym od czapy. Ale nie można mieć wszystkiego. To tylko drobny niuans, który tylko z początku chciał zaburzyć mi odbiór tej fantastyczniej powieści. Gorąco ją polecam na upalne lato przywodzące na myśl rozgrzane piaski pustyni.

Ocena 5/6

Anate

Za możliwość recenzji dziękuję Wydawnictwu IUVI

Reklamy

Jedna myśl na temat “Ostatni Namsara – Kristen Ciccarelli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s