Opublikowany w ViridianaD

Coś tu nie gra – Joanna Szarańska


„Coś tu nie gra” to książka jednej z moich ulubionych, polskich autorek. Skoro napisała ją Joanna Szarańska, to nie mogło być inaczej, jak znów doskonały wybór! Tytuł ten to trzeci tom z serii „Kronika pechowych wypadków”. Jest to historia, którą można przeczytać bez znajomości poprzednich części, jednak polecam zacząć od książki zatytułowanej „Kłopoty mnie kochają”, następnie „Do zakochania jeden rok” i dopiero zająć się recenzowaną pozycją.

Zacznę, jak zwykle, od oprawy. Ta, tak samo jak w poprzednich częściach, jest miękka ze skrzydełkami. Na przodzie okładki widzimy młodą kobietę ubraną w odcienie beżu, brązu i szarości. Z tyłu umieszczony jest opis książki. Na skrzydełkach zaś znajdziemy krótką notkę o autorce oraz zapowiedź jej kolejnej książki. Całość dopełnia ogromna dawka koloru niebieskiego. Okładka jest w mojej opinii poprawna. Dopasowana stylem do poprzednich tomów. Mimo wszystko nie przyciąga uwagi, ginie wśród wielu jej podobnych. A szkoda! Przecież często to właśnie ona decyduje o wyborze książki. Ta zaś zasługuje na przeczytanie! Dlaczego?

„Coś tu nie gra” to komedia, powiedzmy, kryminalna. Jeśli znacie poprzednie tomy cyklu, już wiecie dlaczego nie określam książki mianem obyczajowej. Jeżeli jednak to Wasze pierwsze spotkanie z naszymi bohaterami – szybko zrozumiecie, czemu wsadziłam tytuł do tej, a nie innej przegródki. Przejdźmy do treści! Tym razem nie znajdziemy ludzkich członków w torebce, ani nikt nie będzie szukał miłości w agencji matrymonialnej. Zojka, nasza główna bohaterka, postanowi napisać rzetelny, okraszony ogromną ilością zdjęć, wywiadów, ciekawostek i szczegółów artykuł o rozpoczynającym swoją działalność, amatorskim teatrze w małej miejscowości – Lipówce. Jest to ogromne wydarzenie, mające przyciągnąć sponsorów, którzy wspomogą finansowo budowę domu samotnej matki. Niestety, od samego początku wszystko idzie nie tak. Najpierw awantura, jaka sztuka ma być wystawiona, później, kto powinien zostać obsadzony w głównej roli. Gdy zaś aktorka, mająca zagrać najważniejszą postać, ulega wypadkowi w dość zagadkowych okolicznościach, Zojka postanawia sprawdzić, kto chciał pozbyć się Patrysi i… Zabawa się zaczyna! Poza wątkiem Zojki, której jak zawsze towarzyszy Kordecki (to on sprowokował protagonistkę do zainteresowania tematem teatru) oraz babcia Łyczakowa (bardzo wyrazista postać, chyba moja ulubiona), na uwagę zasługuje historia aspiranta Pawła Chochołka. W poprzednich częściach był on postacią widoczną, jednak pojawiającą się raczej sporadycznie. Tym razem wątek fana słodyczy i kanarka Kleofasa został rozbudowany i po prostu bawił. Tym bardziej, że nieco pechowy, niezdarny policjant, walczy o miłość! Dodajmy do tego wszystkiego klimat małego miasteczka i związane z nim stereotypy i mamy niebanalną opowieść!

Oj, wiele Wam już zdradziłam. Niczego więcej nie wyciągnięcie! Teraz, grzecznie proszę, tup tup do księgarni albo biblioteki i osobiście zapoznajcie się z książką „Coś tu nie gra”! Polecam wszystkim (jednak kobietom), lubującym się w książkach obyczajowych, z wątkami kryminalnymi i ogromną dawką humoru.

Ocena: 5+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu CZWARTA STRONA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s