Opublikowany w ViridianaD

Cudowna wyspa dziadka – Benji Davies


Dziś chciałabym zaprezentować Wam książkę, która porusza. Nie tylko za sprawą pięknych obrazów, ale przede wszystkim ze względu na treść. „Cudowna wyspa dziadka”, która wyszła spod skrzydeł wydawnictwa znak emotikon, to pozycja kierowana do dzieci w wieku przedszkolnym. Na stronie internetowej jednej z popularnych księgarni znajdziemy ją w dziale dla dzieci w wieku 3 – 5 lat.

Na pewno przypadnie do gustu najmłodszym. Jest bogato ilustrowana. Rysunki zaś, mimo, że bardzo kolorowe, są miłe dla oka i bardzo przyjazne w odbiorze. Niewielka ilość tekstu pozwala na maksymalne skupienie uwagi dziecka na treści, która… Zaskakuje.

Może się wydawać, że książka opowiada historię podróży dziadka i jego wnuka, Syda, na tytułową, cudowną wyspę. Pewnego dnia bohaterowie wchodzą na strych domu dziadka i nagle okazuje się, że płyną ogromnym statkiem. Ruszyli przez „ocean stromych dachów”, pokonywali wiele mil widząc tylko bezkresne morze, aż w końcu zauważyli majaczący w oddali ląd. Podróż, mimo że długa, była bardzo przyjemna. Jak mogłoby być inaczej, skoro chłopiec wyruszył w nią z ukochanym dziadkiem? Gdy dopłynęli w pobliże porośniętej bujną roślinnością wyspy, zarzucili kotwicę i ruszyli w stronę brzegu. Syd zdziwił się, że dziadek zostawił gdzieś swoją laskę, lecz starszy pan stwierdził, że nie jest mu ona potrzebna. Bohaterowie przemierzali wyspę wzdłuż i wszerz, znaleźli chatkę, którą wysprzątali, a w której mogli chronić się przed upałem, poznawali nowe, coraz cudowniejsze miejsca. Nadszedł jednak czas powrotu…
Dziadek postanowił powiedzieć wnukowi, że Syd sam musi wrócić do domu, gdyż on zostanie na tej niewyobrażalnie pięknej wyspie. Syd zapytał dziadka, czy nie będzie czuł się samotny, jednak staruszek odparł, że na pewno nie. Chłopiec ruszył więc do domu sam. Podróż bez dziadka trwała znacznie dłużej, jednak nasz bohater dotarł do celu bezpiecznie. Gdy następnego dnia Syd znów postanowił odwiedzić dziadka w jego domu, coś się zmieniło. Chłopiec jak zwykle wbiegł na podwórko, otworzył drzwi domu, jednak… Dziadka tam nie było. Na strychu zaś nie mógł znaleźć metalowych drzwi okrętu. Nagle coś stuknęło w okno. Syd nie wiedział, co to mogło być, więc podszedł, by to sprawdzić. Na parapecie leżała koperta.

Jak już wiecie(lub się domyślacie) – książka opowiada o przemijaniu. To temat, który jest bardzo trudny dla dorosłego człowieka, ale jak wytłumaczyć dziecku czym jest śmierć? „Cudowna wyspa dziadka” może być pomocą dla każdego rodzica, który nie wie jak oswoić dziecko z tym zagadnieniem. To książka, która pokazuje „że najbliżsi tak naprawdę nigdy nas nie opuszczają”. Przygotowuje na to, co nieuchronne. Może być wsparciem w czasie ciężkiej choroby ukochanego dziadka czy babci, ale też po prostu lekturą traktującą o śmierci, która pokazuje nam wyobrażenie nieba. Takiego, do którego pewnie każdy dziadek powinien według wnuka trafić. Uświadamia, że miłość nie przemija wraz ze śmiercią bliskiej nam osoby, że nadal możemy żywić do niej uczucia, tęsknić, czuć się samotni, przeżywać rozłąkę, ale także żyć dalej wiedząc, że osoba, która odeszła, jest szczęśliwa, nie stopują jej ograniczenia, ma nowych przyjaciół i…

Komu polecam książkę „Cudowna wyspa dziadka”? Tak na prawdę każdemu. Bez względu na wiek czy płeć. Myślę, że poruszy każde serce.

Ocena: 6/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ZNAK EMOTIKON

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s