Opublikowany w MariDa

Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru – Michael Finkel


Mieliście kiedyś taki zamysł, aby wyjść z domu i się zgubić? Istnieje ktoś, kto wcielił ten szalony plan w życie! „Ostatni pustelnik” Michaela Finkela to reportaż właśnie o nim. Myślicie, że pustelnik był szalony?

Pustelnik z North Pond to ktoś, kto zniknął na 27 lat. Nie na tydzień, nie na miesiąc, a na wiele długich lat! Christopher Knight wyszedł z domu w 1986 roku i przepadł jak kamień w wodę. Szaleństwo czy głupota? Czy to wszystko miało jakiś cel? Czy celowo dał się aresztować w 2013 roku, czy to nieszczęśliwy dla niego przypadek?

Ten reportaż miał dla mnie dwa wymiary. Pierwszy z nich dotyczył opowieści tylko o głównym bohaterze, natomiast drugi wymiar składał się z mnóstwa informacji, zupełnie nie związanych z pustelnikiem. Czy to miało sens? Śmiało mogłabym to porównać do picia gorącej czekolady i jedzenia cytrynowych lodów. Obie opcje są smaczne, ale niekoniecznie jednocześnie. Dlatego też jestem nieco zawiedziona. Chciałam czytać o mężczyźnie, który „stracił się” w lesie na 27 lat, a nie o ciekawostkach, które mogłyby mnie zainteresować, a nie dotyczą bezpośrednio pustelnika.

Kolejna sprawa to życie w samotności, o którym napomknął główny bohater. Według niego, pustelnikiem nie może nazywać się ten, który żyje w samotności, a później dzieli się swoimi przemyśleniami – osobiście czy też poprzez napisanie książki. Christopher Knight nazywa siebie pustelnikiem, ale on również w jakimś stopniu podzielił się wiedzą na temat życia, które spędził w lesie, i zrobił to dobrowolnie poprzez rozmowę z autorem reportażu. Czy to w porządku? Przecież w ten sposób zaprzecza sam sobie. Choć z drugiej strony, gdyby nikt go nie znalazł, zapewne wszystko zachowałby dla siebie.

Jeśli chodzi o sam reportaż, jest on ciekawy, ale nie do końca mnie przekonał. Autor rozpraszał mnie ciekawostkami, nie pozwalając skupić się na najważniejszym. Jednocześnie zdradził wiele szczegółów, w które ciężko mi uwierzyć. No bo jak to tak… mieszkać bardzo blisko cywilizacji i nie dać się złapać przez 27 lat? Istne szaleństwo. Z jednej strony drobne kradzieże z pewnością pomogły Christopherowi przetrwać, ale siarczyste mrozy na pewno dały mu się we znaki. Jestem przekonana, że wielu chętnie wróciłoby do swojego domu, byleby nie trząść się z zimna. Jak mocne trzeba mieć przekonania, by tego nie zrobić?

Ostatni pustelnik” niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie, nad którym nie sposób się nie pochylić. Zastanów się… czy udało Ci się choć raz w życiu spędzić w prawdziwej samotności choćby 24 godziny? Tak bez jakiegokolwiek kontaktu z drugim człowiekiem (wszelakie wiadomości i rozmowy telefoniczne też się liczą)? Podejrzewam, że maksymalny czas to kilka godzin, podczas których oddaliłeś się w pojedynkę od cywilizacji, ale to tyle.

Człowiek jest istotą, która powinna żyć w grupie. Ale czy odcięcie się od cywilizacji na przykład na tydzień byłoby tragedią? Myślę, że każdy z nas powinien raz na jakiś czas odciąć się od wszystkiego i zniknąć. Wyłączyć telefon, wyjechać i pomyśleć tylko o sobie. Chodzimy do pracy, robimy zakupy, pamiętamy o sprawach urzędowych, ale tak naprawdę sami utkaliśmy sobie takie życie. Daliśmy się zamknąć w pewnego rodzaju więzieniu, które akceptujemy. Christopher widział to jasno i wyraźnie… dlatego postanowił zniknąć. Warto przeczytać tę książkę choćby po to, by spojrzeć na świat jego oczami. Zapewniam, że jego tok myślenia diametralnie różni się od naszego.

Być może właściwsze byłoby pytanie, jakie zasugerował autorowi niniejszej książki sam Knight: nie dlaczego ktoś opuszcza społeczeństwo, tylko dlaczego ktokolwiek chce w nim zostać?”

Ocena: 4/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu POZNAŃSKIE

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s