Opublikowany w MariDa

Kroniki tej jedynej 2. Z krwi i kości – Nora Roberts


Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po drugi tom, pierwszy pamiętając jak przez mgłę? Ogólny zarys jest Wam znany, tylko te szczegóły… „Z krwi i kości” Nory Roberts to drugi tom trylogii „Kroniki Tej Jedynej”. Apokalipsa, szczypta magii i walka o przetrwanie – tymi słowami określiłabym tom pierwszy, czyli „Początek”. Pamiętam również, że bardzo mi się podobał i że chciałam sięgnąć po kolejny. Spokojnie, pamiętam znacznie więcej, jednak powyższe utkwiło mi w pamięci najbardziej.

Jest 12-ty rok, a stolica Stanów Zjednoczonych wciąż jest strefą działań wojennych. O władzę walczą odłamy Najeźdźców, grupy Mrocznych Niesamowitych oraz wierni kultowi Wojowników Czystości. Fallon, Jedyna, wyrosła na wysoką i silną 12-latkę, a światło płonie w niej jasnym światłem. Dziewczyna nie potrafi pogodzić się z tym, że nie może wieść życia jak normalna nastolatka. Ale gdy nadejdzie dzień 13-tych urodzin musi podjąć bardzo ważną decyzję. Od tej decyzji zależeć będą losy nie tylko Fallon, ale i reszty świata.

Bardzo obawiałam się bohaterów – czy będę ich pamiętać. „Początek” liczył ich sobie tak wielu, że chwilami łapałam się za głowę. Nie wróżyło to zatem łatwej kontynuacji, gdy w perspektywie było kilka miesięcy. Na szczęście miałam notatki. Zerkałam na nie, dziękując sobie samej, że je robiłam. Choć pomogły, to nie do końca. Szybko bowiem wyszło na jaw, że autorka poszła w zupełnie innym kierunku. O ile pierwszy tom skupiał się na apokalipsie i jej następstwach (jeden wielki chaos), tak ten jest w pewien sposób wyciszeniem. Mam wrażenie, jakbym czytała dwie zupełnie inne książki. Jedna to postapo, a druga to przygoda. Łączą się, owszem, jednak jest zgrzyt.

Do gustu nie przypadła mi podniosłość, która skupiała się głównie na Jedynej. To było tak sztuczne, że bolało. Ja rozumiem, że książki tego typu rządzą się pewnymi prawami, jednak nie kupuję tego. To jedna z tych książek, które w oczach autorki wydają się genialne i emocjonujące, a z perspektywy czytelnika, jedyną reakcją jest częste unoszenie brwi. Wszystko wydaje się takie sztuczne. Takie mało realne. Jest to główny powód, dla którego nie polubiłam się z tą książką.

Kolejny powód, to brak przywiązania. Akcja działa się w głównej mierze w dwóch miejscach, ale właściwie żadnym z nich nie byłam zainteresowana. Były kwestie, które przykuwały moją uwagę, jednak było ich strasznie mało. Głównie czytałam, żeby przeczytać. Nie wiem, skąd to się wzięło, bo pierwszy tom połknęłam bez problemu. Z tym szalenie mi nie po drodze. Być może autorka zbyt mocno skupiła się na swej wizji, zapominając, że powinna nią jeszcze zaciekawić.

Nie czułam również zainteresowania żadnym z bohaterów. Byli, bo byli. Zmagali się z trudami dnia codziennego i walczyli o przetrwanie, ale jakoś nie interesowały mnie żadne ich zmagania. Nie czułam absolutnie nic. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy ja na pewno czytam dobrą książkę, bo to niemożliwe, żeby aż tak zobojętnieć i to na tylu polach!

Podsumowując… „Z krwi i kości” w moich oczach jest słaba. Wszystkiego było za dużo, jakby autorka nie potrafiła się zdecydować, na czym chce się skupić. Dialogi – często zbyt podniosłe – wywoływały we mnie same negatywne emocje. Sztuczne do bólu. I wiele akcji, które w normalnym życiu nie miałyby prawa bytu – tak, pamiętam, że magia i te sprawy, ale szanujmy się! Jestem potwornie rozczarowana. I choć należę do osób, które nie lubią nie kończyć zaczętych serii/cyklów, tak tutaj się poddaję! Nie mam ochoty czytać o cudownym zwycięstwie Jedynej, bo dziewczyna mnie zwyczajnie irytuje. I wszystko, co z nią związane. Fallon przeszkadza, gdy ktoś traktuje ją jak jakieś bóstwo, ale często tak właśnie postępuje. Wiecie… niech ludzie nie padają na kolana, bo to ją peszy, ale mają słuchać bezgranicznie, bo ona jest mądrzejsza. Grr!

Ocena: 1/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu EDIPRESSE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s