Opublikowany w Anate

Rick and Morty. Tom 1 – Zac Gorman,


Jest pewien serial dla dorosłych. Dla takich, którzy lubią czarny humor, delikatną groteskę i dużo prawdy rzucanej wprost z ekranu okraszonej wyprawami do równoległych światów. Mowa tu o serialu pt. Rick i Morty, który można obejrzeć na platformie Netflix, oraz pojedyncze odcinki są puszczane na kanale Comedy Central Family. Co ciekawe, są to dwie różne wersje z całkowicie odmiennym dubbingiem. Osobiście polecam tą na Netlixie. Wydaje mi się, że głosy są tam lepiej dopasowane, a charaktery postaci lepiej oddane. Czy tu, czy tu warto ten serial obejrzeć. Jest połączeniem pseudonaukowego bełkotu starszego dziadka z problemami natury rodzinno-społecznej.

Rick Sanchez jest genialnym naukowcem z dużym problemem alkoholowym, który odkrył jak podróżować między równoległymi światami. Na wyjątkowo fantazyjne przygody zabiera swojego wnuka- Morty’ego, który jest nieco zakompleksionym nastolatkiem dość mało rozrywkowym. Mieszkają oni z Beth – córką Ricka, a matką Morty’ego, jej mężem Jerry’m oraz córką Summer. Serial skupia się na relacjach między członkami rodziny, a różnymi wybrykami dziadka Sancheza. Rick nie zawsze jest winny różnym katastrofom, ale jego luzacki styl bycia i specyficzne podejście do praw rządzących światami nie ułatwia wszystkim życia. Nagina reguły pod własne widzimisię nie licząc się z konsekwencjami. Potrafi zorganizować 5 minut międzygalaktyczną imprezę, a jego najlepszy przyjaciel to Człek-ptak. W czasie nudy zamienia się w ogórka, jego akumulator zasilają ludziki mieszkające w stworzonym przez niego miniświecie, a jego ukochana to byt zwany Jedność, który potrafi pochłaniać i asymilować całe planety. Czyż to nie jest fascynujący, starszy pan?

Serial powstał w roku 2013, do Polski zawitał w 2016. Póki co, składa się tylko z 31 odcinków zawartych w 3 sezonach. Jeżeli polubicie jak ja przygody Ricka i Morty’ego to spostrzeżecie, że liczba odcinków jest wybitnie niewystarczająca. Ten serial chce się oglądać w kółko, jest komiczny, wulgarny, nieprzewidywalny i bardzo wciągający. Od 2017 roku słychać o planach na kolejne 70 odcinków, ale póki co ani widu, ani słychu. Na tą posuchę zareagowało Wydawnictwo Egmont i zabrało się za wydanie komiksu o przygodach niegrzecznego dziadka i dojrzewającego wnuka. To był strzał w dziesiątkę! Tego mi było trzeba. Całkiem nowe przygody podane w wyjątkowo przystępnej formie. Uważam, że komiks dużo lepiej oddaje wszystkie szczegóły, grymasy i mimikę znanych już bohaterów, niżeli mieli by być oni tylko opisani w formie książkowej. W pierwszym tomie zawarte jest pierwsze pięć zeszytów, plus na koniec dodanych jest pięć krótkich historyjek dodatkowych. Powraca Straszny Terry, Człek-Ptak, Squanchy i oczywiście Rick i Morty za którymi już się tak stęskniłam. Aktualnie powstały 34 zeszyty które w Polsce mają zostać wydane w zbiorczych tomach. Mamy póki co trzy tomy, a czwarty jest już zapowiedziany i nie mogę już się doczekać, (tylko mój portfel zaczyna powoli protestować).

Dużo akcji, dużo czarnego humoru i jeszcze więcej wariackich przygód. Zaczynamy komiks od sceny, kiedy to Rick, jak to ma w zwyczaju, kombinuje jak zabrać Morty’ego i nie musieć wysłuchiwać marudzenia jego rodziców. Rick ma wyjątkowo sprytny plan, postanawia uczynić Morty’ego bogaczem grając z nim na giełdzie. Liczy, że dzięki forsie, Jerry i Beth w końcu dadzą im spokój. Oczywiście, nie wszystko idzie zgodnie z założeniami, co uruchamia lawinę zdarzeń zawartych na dalszych stronach. Dwójka głównych bohaterów trafia do sądu, a finalnie zostaje skazanych na więzienie. Tymczasem na ziemi Jerry wypuszcza na świat coś, co sprowadzi tragedię w rodzinie Smithów z czego, oczywiście, nie zdaje sobie sprawy. Nic nie wydaje się takie, jakim być powinno. Rick nie poradzi sobie bez Morty’ego i jest mu on bardzo potrzebny (co jest świetnie wytłumaczone w serialu), a Morty, jak to Morty, jest bezradny w obliczu apodyktycznego dziadka. To nie może się dobrze skończyć, ale kto, jak nie oni, potrafi wyjść z każdej opresji.

Akcja urywa się w ciekawym momencie i na koniec dostajemy tzw. historyjki dodatkowe. Krótkie, humorystyczne wstawki dotyczące każdego z członków rodziny z osobna. Alternatywny świat, gdzie przemądrzały dziadek i dziwny wnuk zamieniają się miejscami, wojenne przygody Summer, odskocznia Beth i dzień z życia Jerry’ego – te dodatkowe historie wspaniale uzupełniają wiadomości jakie dostajemy o głównych bohaterach z serialu.

Mogę podsumować to dwoma słowami: chcę więcej!

Ricka i Morty’ego nigdy dość. Serial jest fantastyczny, a powstały komiks, moim zdaniem, idealnie oddaje jego humor i pokrętną logikę.

Ocena 5+/6

To mój ulubiony kadr z serialu  🙂

Anate

Jedna myśl na temat “Rick and Morty. Tom 1 – Zac Gorman,

  1. Co prawda nie przepadam za tego rodzaju twórczością, ale wydaje się całkiem intrygująca. Komiks narzuca nam wygląd min, reakcji, postaw bohaterów, natomiast książka pozwala puścić wodzę wyobraźni. Ja osobiście wolę książki. Jednak po to istnieją gusta, aby każdy wybrał to, co odpowiada mu najbardziej. 🙂 Dziękuję za ciekawą propozycję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s