Opublikowany w ViridianaD

100 głupich pytań dla bystrzaków – Stéphane Frattini


Każdy z nas na pewno nie raz usłyszał w swoim życiu słynne, dziecięce: a dlaczego, po co, co to? Najczęściej tego typu pytaniami bombardowani są rodzice i dziadkowie rezolutnych szkrabów, jednak pod obstrzałem mogą znaleźć się i ciocie i wujkowie, pani z przedszkola czy nawet obcy człowiek spotkany na ulicy.

Dzieciaki są bezpośrednie, szczere, nie wstydzą się braków w swojej wiedzy i chętnie ją poszerzają (nawet kosztem różowych policzków mamy czy zakłopotania na twarzy ulubionego kuzyna). Nie ma w tym nic złego. Taka jest kolej rzeczy. My też kiedyś byliśmy tylko (i aż!) dziećmi, poszukującymi odpowiedzi. Powiedzmy sobie jednak wprost – o ile łatwiej jest, gdy pytania są dla nas proste, nieskomplikowane, nie odwołują się do wiedzy fachowej z zakresu, którego nie znamy. Schody zaczynają się wtedy, kiedy dostajemy pytanie zupełnie abstrakcyjne, zaskakujące, czasem pozornie łatwe, jednak dotyczące zagadnienia, nad którym nigdy się nie zastanawialiśmy, nie było ono dla nas istotne. W takiej sytuacji możemy sięgnąć do wielu źródeł. Jednym z tych cenniejszych jest… książka.

Dziś chciałabym przedstawić Wam propozycję wydawnictwa Nasza Księgarnia – 100 głupich pytań dla bystrzaków. Jest to pozycja kierowana do dzieci w wieku szkolnym (9-12 lat, według słynnej sieci księgarni), jednak w mojej opinii nadaje się także dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale i dla dorosłych.

Okładka przyciąga wzrok. Jest wściekle czerwona, odznaczają się na niej znakomicie dwa kolory – żółty i granatowy. Nie da się przejść obok obojętnie. W środku zaś, skoro już o szacie graficznej mowa, jest wszystkiego… dużo. Dużo dużych obrazków, duża czcionka, dużo pytań i równie dużo odpowiedzi. Jednak czy aby na pewno 100? Wracając jednak do wyglądu publikacji. Obrazy są ciekawe, wiele z nich sprawiło mi radość z oglądania książki, jednak nie do końca wszystkie wpadają w mój gust. Jest ich takie nagromadzenie, że czasem ciężko było mi skupić się na tekście, mimo zakreśleń i ramek, które miały przyciągać wzrok do poruszanych przez autora zagadnień.

Przechodząc do treści, jej spis znajdziemy na końcu książki, zaraz przed kilkoma stronami, na których polecane są inne pozycje wydawnictwa. Pytań znajdziemy tu wiele. Przykładowo: „Dlaczego po zjedzeniu buraków sikamy na czerwono”, „Gdzie znikają skarpetki”, „Jak się robi paski na paście do zębów”, „Czy wyspa może zatonąć”, „Czy można coś schłodzić przez otwarcie lodówki” czy „Dlaczego w łyżce widzimy się do góry nogami”? Jak widać zagadnienia poruszane przez autora są bardzo różnorodne. Niby głupie właśnie, a jednak wcale nie tak zaskakujące, jak może się wydawać. W końcu dzieci mają niesamowitą wyobraźnię. I choć na pytanie o czerwone siku z reguły każdy wie jak odpowiedzieć, to czy wiedzieliście, że barwnik zwany betaniną jest wykorzystywany w przemyśle spożywczym i oznaczany symbolem E162? okazuje się, że „jemy buraki” częściej niż myślimy. Podoba mi się to, że oprócz odpowiedzi, w książce umieszczone są ciekawostki dotyczące poruszanego problemu. Chociaż przyznam, że część pytań, a raczej odpowiedzi, mnie zawiodło. Były bardzo powierzchowne, w zasadzie niczego nie tłumaczyły, pozostawiały niedosyt wiedzy. Im bardziej zagłębiałam się w tekst, tym większy odczuwałam zawód. Jednak ja jestem osobą dorosłą, zaś dzieciom wiele z tych wyjaśnień wystarcza. Kwestia już posiadanego doświadczenia, wiedzy itd.

Czy polecam książkę „100 głupich pytań dla bystrzaków”? Jak najbardziej. Myślę, że może być to ciekawy prezent dla spragnionego wiedzy dziecka, które jest ciekawe świata i tego, jak to wszystko działa. Młodszy czytelnik na pewno będzie potrzebował pomocy w czytaniu i zrozumieniu niektórych słów, dzięki czemu z propozycji skorzysta także dorosły. Starsze dzieci pochłoną zaś książkę samodzielnie, raczej dość szybko i… Zapewne zrodzi ona w nich kolejne pytania!

Ocena: 4+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu NASZA KSIĘGARNIA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s