Opublikowany w MariDa

W promieniach szczęścia – Agata Przybyłek


Agata Przybyłek to jedna z tych autorek, po które zawsze chętnie sięgam – niezależnie od fabuły książki. Snute przez nią opowieści są lekkie, zabawne, prawdziwe, ale przede wszystkim idealne na odstresowanie. Nie mogłam więc zlekceważyć najnowszej pozycji, która zwie się „W promieniach szczęścia”.

Mając 19 lat, Łucja znajduje noworodka w śmietniku. Od tego momentu jej życie wywraca się do góry nogami, znacząco zmieniając w niektóre plany. Dziewczyna postanawia adoptować niechciane maleństwo, ale niesie to za sobą pewne skutki. Czy psychika Łucji jest wystarczająco silna, by sprostać tej nietypowej sytuacji? Czy podejmowane przez nią decyzje są dobre?

Książka pisana jest z perspektywy trzech bohaterów: Łucji (która opiekuje się małą Glorią), Łukasza (przedstawiciela lokalnej gazety) oraz Justyny (dziewczyny, która cierpi na depresję). Okazjonalnie pojawia się również perspektywa Filipa, ale ta postać niech pozostanie słodką tajemnicą. Czy zatem tyle spojrzeń utrudnia czytanie? Ani trochę! Akcja pędzi, książka wciąga, a emocje buzują. Agata Przybyłek podjęła się tematu trudnego i bolesnego zarazem. Bo jakim trzeba być, by wyrzucić dziecko jak śmieci? Natychmiast pojawia się oburzenie, bo przecież dziecko można było oddać do okna życia, zostawić w szpitalu lub poprosić o pomoc kogokolwiek, kto zadzwoniłby po jakiekolwiek służby. Tutaj sprawa jest jednak złożona, co skłania do refleksji.

Co mnie nieco zawiodło, to przewidywalność. Absolutna. Nie zaskoczyło mnie nic, a zakończenie poznałam bardzo szybko. Niemal natychmiast. Ale z drugiej strony, czytałam dla przyjemności, nie spodziewając się gigantycznych zwrotów akcji. Skupiłam się na historii. Być może to złe, by tak mało wymagać od książki, ale mimo wszystko jestem zadowolona. Być może to efekt trudnego tematu, jakim było wyrzucenie dziecka do śmietnika. Tym razem autorka odsunęła humor na bok i wyszło jej to bardzo dobrze.

Podobali mi się również bohaterowie, którzy z pewnością nie należą do nijakich. Choć czytelnik dostaje tylko parę szczegółów z ich dotychczasowego życia, to są bardzo wyraziści, a ich charaktery są odmienne. Przekonali mnie do siebie, a z niektórymi mocno się zżyłam – autorka postarała się, by nie mieli łatwo w życiu. A przynajmniej niektórzy.

Czy to najlepsza książka Agaty Przybyłek? Gdyby brać pod uwagę poważniejsze tematy – jedna z lepszych. Gdybym miała spojrzeć ogółem, wtedy bym się zawahała. Agatę Przybyłek widzę bardziej w lekkich historiach, które wychodzą jej rewelacyjnie. Mam tu na myśli na przykład cykl „Takie rzeczy tylko z mężem”, który okraszony jest niesamowitą lekkością – nie wymagając wiele od czytelnika, a dając wiele uśmiechu i radości. Niemniej ta książka niesie sporą wartość i daje do myślenia. Jest dobra i godna uwagi. Warto poświęcić jej swój czas.

W promieniach szczęścia” to książka z tych życiowych, ale napisana szalenie lekko, dzięki czemu płynie się przez słowa. Wciągnęłam się i żałowałam, że tak szybko się skończyła. Dała mi do myślenia, zmuszając do pewnych przemyśleń. Chętnie przeczytałabym coś jeszcze, choćby i w podobnym stylu. Mam nadzieję, że Agata Przybyłek napisze coś jeszcze, poruszając jakiś poważniejszy temat, który może dotyczyć każdego z nas.

Jeżeli dalej Cię nie przekonałam do tej historii, to wyobraź sobie, że idziesz pozbyć się śmieci i nagle słyszysz płacz dziecka. Zastanawiasz się przez chwilę, czy to aby nie żart, czy się nie przesłyszałeś, ale nie… płacz wydobywa się z kubła. Rozglądasz się, ale jesteś sam. Zaglądasz do kubła, wyciągasz maleństwo i… co byś zrobił? Historia Łucji może spotkać absolutnie każdego. Pomyśl nad tym.

Ocena: 6/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu CZWARTA STRONA

Reklamy

Jedna myśl na temat “W promieniach szczęścia – Agata Przybyłek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s