Opublikowany w VampDark

Czarownica – Camilla Läckberg


Camilli Lackberg chyba nie trzeba nikomu już przedstawiać. Jest znana na całym świecie z naprawdę wciągających kryminałów, a moje serce zdobyła już pierwszym tomem z serii o Erice i Patriku. Moja przygoda z tą autorką i jej powieściami zaczęła się naprawdę niewinnie. Otóż na pewne święta Bożego Narodzenia otrzymałam od cioci super prezent – zestaw pierwszych czterech tomów o malowniczej wiosce. Ciocia zapewniała, że książki są świetne, że szybko się czyta i że ciężko się oderwać.

A jak już skończy się jeden tom to zaraz trzeba sięgnąć po kolejne. Nie wierzyłam, ale postanowiłam się o tym przekonać na własnej skórze. I… Przepadłam! Wciągałam tom za tomem i nie mogłam przestać. Czułam się dosłownie tak, jakbym była na haju. „Czarownica” to już dziesiąty tom ten popularnej serii. I chociaż poprzednia część, czyli „Pogromca lwów” niezbyt mi się podobała (uważam, że to była chyba najgorsza część ze wszystkich) to z wypiekami na twarzy zaczynałam lekturę tej pozycji.

A o czym ona jest? We Fajallbace zazwyczaj jest spokojnie, wszyscy wiodą szczęśliwe życie, niczym się nie przejmują. Jednak pewnego dnia wychodzi na jaw zaginięcie małej, czteroletniej dziewczynki, Linnei. Te nieszczęśliwe wydarzenie do złudzenia przypomina inne, które wydarzyło się trzydzieści lat wcześniej. Z tego samego domu zginęła dziewczynka w ty samym wieku, której ciało odnaleziono w leśny jeziorku. Wtedy do morderstwa przyznały się dwie przyjaciółki, trzynastolatki. Jednak potem odwołały swoje zeznania i stwierdziły, że są niewinne. Sąd jednak uznał, że są odpowiedzialne za morderstwo. Nie trafiły one jednak do więzienia – jedna została umieszczona w rodzinie zastępczej, zaś druga wyjechała z miasteczka, by po latach do niego wrócić. Jedna wiodła zwyczajne życie, zaś druga stała się popularną aktorką. Jak w poprzednich tomach, tak i tutaj Patrick wraz ze swoimi kolegami zaczyna prowadzić śledztwo. Nieodzowną pomocą jest także Erica, która jest w trakcie zbierania materiałów do swojej książki właśnie o tej sprawie. Co wydarzyło się w przeszłości i jaki ma to związek z teraźniejszością? Czy uda się tę sprawę doprowadzić do końca i wszystko wyjaśnić?

Na wstępie, muszę powiedzieć, że po raz kolejny ta szwedzka autorka mnie nie zawiodła. Książkę się czytało w zawrotnym tempie, kończyłam jeden rozdział i już musiałam zaczynać kolejny. Tak jak sporą część czytelników irytuje postać Eriki, tak ja ją polubiłam od razu, chociaż muszę przyznać, że faktycznie, miejscami zachowuje się dość… Dziwacznie. Jest bardzo impulsywna, podejmuje decyzję pod wpływem chwili, nie zastanawiając się wcześniej jakie mogą być konsekwencje jej działania. Również i w tym tomie nie zabrakło takich zachowań. I czasem się zastanawiam w jakim świetle to pokazuje Patricka i jego kolegów skoro najważniejsze elementy układanki zawsze udaje się odnaleźć właśnie Erice. Sama treść tej pozycji trochę zmroziła mi krew w żyłach. Sami musicie przyznać, że ciężko się czyta książkę, jeśli ofiarą w niej jest malutkie dziecko. A tu mamy tak naprawdę dwie ofiary. Ciekawym elementem powieści były urywki z dalekiej przeszłości, o pewnej kobiecie Elin i jej córce Marcie, które po tym jak mąż i ojciec zginął na kutrze, musiały szukać pomocy u siostry kobiety, Britty. Której z miejsca notabene nie polubiłam, okazała się być naprawdę okropną kobietą. Te wydarzenia były straszne, pokazywały jak ludzie potrafią być okrutni względem innych, jak łatwo oceniają i podłapują opinię od innych. Kiedy dotarłam do ostatniego zdania, nie dość że byłam w szoku samym zakończeniem, to jeszcze pojawiła się u mnie myśl, jak życie potrafi być dla nas okrutne, zwłaszcza wtedy, kiedy nie możemy liczyć z niczyjej strony na żadną pomoc ani wsparcie.

Jedynym minusem tej książki jest fakt sposobu jej wydania. Wiem, że są różne wersje w zależności od okładki. Ja mam z wizerunkiem leśnego jeziorka wraz z gałęziami w nim leżących. No cóż, pasuje do treści książki, ale sama w sobie nie jest zbytnio zachwycająca, przynajmniej mnie. Ale nie to jest tutaj najgorsze. Najgorsza dla mnie była wielkość liter. Były tak małe, że na dłuższą metę wzrok szybko wysiadał, trochę to odbierało przyjemności z czytania.

Podsumowując, całość była naprawdę przyjemna w odbiorze, lekki styl autorki oraz wspaniałe dialogi odgrywały tutaj sporą rolę. Książkę czytało się szybko, pragnęło się jak najszybciej dotrzeć do końca i w końcu się przekonać o co w tym wszystkim chodziło i co to za tajemnica sprzed lat. Minusem tutaj była jedynie wielkość czcionki, przez którą szybko wzrok się męczył i odbierało to jednak trochę przyjemności z samej lektury. Jednak książkę tę polecam wszystkim fanom kryminałów oraz samej autorki.

Ocena: 5/6

VampDark

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s