Opublikowany w Laures

Gniazdo – Terry Goodkind


Zło i dobro to dwie niewidzialne siły przejawiające się w czynach i gestach ludzi. W ten sposób możemy je zobaczyć lub poczuć. Jednakże, o ile w kierunku dobra kierujemy nasz wzrok z ochotą i przyjemnością, to w stronę zła rzucamy szybkie i urywane spojrzenia, by następnie udawać, że go tam nie ma. O wiele prościej jest nabrać samych siebie, że coś nie istnieje, gdy tego nie widzimy.

Jakże pokrętne są ścieżki i zakamarki naszych umysłów. Z jednej strony do perfekcji opanowały one sztukę unikania, zwodzenia i manipulowania naszymi odczuciami, informacjami i wyobrażeniami. A wszystko to z zamiarem utrzymania nas w strefie komfortu i poczucia bezpieczeństwa. Z drugiej strony natomiast, w cieniu wyimaginowanej rzeczywistości kłębią się myśli mroczne, zawistne i nastawione na przetrwanie za wszelką cenę. Jesteśmy bowiem efektem ewolucji opartej na instynkcie mordercy. Morderstwo mamy we krwi. Tak przynajmniej twierdzi jeden z bohaterów „Gniazda” Terrego Goodkinda – Jack Raines.

Umyślne, celowe, intencjonalne pozbawienie kogoś życia – tym właśnie jest morderstwo. Nie posiadamy nic cenniejszego i bardziej wartościowego od naszego istnienia. Jak bardzo więc trzeba być okrutnym lub zdegenerowanym, by zabijać innych ludzi? Czy ich umysły są mroczne i oślizgłe tak samo jak ich czyny? Wyobraźcie sobie, że potraficie rozpoznać ten mrok, przejrzeć na wylot wszystkie warstwy i zanurzyć się w jego przerażającej zimnej otchłani. Co byście zrobili gdybyście jednym spojrzeniem potrafili wykryć mordercę? Odwrócilibyście wzrok? Pozwolilibyście by zawładnął wami strach? A może pomimo przerażenia stawilibyście mu czoła? Pamiętajcie jednak o jednym, Zło też was widzi, i nigdy nie odwraca wzroku.

Kate Bishop, główna bohaterka powieści staje właśnie przed takim dylematem. Okazuje się bowiem, że spoglądając w oczy człowieka potrafi rozpoznać zabójcę. Mało tego, wyczuwa również delikatne niuanse, czy osoba ta jest bezwzględnym mordercą, czy zabijała raczej z konieczności na przykład z powodu zawodu jaki wykonuje. Jej drogi krzyżują się z Jackiem Rainesem, który potrafi rozpoznawać osoby takie jak ona. Tak, Kate nie jest jedyną osobą na świecie i podobnych zdolnościach. Jednakże jest jedną z nielicznych, które nadal żyją a to za sprawą istnienia morderców – superdrapieżców, jak ich określa Jack. Posiadają oni bowiem odwrotną zdolność, czyli rozpoznawania ludzi, którzy są w stanie ich zdemaskować.

Terry Goodkind układa wszystkie te zależności w pokrętny system ewolucji i historii ludzkości. Nie można odmówić mu logiki w jego tezach i założeniach. I choć ciarki przeszły mi po plecach, a umysł buntował się zaciekle, gdy pierwszy raz przeczytałam o wizji, że morderstwo jest naszym naturalnym instynktem, a zło generalnie dominuje w naszym świece, to na czas czytania książki pozwoliłam się wciągnąć w tę wykreowaną mroczną rzeczywistość. Cała powieść wypełniona jest licznymi teoriami, wyjaśnieniami i rozważaniami. Mimo, że utrzymana jest w ciężkim klimacie to poruszane kwestie zdecydowanie wprowadzają w stan zastanowienia, poruszając często sprawy, o których wolelibyśmy nie myśleć. Dużym plusem dla mnie jest, zawartość nawołująca do refleksji.

Książka ta łączy w sobie kilka gatunków. Podstawę stanowi kryminał i sensacja, a dodatkowo otrzymujemy elementy fantastyczne i horror. Fabuła mimo swojej naiwności, była dla mnie wciągająca i ciężko było mi się od niej oderwać. Chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie wielu wątków wprowadzonych przez autora. Bardzo podobała mi się postać głównej bohaterki. Silnej, niezależnej kobiety, która w naprawdę makabrycznych okolicznościach postanawia walczyć o swoje życie. I to dosłownie. Byłam ciekawa jak daleko będzie w stanie się posunąć i jak zmieni się jej osobowość. Niesamowicie interesująca była również postać Jacka. Mężczyzna, który wyszukuje ludzi podobnych do Kate, z zamiarem ich ochrony i uświadomienia zagrożenia jakie na nich czyha. Ale czy na pewno? Bo jak można wytłumaczyć sobie fakt, że większość odnalezionych przez niego osób już nie żyje? Czy Kate zaufa obcemu mężczyźnie, do którego ewidentnie przyciąga ją poczucie nieokreślonej więzi i bliskości? Co do jednego nie ma wątpliwości, Jack zabijał, ale nie w sposób taki jak bezlitośni mordercy. Tylko czy to wystarczający powód, by wierzyć, że nie ma wobec niej wrogich zamiarów?

Historia jest ciekawa od początku do końca, a tempo jej rozwoju raz zwalnia, raz przyśpiesza, by za chwilę nabrać jeszcze większej prędkości. Z pewnością niesamowitym magnesem jest obserwowanie losów osoby, która praktycznie w jednym momencie traci swoje dotychczasowe życie, dowiaduje się, że jej najbliżsi nie byli takimi ludźmi jak myślała, a na dokładkę ona sama staje się jest celem elity zabójców. Nie raz zastanawiałam się, ile ludzi w takich okolicznościach by się po prostu poddała, tudzież do jakiego etapu byliby w stanie dotrwać. Przerażające w tym wszystkim jest to, że mimo elementu nadnaturalnego, cała reszta jest jak najbardziej realna. I chyba dlatego ta książka jest według mnie tak dobra. Mimo swego rodzaju naiwności, jest brutalna, rzeczywista i mroczna.

Wisienką na torcie było dla mnie zakończenie. Lepszego nie mogłabym sobie wyobrazić. Choć w pewnym momencie muszę przyznać, że autor skutecznie nabrał mnie i byłam już przekonana, że nie otrzymam tego co bym oczekiwała. Za co stawiam tu dodatkowy plus. Podsumowując, jeśli szukacie intrygującej historii w realiach rodem z Gotham City przyozdobionej zdolnościami parapsychicznymi to dobrze trafiliście. Gniazdo z radością was przygarnie i powoli wciągnie w swoje mroczne odmęty. Pamiętajcie tylko, że jeśli raz spojrzycie w oczy Diabła, może już nie być odwrotu.

Ocena: 4/6

Laures

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu REBIS

Reklamy

2 myśli na temat “Gniazdo – Terry Goodkind

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s