Opublikowany w Martycja

Książę ciemności tom 1. Ciężko być najmłodszym – Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa


Książkę zakupiłam w ciemno tylko dlatego, że autorki pochodzą z Ukrainy 😉 No co? Ostatnio polubiłam kilka kobiecych serii fantasy osadzonych na słowiańskich ziemiach napisanych właśnie przez panie ze słowiańskiego państwa. Co prawda protagonistą jest osobnik płci brzydkiej, ale kto powiedział, że zawsze musi być płeć piękna? Że co? Że niby czytelniczkom łatwiej się identyfikować z postacią? A o gender, to ktoś słyszał? 😛

Fabuła

Najmłodszy syn (Diran as’Argal gar Tarrkhan), któremu ciężko jest żyć w zamku, gdyż otacza go namolna służba, nadopiekuńcza matka, nad wyraz dokuczliwi starsi bracia i równie dokuczliwa, niewiele starsza siostra oraz pan i władca Ciemnego Imperium, czyli jego ojciec – postanawia uciec z rodzinnej posiadłości, aby rozpocząć naukę w szkole magii, gdyż tam zapewne jest ciekawiej, niż w zamku. Oczywiście rodzice nie chcą o tym słyszeć, a rodzeństwo go wyśmiewa. Diranowi nie pozostaje nic innego, jak wykraść z lochów drużynę Jasnych, aby ci w podziękowaniu za uwolnienie, zaprowadzili Ciemnego nastolatka do szkoły. Wystarczy poczekać aż bracia uwikłają się w oblężenie Ziem, wtedy rodzice wraz z siostrą ruszą na ratunek starszym synom, a Diran zostanie sam ze służbą. Co za problem przechytrzyć służbę? No i uwolnienie drużyny składającej się z wojownika, wojowniczki, krasnoluda, kapłanki, elfa i złodziejaszka, to bułka z masłem. Wystarczy udawać syna służącego na zamku, co by ich nie wystraszyć, a potem wystarczy zagadać i po sprawie. Tak też się dzieje. Diran uwalnia „drużynę” i „kradnie”groma (zwierzę podobne do konia. Zamiast sierści ma łuski, a ogon jest kościany ze szpikulcami. Dodatkowo posiada ostre i długi zęby oraz koronę rogów), czyli swoje ulubione zwierzątko imieniem Trim. Chłopak szybko przypieczętowuje przysięgę z drużyną Jasnych (czyli Jaśni zawiozą protagonistę do szkoły, a ten w zamian odda im jeden artefakt, który wcześniej chcieli ukraść, przez co trafili do lochów. Nadążacie? :D) i już Ciemny wraz z Jasnymi ruszają na podbój świata, to znaczy na pohybel przygodzie.

Oczywiście sama droga prosta nie będzie, a zanim Diran dotrze tam, gdzie chciał, a Jaśni zdobędą, to co chcą, będą musieli zmierzyć się m.in. z głodem, alkoholem, spaniem pod gołym niebem, targiem niewolników, śnieżycą, porwaniem, kultem Chaosu, przeszłością i wieloma, wieloma innymi magicznymi i niemagicznymi sytuacjami. Czy Ciemny i Jaśni się dogadają? Czy rodzice wkurzą się na najmłodszego syna? Czy artefakt zostanie zdobyty i użyty? Czy Diran trafi do szkoły magii? Tego dowiecie się w następnym odcinku! Czyli z książki.

Moim zdaniem

Zacznę od tego, że powieść jest komedią fantasy i to przednią komedią! Co prawda nie ma tam tak absurdalnego humoru, jak u Aleksandry Rudej, ale na pewno jest zabawniej niż u Olgi Gromyko (moje zdanie, jak ktoś się z nim nie zgadza, to jego problem! :P). Główny bohater jest lekkoduchem, fabuła jest opowiedziana z jego perspektywy, a czasem z perspektywy jego ojca lub któregoś z braci (liczę na to, że w następnej części będzie więcej siostry i matki). Cały czas próbuje w zabawny sposób komentować to co aktualnie się dzieje lub wygląda, czy zachowanie danej postaci. Przypomina to trochę Spider-mana, on również miał poczucie humoru, co z tego, że nie raz jego dowcipy przypominały te a’la Karol Strasburger? Diran oczywiście aż takimi sucharami nie rzuca, chyba że mu się zdarzyło, a ja tego nie zauważyłam, bo akurat śmiałam się z zupełnie czegoś innego 😛 Tak, czy siak (anyway) protagonista jest dowcipny, ale to nie wszystko. Chłopak pomimo bycia najmłodszym z rodzeństwa, jest dość inteligentny i bardzo cwany. Z jednej strony potrafi łamać pieczęcie ojca, czy kraść ze skarbca artefakty (cwaniactwo), a z drugiej nie ma pojęcia jak potężne zaklęcia ojca i artefakty są (nie dość inteligentny). Diran zachowuje się jak typowy nastolatek (wszystko wiem lepiej, mamo przestań mnie przytulać, co koledzy powiedzą?!), a z drugiej jak kilkulatek (ale że ona chciała mnie pocałować?! FUJ!!). Pomimo wszystko, nie da się chłopaka nie lubić i wcale nie przeszkadza czytanie w pierwszej osobie z punktu widzenia chłopa, choć tego się trochę na początku obawiałam. Tak dobrze i lekko się czyta, że wszelkie płcie, gendery i zaimki osobowe są praktycznie niezauważalne 😉

Reszta postaci też jest interesująca, a najbardziej z nich wybija się rudzielec Szamit, który jest złodziejaszkiem i to dość dobrym. Co prawda ma problemy z trzymaniem nerwów na wodzy, bólami głowy, klaustrofobią, wrednością i ciągłym obwinianiem Ciemnych o wszystko, to jednak równy z niego gość, potrafi poświęcić się dla drużyny i można na nim polegać. Dodatkowo skrywa pewną tajemnicę, a do tego ma smutną przeszłość, która potrafi nawiedzać go w snach (tak, mega tragiczna postać, w końcu w drużynie musi ktoś mieć bardzo tragiczną przeszłość, inaczej nie byłoby drużyny), to wszystko sprawia, że bohater jest bardzo złożony i dość ważny dla fabuły, w przeciwieństwie do reszty drugoplanowych postaci, które może i mają istotne cechy osobowości, czy umiejętności, jednak Szamita jest w fabule najwięcej.

Na początku myślałam sobie, „Omg, oni mają przez 400 stron podróżować?! Oby nie było takiej nudy jak w przypadku Władcy Pierścieni”. Całe szczęście, ta cała droga, to tylko pretekst (btw. Wszyscy, którzy są teraz wkurzeni czytając dalej moją recenzję za stwierdzenie, że „Władca Pierścieni” ,to nuda. Otóż ja nie jestem fanką klasycznego fantasy, właśnie dlatego nudzę się na tym gatunku, czy to podczas czytania, czy oglądania filmu w TV) do opowiedzenia zabawnej historii o Ciemnych i Jasnych. Ale, ale, ta opowieść to nie tylko komedia, to również magia, walki, tajemnice, smoki i wszelkiego rodzaju słowiańskie istoty, to intryga dworska, a konkretnie knucie na najwyższych szczeblach władzy. Autorki nie raz pokazują, że jak ktoś jest Ciemny, bo używa czarnej magii, to wcale nie jest zły. To samo tyczy się Jasnych. Co z tego, że posługują się białą magią, skoro używają jej do złych celów? Że potrafią mordować, kłamać, kraść i krzywdzić, choć są podobno dobrzy? Po prostu życie, nawet w świecie fantasy, nawet na słowiańskich ziemiach nie jest wcale czarno-białe. Jest szare, czasem kolorowe, a czasami ciemne lub jasne. Z resztą, czy Panie Basztowa i Iwanowa odkryły Amerykę? Przecież pełno jest przykładów w literaturze (Dumbledore z „Harrego Pottera), kinematografii (Loki z „Avangersów”) i prawdziwym życiu (papieże, matka Teresa, ojciec Rydzyk). Co do intrygi, to jestem bardzo ciekawa, jak też się ona dalej potoczy, bo zaczęła się bardzo interesująco (coś jak „Dynastia”). Jest sporo odniesień do przeszłości władcy Ciemnego Imperium oraz władcy Jasnego Imperium. Poza tym, bracia Dirana – Taren i Gelert również mają swoje sekrety i swoje przygody, które są przerywnikiem głównej osi fabularnej, ale również łączą się z główną historią. Chyba tylko Marika, o rok starsza od Dirana, nie ma niczego za uszami, aczkolwiek jest inteligentna i przebiegła. Nie raz udowodni, że w sprycie dorównuje Diranowi. Mam nadzieję, że Marika okaże się również ważną postacią, bo pomimo małego czasu antenowego, polubiłam ją.

Ja tu gadu gadu, a zaraz mi się strona skończy. A przecież nie robię nic innego tylko wychwalam książkę i wychwalam. Czas się do czegoś przyczepić…

Otóż wydawnictwo Papierowy księżyc nie wydało jeszcze kontynuacji! Normalnie skandal! Jak tak można?! To ja specjalnie książkę przeczytałam dopiero w tym roku, a nie w miesiącu premiery – październik 2017, aby w tym roku móc sobie przeczytać drugą część. I co?! Ano „ni mo, bo siem tłumaczom”. Liczę na szybkie tłumaczenie (choć wiem ile zajmuje tłumaczenie książki) i szybkie wydanie (choć wiem, ile zajmuje korekta, skład i druk). Tak, czy siak, na ten moment nie znalazłam niczego innego, do czego mogłabym się doczepić. Polecam „Ciężko być najmłodszym” fanom Gromyko i Rudej, ale nie tylko. Osoby, które lubują się w słowiańskim fantasy dla kobiet, również powinny sięgnąć po ten tytuł 😉

Ocena: 5+/6

Martycja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s