Opublikowany w Martycja

Złap mnie, jeśli potrafisz – Stan Redding


 Film o tym tytule z 2002 roku – uwielbiam! Mimo iż nie przepadam za DiCaprio, to jednak Tom Hanks przykuł mnie do ekranu (on i Jennifer Garner, choć jest tylko w jednej scenie). Ekranizację książki oglądałam już kilka razy i tak jakoś wyszło, że przez te 17 lat nie potrafiłam sięgnąć po pierwowzór, czyli po książkę. Na szczęście pod koniec 2018 przypadkiem natknęłam się na polskie wydanie od Amber. Prędko kupiłam i prawie natychmiast przeczytałam 🙂

Fabuła

Ukradłem każdego centa i przepuściłem wszystko na eleganckie ciuchy, komfortowe chaty, super panienki i zabawę. Imprezowałem we wszystkich europejskich stolicach, opalałem się na wszystkich najsłynniejszych plażach świata”

A wszystko zaczęło się, gdy Frank W. Abagnale miał lat 15 i ojciec kupił mu starego forda. Chłopak pomimo swojego wieku wyglądał na dziesięć lat więcej, więc pewnie dlatego wielu rzeczy uchodziło mu płazem, jak na przykład palenie papierosów, picie alkoholu, czy sypianie ze starszymi dziewczynami. Pierwszy szwindel polegał na kupowaniu do samochodu części zamiennych, płaceniu za nie kartą kredytową i odsprzedawaniu ich za pół ceny, za gotówkę. Takim sposobem, mógł cieszyć się z fizycznych pieniędzy, a rachunek szedł na kartę kredytową ojca…

Oczywiście gdy wszystko wyszło na jaw, Frank okazał skruchę i wszystko zostało mu przebaczone. Rok później stwierdził, że ma dość szkoły, więc wyruszył w świat. Po prostu uciekł z domu, nie mówiąc nikomu, gdzie się wybiera, po co i na jak długo – sam tego nie wiedział.

Zaczął od pomieszkiwania kątem u znajomych i od prostych prac dorywczych, które dawały mu papierowe pieniądze. Niestety stwierdził, że w taki sposób ani dużo ani szybko, to on nie zarobi, więc Frank postanowił zostać pilotem Pan American World Airways…

Moim zdaniem

Książka jest dość krótka – zaledwie 250 stron, a powiem wam, że jak dla mnie, to za mało! Film trwa ponad dwie godziny i pomimo to, nie zawiera wszystkiego, o czym Frank relacjonuje w książce. Wszystko jest opisane dość prostym językiem, aczkolwiek nie prostackim. Pomimo iż wszystko przedstawione jest z punktu widzenia młodego, nastoletniego chłopaka, to nie ma w treści wulgaryzmów, slangu, czy dziwnych skrótów. Frank rozpoczyna swoją opowieść od momentu, gdy miał lat piętnaście, a kończy w okolicach dwudziestych drugich urodzin. I jest to historia jego brawurowych oszustw, kradzieży, podrabiania czeków, podawania się za osoby z uprawnieniami (drugi pilot, pediatra, prawnik, wykładowca socjologii, agent FBI i inspektor departamentu sprawiedliwości), podrywania i zaliczania wielu różnych kobiet, podróżowania po całej Europie oraz jego więziennych kar i spektakularnych ucieczek z aresztów.

Książkę czyta się z „bananem na twarzy” i pomimo iż narrator nie jest prawym człowiekiem, to kibicuje mu się cały czas, a kiedy wpada w tarapaty, to ma się nadzieję, że z nich szybko wyjdzie, a gdy trafia do okropnego więzienia, to jest go naprawdę żal! A wszystko to, co przytrafia się Frankowi jest prawdą, może troszkę podkoloryzowaną, ale prawdą. Aż chce się czytać więcej i więcej, a tu nagle koniec! Co to ma być do cholery?! A co było dalej? Jak to się stało, że znów go złapali? Jak te parę razy uciekł? Kiedy w końcu zaczął współpracować z FBI? Jedyne co można zrobić po skończeniu książki, to poczytać Wikipedię, ale nawet jak przeczyta się biografię Franka, nawet jak się przeczyta książkę o Franku, a potem film (albo wpierw film, potem książkę, jak to było w moim przypadku), to i tak cały czas czuje się niedosyt. Nie wiem, dlaczego autor tak nagle zakończył genialną historię, nie rozumiem jak można tak źle potraktować czytelnika?! Pan Stan Redding, to jakiś sadysta! Przeszukałam sieć, aby karmić się jeszcze jakimiś ciekawostkami o Panu Abagnale, ale odkąd w latach w latach 70tych zaczął uczciwie pracować, zrobiło się nudno 😛 Oczywiście są jeszcze fajne filmiki na youtube. Można sobie posłuchać wywiadów z jednym z największych i najlepszych fałszerzy w historii USA, a potem można znów sobie obejrzeć film z Hanksem i DiCaprio. Dzięki temu to uczucie niedosytu da się stłumić 😉 Aha, jest jeszcze musical i serial tv oparty na filmie „Białe kołnierzyki” – nie oglądałam żadnego z nich (na ten moment).

Złap mnie, jeśli potrafisz”, to doskonała rozrywka jako książka i jeszcze lepsza jako film. Jeśli mieliście przyjemność obejrzeć ekranizację, to musicie zaopatrzyć się w pierwowzór książkowy, zwłaszcza, że jest sporo różnic. Np. w filmie postać grana przez Amy Adams, to miks kilku książkowych bohaterek. Z reguły jest tak, że ekranizacja bardzo różni się od pierwowzoru przez co fani narzekają. Ja zaczęłam od filmu i choć obie wersje się różnią, to obie poznaje się z przyjemnością, a nieścisłości są tak naprawdę plusem historii, bo dzięki temu, mamy możliwość śledzenia poczynań Franka w innych warunkach, czy w alternatywnych wątkach 🙂 Gorąco polecam film i książkę, a potem bardzo pouczający wywiad z prawdziwym Frankiem W. Abagnalem na temat kradzieży tożsamości, podrabiania pieniędzy/czeków/kart kredytowych oraz o jego walce z fałszerzami 🙂

Ocena: 6-/6 (minus za nagłe zakończenie historii)

Martycja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s