Opublikowany w Pomyluna

Wredne igraszki – Sally Thorne


Książka Sally Thorne. „Wredne igraszki”. Jest FE-NO-ME-NAL-NA!

Dziś przybywam z recenzją książki, która na pozór może się wydawać mocnym średniakiem, bo ileż to już powstało dzieł dotyczących romansów biurowych. Owszem, ja żadnego sobie nie przypominam, ale jeśli jest jakiś wart polecenia, czekam na propozycje 😉

A więc „Wredne igraszki”. Ta książka opowiada o wojnie, jaka toczy się w jednym z biur w wielkim mieście pomiędzy Lucy a Joshem, asystentami dwóch prezesów wydawnictwa, których różni absolutnie wszystko. Dlatego zarówno prezesi jak i ich asystenci nie potrafią nawiązać nici porozumienia. Lucy już pierwszego dnia po połączeniu wydawnictw (aby jedno nie zbankrutowało, drugie zgodziło się na współpracę), robi kardynalny błąd i z uśmiechem wita się z Joshem. A potem to już jest jedna wielka gra, w trakcie której główną wygraną jest doprowadzenie drugiego do łez lub śmiechu. Tym sposobem Lucy i Josh codziennie mierzą się spojrzeniami, dogryzają sobie, ścigają się o to, kto pierwszy wykona zlecone zadania. Do dnia, kiedy ich szefowie ogłaszają konkurs na atrakcyjne stanowisko. Dopiero wtedy można powiedzieć, że zaczynają się igrzyska śmierci 😀

Mój Boże, ta książka porwała mnie od pierwszej strony! Może jestem niewyobrażalnie naiwna, ale kupiłam tę historię! Różnica charakterów między Joshem, który jest porządnym, poukładanym człowiekiem, może nieco pedantycznym i sztywnym a jego przeciwieństwem w postaci Lucy, lubującej w kolorowych strojach, mającej dziwne przyzwyczajenia i tendencję do bałaganiarstwa jest przedstawiona OBŁĘDNIE FANTASTYCZNIE! Sally Thorne stworzyła książkę, do której przylepiłam się na cały niedzielny luźny dzień i nie oderwałam się nawet, gdy mój naczelny domowy generał nazywany Mamą, zarządził, że obiad na stole! Wiecie, jak trudne to było, kiedy na stole była roladka i kluseczki z modrą kapustą? Tak, mieszkam na Śląsku 😉 Lucy jest zadziorna i czasem wredna i nie pozostaje dłużna na głupie zaczepki słowne Josha. Od nich tak kipi od nienawiści! W każdym słowie, w każdym geście, spojrzeniu… cała ta niechęć jest tak widoczna, że ja, przewracając kartki, niemal piałam z zachwytu! A kiedy ją skończyłam, byłam tak bardzo na siebie zła, bo jest to taki rodzaj książek, które chcę przeczytać jak najszybciej, bo MUSZĘ wiedzieć, co dalej, ale z drugiej strony nie chcę ich kończyć, bo się świetnie przy nich bawię.

Bardzo rzadko zdarza mi się tak „jarać” jakąś książką, ale ta jest bezapelacyjnie jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie w tym roku. Zarówno postać Josha jak i Lucy są tak skonstruowane, że żadne z nich nie godzi się z porażką, kiedy zwycięzcą ma być ten drugi. Ale w pewnym momencie coś między nimi pęka i zaczyna rodzić się coś innego niż nienawiść. Kolejne wydarzenia stają się dla tej dwójki przełomowe. Nie potrafię nawet dobrze opisać jak bardzo mi się podobała przygoda z Lucy i Joshem! To była… jak podróż do jakiejś Nibylandii i bardzo się cieszę, że mogłam ją przeczytać. Sposób, w jaki Sally Thorne opisała romans biurowy ma tak przyjemny wydźwięk, że to aż poezja dla.. uszu? Oczu? 😉

Gdyby miał powstać kiedyś film na podstawie tej powieści, pewnie byłabym jedną z pierwszych, aby ten film obejrzeć, bo choć czytanie o kolejnej kłótni z Joshem czy łamanie kodu ubraniowego przez Lucy działa samo w sobie na wyobraźnię, o tyle ciekawiej byłoby również to zobaczyć. Nie będę ukrywała też, że gdyby mnie samej trafiła się podobna historia, to pewnie zeszłabym na zawał od razu 😀 A może w tej dwójce podobało mi się to, że Lucy ma metr pięćdziesiąt z czymś, a Josh ponad metr dziewięćdziesiąt? Pewnie też!

Powtórzę to raz jeszcze. Historia jest FENOMENALNA i kto chciałby przeczytać zabawną opowieść z pieprzykiem i czasem wrednym humorem i sarkazmem, to jest to idealna propozycja! Ciekawa jestem jak długo będę musiała czekać na kolejną książkę Sally Thorne. Jak dla mnie to książka perfekcyjna pod każdym względem.

Ocena 6+/6

Pomyluna

Dziękuję wydawnictwu REBIS za egzemplarz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s