Opublikowany w MariDa

Jak to działa? Ciało człowieka – Nikola Kucharska


Któż z nas nie słyszał pytania: „Mamo, a jak ja się znalazłem w twoim brzuszku?”. To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań przez dorastające pociechy, dotyczące ludzkiego ciała. Najczęściej po zadaniu pytania następuje chwila ciszy i nerwowe myślenie, co też dziecku odpowiedzieć. A gdyby tak je nieco uświadomić? Pokazać, z czego składa się człowiek? Z pomocą przychodzi Nikola Kucharska (autorka ilustracji) oraz Joanna Kończak i Katarzyna Piętka (autorki tekstów).

Jak to działa? Ciało człowieka” to 32 stronicowa, bogato ilustrowana książka o sporych wymiarach, która wiele wyjaśnia. Dzieli się ona na 4 części: Ja i moja rodzina, Zmysły i mózg, Zdrowy tryb życia, U lekarza. W bonusie znajdziemy również Szpital. Książka ma bohaterów, którzy przedstawiają się na samym początku. Na pierwszy plan wysuwa się Klara, młodziutka dziewczynka, która pragnie zostać lekarzem. Stąd też wiele pytań, na które szuka odpowiedzi, a czytelnicy wraz z nią. Przoduje również dziadek Ignacy, który na pytania swej wnuczki stara się odpowiedzieć jak najprościej.

Każda nowa część to wielka ilustracja wzbogacona dymkami jak w komiksach, w których znaleźć można zapowiedź tego, o czym będzie można poczytać w danej części. Są to na przykład frazeologizmy, które intrygują małą Klarę i nie ma się co dziwić. Z pewnością wielu z nas dziwiły takie pojęcia jak „chodzić z głową w chmurach” czy „mieć muchy w nosie”. Nie znając ich znaczenia wydają się nielogiczne, więc nie ma się co dziwić dorastającemu dziecku, które ciekawe jest świata, a na pewnym etapie również ludzkiego ciała. Ale Klarę intrygują również takie kwestie jak zdolność jazdy na rowerze jednokołowym bez przewracania czy kręcenie się w głowie po zejściu z karuzeli.

W tej książce jest jedna rzecz, która mi się nie podobała – niektóre ilustracje. Było ich bardzo mało i wcale nie chodzi o przekrój ludzkiego ciała, a o twarze! Miażdżąca przewaga była przyjazna, ale znalazły się też takie, które wzbudzały we mnie niezły lęk, a wręcz przerażenie. Głównie za sprawą jakby nieobecnego spojrzenia – okrąglutkie oczy, które nie wyrażają żadnych emocji. Trochę tak, jakbym patrzyła na kogoś psychicznego, kto chce mnie skrzywdzić. A niech do tego dojdą lekkie odsłonięte zęby albo otwarta buzia i już całkiem po temacie. Młody czytelnik pewnie nawet nie zwróciłby na to uwagi, ale dorosły już tak.

A teraz czas na same plusy!

Po pierwsze – przekrój ludzkiego ciała. Wnętrza bohaterów książki wypełniają przeróżne obrazki. Jakie na przykład i co oznaczają? Na przykład sokół, który znajduje się tuż obok oka, co ma oznaczać „sokoli wzrok”, co jest oczywiście opisane też obok. Bardzo mi się to podobało i dzieciom spodoba się jeszcze bardziej. Nauka przez zabawę. Na zasadzie skojarzeń. Z chęcią będą chłonąć nowe związki frazeologiczne, choćby po to, by pochwalić się w piaskownicy.

Po drugie – ilość informacji. Wydawać by się mogło, że na małej dziewczynce nie można przedstawić zbyt wielu informacji, a jednak się da! Oprócz wspomnianego już sokolego wzroku, znajdziemy wiele innych ciekawych i popularnych frazeologizmów. Dla dorosłych to nic nowego, ale dla dziecka mega frajda. Jestem pod wrażeniem, jak ciekawie można to przedstawić, jednocześnie w kilku prostych słowach doprecyzować, o co dokładnie chodzi.

Po trzecie – prostota. Miałam biologię w szkole i pamiętam, jak się zapamiętywało kości, uczyło o DNA, o krwinkach czy trawieniu, ale nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie zaciekawi! Głównie za sprawą prostego języka, bo dopiero później wpływ miały ilustracje. Poznałam wiele ciekawostek, ale też odświeżyłam sobie budowę ciała. Trochę żałuję, że nie wydawali takich podręczników dla nieco starszej młodzieży. Uczenie byłoby naprawdę ciekawsze i prostsze.

Po czwarte – choć książka liczy sobie zaledwie 32 strony, nie sposób połknąć ją bardzo szybko. Wiele zagadnień wymaga dłuższej chwili uwagi, nie mówiąc o pytaniach, którymi pociechy będą bombardować starszych w międzyczasie.

A tak ogółem?

Polecam czytać ją wraz z dzieckiem, by hamować pośpieszne przewracanie kartkami i dogłębniej skupiać się na poszczególnych tematach – podawać przykłady, wyjaśnić ewentualne niejasności czy powtarzać, by dziecko wyniosło z lektury jak najwięcej. To dobra pozycja, którą warto się zainteresować.

Oceniam 5,5/6

MariDa

Za książkę dziękuję wydawnictwu NASZA KSIĘGARNIA

Reklamy

Jedna myśl na temat “Jak to działa? Ciało człowieka – Nikola Kucharska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s