Opublikowany w Martycja

Nietypowa Matka Polka – Nietypowa Matka Polka (Anna Szczepanek)


Kilka miesięcy temu koleżanka podesłała mi na facebooku zabawny tekst o kobiecie i jej kotach. To znaczy, owa kobieta wypowiadała się w przezabawny sposób o swoich zwierzakach w życiu codziennym. Kilka razy oplułam laptopa ze śmiechu, więc zaraz polubiłam autorkę i dodałam do obserwowanych. Od tamtej pory zostałam fanką nietypowej blogerki, która co jakiś czas poprawiała mi humor wpisami. Parę tygodni temu dowiedziałam się, że matka Polka stała się tak popularna, że wydawnictwo Edipresse postanowiło wydać w formie papierowej jej zapisy z bloga. Logiczne, że musiałam poprosić o egzemplarz do recenzji 😉

Moim zdaniem

Książka jest idealnym prezentem dla każdej kobiety. Bez problemu można kupować w ciemno i darować koleżankom, które są singielkami, mężatkami, czy matkami (a może nawet i wszystkimi trzema naraz). Jako zakup dla siebie? Niekoniecznie, chyba że kobieta w XXI wieku nie posiada internetu (w co wątpię) albo ma internet, ale nie posiada konta na facebooku (w to już uwierzę, bo mam koleżanki, które już nie mają na portalu konta lub nie mają zamiaru zakładać z osobistych, czasem trywialnych powodów. No co? Nie każdy lubi pokazywać gołą dupę światu, prawda? :P). Dlaczego? Ano dlatego, że wszystko, co znajduje się w książce, było już wcześniej opublikowane w sieci. W związku z tym, że ja poznałam i polubiłam panią nietypową, dopiero w tym roku, to większość tekstów była dla mnie nowa. W sumie, to osoby, które nie miały styczności z nietypową polką mogą faktycznie zaopatrzyć się w książkę, jeśli wolą wersję papierową, chyba że nie chcą wydać tych 40zł na egzemplarz, tylko będą woleli poczytać na ekranie komputera/laptopa/tabletu/komórki. Jednak zawsze można kupić na prezent! Albo poprosić do recenzji, tak jak ja to zrobiłam (ale spoko, drugi egzemplarz i tak kupiłam, w promocji, dostanie ją ktoś niedługo na swoje święto :D).

No dobra, ale co w ogóle fajnego w tej całej matce Polce, co to jest nietypowa? Na wstępie autorka napisała kilka słów o sobie, o mężu oraz o czwórce swoich dzieci. Każde z nich ma swoją ksywkę: mąż – Siara, pierworodny syn – Don Juan, drugorodny – Szara Eminencja, trzeciorodny – Stifler oraz najmłodszy – Szeregowy (w ogóle, to w słowniku języka polskiego nie występują nazwy „drugorodny, trzecio itd. jednak w necie słowa istnieją…). Książka dzieli się na trzy działy: nietypowa, matka i Polka i przed każdym działem autorka wyjaśnia, co według niej oznaczają te trzy wyrazy. Reszta to oczywiście krótkie lub nieco dłuższe felietony/wypowiedzi/opowieści z życia wzięte, konkretnie to z jej życia, jej męża, jej czterech synów i dwóch kotów 😉 Są one przedstawione w zabawny sposób, okraszone wulgaryzmami i doprawione ironią, absurdem, a nawet morałem. Czasami ma się wrażenie, że autorka nie należy do osób inteligentnych, ba, nawet można wywnioskować, że nietypowa matka Polka jest po prostu tępa, ale niech was, drodzy przyszli czytelnicy niniejszej publikacji to nie zmyli. Przecież wiadomo, że osoby, które same się z siebie śmieją lub podważają swój iloraz inteligencji, są w rzeczywistości osobami mądrymi, racjonalnymi i mają sporo oleju w głowie 😉 Powiedziałabym, że w tym szaleństwie jest metoda, w końcu to nie tylko szczęście sprawia, że z czegoś niepozornego można zrobić coś znanego i popularnego, to również praca, pomysłowość i roztropność oraz umiejętność pozyskiwania czytelników, a później fanów, którzy pomogą jeszcze bardziej rozreklamować tę niepozorną twórczość.

Nie jest to pozycja jedyna w swoim rodzaju, gdyż na naszym rynku można już zakupić podobne publikacje, jak na przykład „Ch*jowa pani domu”, czy „Wielki ogarniacz życia pani bukowej” (notabene oba egzemplarze posiadam, a tą drugą miałam nawet przyjemność zrecenzować), jednak nie zmienia to faktu, że „Nietypowa Matka Polka” jest kolejną ciekawą pozycją na rynku, którą warto kupić komuś na prezent, albo dla siebie, jeśli ktoś preferuje papier zamiast elektroniki. Jak się przyjmie, a z tego co wiem, pierwszy nakład został wyczerpany i trzeba było zrobić dodruk, to zapewne niedługo – może w przyszłym roku, światło ujrzy druga część, czego autorce życzę 🙂

Ocena: 5/6

Martycja

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu EDIPRESSE

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s