Opublikowany w VampDark

Cała prawda o zwierzętach – Lucy Cooke


Muszę się przyznać, że jestem stuprocentową miłośniczką zwierząt, nie potrafię obok żadnego przejść obojętnie, a gdy zaczną się tylko ciepłe dni, to każdy weekend stoi pod znakiem spacerów po Ogrodzie Zoologicznym (ach, biedny ten mój narzeczony!).

Nie dziwi więc fakt, że studia również wybrałam związane z tą dziedziną, zaś książki, w których to właśnie psy, koty czy też nawet dzikie osobniki odgrywają główne role są u mnie na porządku dziennym. Lubię również niekiedy sięgnąć po pozycje, które skrywają w sobie wiele ciekawych faktów na temat naszych futrzanych towarzyszy. Dlatego też, gdy ujrzałam w ofercie Wydawnictwa Bukowy las Całą prawdę o zwierzętach autorstwa Lucy Cooke nie potrafiłam się jej oprzeć. Czy książka, zawierająca tak naprawdę naukowe fakty z życia zwierząt może być ciekawa?

Nie ma co ukrywać, że w stylu pisania autorki wyraźnie widać, iż zna się ona na rzeczy i doskonale wie, o czym pisze. W książce tej czytelnik znajdzie mnóstwo ciekawych faktów na temat fauny, o której z pewnością każdy z nas sądzi, że już wszystko, zaś ta co jakiś czas potrafi jeszcze czymś oryginalnym zaskoczyć. Czy wiedzieliście, że na przykład hipopotam był opisywany jako koń rzeczny, ziejący ogniem? Takie i wiele innych zabawnych, a czasem wręcz dziwacznych opisów zwierząt tutaj spotkacie. W tym momencie ktoś mógłby rzec, że skoro ów tytuł dotyczy faktów z życia zwierząt, ich historii i tak dalej, to z pewnością jest to coś nudnego, przy czym łatwo jest zapaść w sen. Nic bardziej mylnego! Lucy Cooke potrafi w umiejętny sposób przemycić w tekście wiele ciekawych informacji, ale przy tym nie nudzi. Może się zdawać, jakby prowadziła książkę o wartkiej akcji i ciekawej fabule, a także wielobarwnych bohaterach. Na plus działają także dość sporych rozmiarów ilustracje, które choć nie są kolorowe, tylko czarno-białe, to jednak opowiadanym historiom dodają specyficznego smaczku. Plusy, zalety, czy w takim razie książka nie ma żadnych, nawet najmniejszych wad? Otóż ma. Po pierwsze  – jej wielkość. Książka jest formatu B5, czyli dość sporego, zaś po drugie została oprawiona w twardą okładkę. Sprawia to, że przenoszenie jej w jakiekolwiek miejsce robi się znacznie trudniejsze, zaś sama lektura chociażby w środkach komunikacji miejskiej jest trochę mniej przyjemna. Po trzecie zaś wielkość czcionki. Jest ona tak mała, że po krótszym czasie czytania, oczy bolą, zaś czytelnik zastanawia się, czy nie lepiej by było użyć lupy. Dla niektórych wymienione wyżej elementy mogą wydawać się drobnymi niuansami, lecz dla mnie odgrywają one dość spore znaczenie i zwracam na nie uwagę. Na pochwałę zaś zasługuje fakt, że nie natrafiłam na żaden błąd w tekście, co też potrafi być sporą zmorą czytelników.

Podsumowując, Cała prawda o zwierzętach to nie kolejna książka z suchymi faktami na temat życia zwierząt, a pasjonująca opowieść o świecie naszych futrzanych przyjaciołach. Czyta się ją niczym dobrą powieść akcji, dużo się tu dzieje, a od emocji nie sposób odejść. Polecam zwłaszcza takim miłośnikom zwierząt, jak ja 🙂

Ocena: 6/6

VampDark

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu BUKOWY LAS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s