Opublikowany w DonSzabla

Epoka Antychrysta – Paweł Lisicki


Epoka nie dla każdego

Rzym. Rok 2217. Nad Kaplicą Sykstyńską unosi się biały dym. To znak, że na Tronie Piotrowym zasiądzie nowy papież wybrany przez Kolegium Kardynalskie (obu płci) Świętego Kościoła Rzymskiego.

Tłum wiwatuje i czeka aż nowy następca Św. Piotra wyjawi swój przydomek, który będzie mu towarzyszył aż do końca pontyfikatu. Ciekawość tłumu zostaje zaspokojona i po oficjalnej ceremonii przeznaczonej tylko dla nielicznych na balkonie pojawia się głowa kościoła katolickiego. Zebrani wierni milkną dopiero wtedy, kiedy słyszą imię jakie przybrał papież. A brzmi ono…Judasz. Od tej pory kościół katolicki zaczyna się zmieniać diametralnie. Takich reform nie doświadczono od wieków.

Na wstępnie pragnę zaznaczyć, że nie popełniłem błędu pisząc o Kolegium Kardynalskim obu płci. Książka publicysty i eseisty Pawła Lisickiego jest alternatywną wizją chrześcijaństwa, w której jest miejsce dla każdego. I to dosłownie. W „Epoce Antychrysta” nie ma tematów tabu. Autor w odważny sposób ukazuje reformy jakie przeszedł kościół rzymskokatolicki na przełomie wieków. Różne orientacje seksualne wśród kapłanów? Czemu nie. Zmiany płci? Dozwolone. Podważanie podstawowych drogmanów wiary w tym zmartwychwstania przez samego papieża? To też się znalazło. Nie będę zdradzał więcej żeby nie popsuć radości z czytania. Powiem tylko tyle, że jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

I tutaj mała dygresja z mojej strony. Jako, że jestem bardzo sceptycznie nastawiony do wiary jak i kościoła, to książka mnie nie zgorszyła. Nawet przez chwilę. Jednakże nie każdy z czytelników ma takie poglądy jak ja. Dlatego ci, którzy mogą poczuć się urażeni podejściem autora do spraw religii niech nie czytają. Nawet jeżeli jest to fikcja literacka.

Wracając do tematu. Moim zdaniem największym plusem niniejszego tytułu jest podejście populacji do spraw śmierci. Autor wymyślił bardzo rozbudowany system postępowania w czasie, kiedy egzystencja ludzi dobiega końca. Byłem pod ogromnym wrażeniem instytucji i sposobów w jaki można zakończyć żywot. Ta część jest chyba najbardziej prawdopodobna i może się w przyszłości ziścić. Podobnie jak podejście kościoła do in-vitro i związków homoseksualnych. Reszty nie byłem sobie w stanie wyobrazić.

Minusem, który raził mnie w oczy niemiłosiernie były nazwiska bohaterów powieści. Ligiduppa? Serio? Próbowałem zrozumieć intencje autora i jedyne na co wpadłem, to odzwierciedlenie charakterów i postępowania właśnie w nazwiskach. Ligiduppa – Osoba „liżąca” przysłowiowo tyłek. Wtedy to ma sens.

Męczył mnie również brak dialogów i sposób w jaki książka została napisana. Musiałem ją dawkować mniejszymi partiami, bo taka forma (ciąga) mnie nuży. Dobrze, że rozdziały były krótkie.

Do reszty przyczepić się nie mogę, bo wszystko mi odpowiadało.

Epoka Antychrysta” to jedna z oryginalniejszych książek jakie przeczytałem. Myślę, że dla tych czytelników, którzy nie boją się eksperymentować z literaturą to pozycja obowiązkowa. W innym przypadku radzę przejść obok i wybrać coś innego z oferty Fabryki Słów.

Ocena: 3/6

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu FABRYKA SŁÓW

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s