Opublikowany w Anate

Aru Shah i pieśń śmierci – Roshani Chokshi


Drugi tom przygód niesamowitej Aru zawiera 42 rozdziały. Podczas czytania 42 razy powiedziałam „kurde, ale to fajna książka”. Aru Shah i Pieśń Śmierci zabierałam ze sobą wszędzie: do łóżka, na podwórko, do łazienki i do sypialni bo nie umiałam się od niej oderwać, a jednocześnie czytałam tylko po jednym rozdziale, żeby nie skończyć ją zbyt szybko. Mimo narzuconego mi przez siebie ograniczenia i tak przeczytałam ją błyskawicznie.

Opowieść o Aru jest napisana barwnym, pięknym i pełnym opisów językiem. Tę książkę się pochłania i chce się więcej i więcej. Wyjątkowo dużo w niej humoru i nawiązań do popkultury. Tom pierwszy był ciekawy i uroczy, ale dopiero tom drugi pokazuje niezwykły talent Roshani Chokshi do prowadzenia historii. Więc co tam Aru znów nawyprawiała i czemu to wszystko znów jej wina?

W poprzedniej części Aru trochę przez przypadek, a trochę specjalnie uwolniła demona nazywanego Śpiącym. Miała okazję go pokonać, ale przez nieprzewidziane okoliczności łagodzące zawahała się, a ów moment Śpiący wykorzystał by nawiać. Tom drugi rozpoczyna się tam, gdzie tom pierwszy się skończył. Dziewczyny dostrzegają dziwną postać za oknem, która nie dość, że potrafi zmieniać kształt, to ma ze sobą wyjątkowe przedmioty. Już wiedzą, że szykują się kłopoty. Zostają wezwane na Niebiański Dwór w charakterze oskarżonych o kradzież właśnie owych rzeczy, które mogły wcześniej zauważyć- łuku i strzały boga miłości. Dodatkowo do grona Pandawów dołącza kolejna siostra, Brynne, która jest córką boga wiatru, oraz zafascynowany fotografowaniem chłopak z sąsiedztwa Aiden. Ekipa dostaje dziesięć dni na odnalezienie artefaktów, oraz udowodnienie swojej niewinności inaczej zostaną wygnani z Innoświata, a pamięć o nich przepadnie na zawsze. Tymczasem na ziemi zbiera się horda zombie nazywanych bezsercowymi, którymi ktoś ewidentnie kieruje w taki sposób, by uniemożliwić Pandawom osiągnięcie celu. Zapowiada się ciężka walka.

Dotychczas mała Pandawanka miała za towarzystwo tylko „siostrę” Mini. Teraz jej boska rodzina powiększyła się o kolejne osobistości. Brynne to wyjątkowo silna i krzepka dziewczyna. Ma dużo osobistych problemów, ale dzielnie stara się pomagać z całych sił. Aiden prywatnie jest jej bliskim przyjacielem, o co Aru stara się nie być zazdrosna, ale jej to trochę nie wychodzi. Drużyna, tym razem pozbawiona pieczy mentora/gołębia Bu, musi poradzić sobie sama i przemierzy cały Innoświat by dowieść swojej niewątpliwej niewinności. Przygotujcie się na korowód przedziwnych bohaterów powieści, począwszy od pracowników podwodnego lotniska, a na pół ludziach pół wężach skończywszy. Tam wszystko może się wydarzyć, a przeszłość rzutuje na przyszłość w najbardziej nieoczekiwany sposób.

Okładka = majstersztyk.

Ilustracja jednej z przygód Aru i jej przyjaciół jest przepiękna. Widać determinację i upartą zawziętość na twarzach dzieciaków. Ich sylwetki pokazują gotowość do walki z nadchodzącym potworem (skojarzenia z Vaianą nie są bezpodstawne ). Okładka książki robi robotę. To zapowiedź świetnej zabawy pełnej akcji i niebezpieczeństw.

To już trzecia przeczytana przeze mnie powieść z serii RICK RIORDAN PRZEDSTAWIA. Skoro facet ma takiego nosa do książek, chyba czas na przeczytanie któregoś z jego dzieł. Może przypadną mi do gustu tak samo jak opowieści o Aru? W końcu tam dostajemy również mieszankę starożytnych wierzeń i bóstw. Chyba muszę do nich zajrzeć.

Liczę na kolejne tomy historii Aru Shah. Dziewczynka jest genialna. Ma wyjątkowe pomysły, radzi sobie z trudnych sytuacjach, a dodatkowo rzuca żartami i celnymi komentarzami na lewo i prawo. Czuć dużo luzu w tej książce, ale równocześnie nic nie zostaje zostawione przypadkowi, a cała gama wyrazistych bohaterów zachwyca. Nawiązań do hinduskich wierzeń, tradycji a nawet kuchni jest mnóstwo i pomimo ich nagromadzenia. wcale się czytelnikowi nie mylą ani nie nudzą. Polecam każdemu z czystym sumieniem. Aż mam ochotę obejrzeć jakiś film produkcji Bollywood.

Kurde, to naprawdę fajna książka.

Ocena 6/6

Anate

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu GALERIA KSIĄŻKI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s