Opublikowany w Mary

Rok na targu – Jola Richter-Magnuszewska


Pewnie każdy z nas lubi chodzić na jakiś pobliski targ, skwer czy giełdę, by kupować ulubione skarby od zaufanego sprzedawcy. Skarbem mogą być kurze jaja od pana Staszka, czy może magiczne ziółka od pani zielarki. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miejsca takie żyją własnym życiem, które tętni i zmienia się według sobie znanych reguł.

„Rok na Targu” to historyjka obrazkowa, która pokazuje jak te zmiany przebiegają w ciągu wszystkich dwunastu miesięcy roku, przez wszystkie pory roku. Możemy śledzić perypetię ulubionych bohaterów, a jest ich wielu… Wszystko jest zmienne prócz miejsca w którym się znajdujemy- Targu.

To już szósty tom z cyklu „Rok w…” wydawnictwa nk. Książka myślę, że może zaciekawić już najmłodsze dzieci.Tekst, który może pomóc odczytać rodzic znajduje się tylko na początku w przedstawieniu postaci. Bohaterowie są bardzo ciekawi, barwni i liczni. Autorka Jola Richter-Magnuszewska wykazała się sporym poczuciem humoru tworząc na przykład małżeństwo stereotypowego Janusza i Grażyny, którzy handlują wszystkim co przynosi zysk, by pojechać na wakacje na których byli już ich sąsiedzi. Poznajemy licznych sprzedawców, klientów oraz ich zwierzęta Przewracając kolejne stronice spotykamy dokładnie tych samych bohaterów ze wstępu, którzy wykonują swoje codzienne czynności na targu. Z technicznego punktu widzenia to format książki jest spory A4, kartki są grube i wytrzymałe (wytrzymały nawet kartkujące niemowlę i ślinę). Ilustracje bardzo kolorowe – tętniące życiem.

Czego uczy ta książka? Według mnie: uwagi, spostrzegawczości, związków przyczynowo-skutkowych, zmienności czasu, pór roku. W końcu dzieci są ciekawe świata i na pewno łatwiej jest im ten świat zrozumieć dzięki książką. Nie jest to sztampowa książka z historią posiadającą wstęp, rozwinięcie i pointe, ale samo życie. Dzieci mogą wybrać ulubionych bohaterów i śledzić co się z nimi dzieje przez cały rok – co sprzedają, jakie problemy napotykają oraz jak celebrują święta. Jest to obserwacja a nie czytanie. Jest to więc książka, którą się ogląda a nie czyta. Dlatego właśnie nadaje się również dla niedużych podlotków.

Ocena: 5/6

Mary

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu NASZA KSIĘGARNIA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s