Opublikowany w MariDa

1001 fotografii, które musisz zobaczyć – Paul Lowe


Wydawnictwo Elipsa wydało niegdyś „1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej”. Niedawno do sprzedaży trafiła również inna, ale podobna odsłona, a mianowicie „1001 fotografii, które musisz zobaczyć”. Czy warto?

1001 fotografii, które musisz zobaczyć” to zbiór zdjęć o przeróżnej tematyce, które zrobione zostały od 1926 roku aż do dnia dzisiejszego. Każdej fotografii towarzyszy info, na które składa się: autor, data, miejsce, technika oraz krótki opis. Tyle o kwestiach technicznych.

To nie jest książka… to jest najprawdziwsza księga! 960 stron robi swoje i mogłoby spokojnie posłużyć jako narzędzie obronne. Ale tylko w ostateczności, bo ten zbiór to przygoda na wiele dni lektury!

Lubicie oglądać fotografie? Przyglądać się im i spekulować, jakaż to historia się za nimi skrywa? Jeśli tak, to ta cegiełka jest dla Was idealna. W sepii, czarno-białe czy kolorowe, do wyboru do koloru. Od rozrywki aż po śmierć. Każdy znajdzie coś dla siebie, ale klimat tworzą też opisy, które są kopalnią wiedzy.

Podczas oglądania doświadczyć można wiele emocji, co jest wartością dodaną. Mają na to wpływ nie tyle opisy, co wspomnienia/przemyślenia, które nawiedzają oglądającego. Cała paleta. Smutek, radość, melancholia… rollercoaster emocjonalny jak się patrzy. A ci bardziej wrażliwi z pewnością uronią wiele łez.

Jednak według mnie, wiele zdjęć znalazło się w tej książce przez pomyłkę. Nie mają żadnej wartości, są nieciekawe, a często nijakie. Co prawda są w mniejszości, ale są. Długo się zastanawiałam, dlaczego znalazły się w tym zestawieniu, i nie wiem. Nie mam bladego pojęcia, dlaczego ktoś zdecydował się umieścić je w tej książce. Ale ostatecznie nie muszę wszystkiego rozumieć.

Myślę, że ta książka może zmienić myślenie wielu ludzi, ale trzeba mieć na uwadze, że są to fotografie wybrane. Wiadomo, że jest mnóstwo innych, które również są warte ujrzenia. I z pewnością zachwycą bardziej. Dlaczego? W książce przeważają te poważniejsze/smutniejsze, jakby inne nie istniały. Brakowało mi większej ilości piękna przyrody, radości… ale cóż poradzić.

Nie sposób nie wspomnieć o samym wydaniu, które robi wrażenie. Na okładce dziewczyna, którą znają chyba wszyscy. We wnętrzu 1001 historii na porządnym papierze. Wszystko się trzyma, więc nie ma obaw, że trzeba będzie zbierać poszczególne strony i własnoręcznie składać. Bez obaw!

Polecam wszystkim fanom zatrzymanych chwil, ponieważ wiele zdjęć jest naprawdę przejmujących. Ta książka to furtka do świata, który dla wielu jest niedostępny. Bo choć internet każdego dnia tonie w zdjęciach, to większość z tych wybranych – 1001 – jest niedostępna. A już na pewno nie jest opisana. Zapewniam, że wiele z nich utkwi w Waszej pamięci na dłużej, a nawet całe życie. Bo właśnie na tym to polega. By zapaść w pamięci.

Ocena: 5,5/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ELIPSA (PUBLICAT)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s