Opublikowany w ViridianaD

Mały atlas zwierzaków Ewy i Pawła Pawlaków


Są takie wydawnictwa, z którymi pracuje mi się doskonale. Kiedy składam zamówienie na ich książki, z niecierpliwością czekam na paczkę. Gdy zaś przesyłka do mnie dotrze – rozrywam papier, jakby od szybkości jej otworzenia zależało moje życie. Jednym z takich wydawnictw jest Nasza Księgarnia. I tym razem zachwycam się książkami, które dostałam do recenzji! Pierwszą z nich jest…

„Mały atlas zwierzaków Ewy i Pawła Pawlaków”

Szczerze mówiąc, wybrałam tę pozycję nic o niej nie wiedząc. Urzekła mnie okładka. Nie miałam co do niej sprecyzowanych oczekiwań, ale czułam, że będzie to dobry wybór. Kiedy do mnie dotarła – od razu zabrałam się za oglądanie i… Czytanie!

Książka, którą mam właśnie na kolanach jest solidna. Twarda oprawa i równie grube kolejne strony tylko potwierdzają pierwsze wrażenie, że jest to książka dla młodszych dzieci. Całość jest dość dużych rozmiarów, lecz nie jest to książka – kolos, zmieści się na standardowej półce w dziecięcej, domowej biblioteczce. Do tego dodajmy doskonale dobrane, nieco przygaszone, ale nie mdłe barwy i ciekawe ilustracje, a otrzymamy małe dzieło sztuki. Przyznam jednak, że na rysunkach i zdjęciach nieco się zawiodłam. Nie są one do końca w moim guście, ale wiem, że dzieciom i niejednemu dorosłemu się spodobają.

Treść? Każde kolejne dwie strony poświęcone są konkretnemu zwierzęciu, które autorzy zaobserwowali w swoim przydomowym ogrodzie lub w najbliższym sąsiedztwie. Znajdziemy tu między innymi jeża, lisa, kreta, bobra, nietoperza czy sarnę. Najwięcej miejsca poświęcone jest ilustracjom, wiadomości jest niewiele, jednak są to same ciekawostki! Wiecie, że żaby żyją tak długo, że można zdążyć się z nimi zaprzyjaźnić? A samiec sarny to nie jeleń, a rogacz albo kozioł? No dobrze, większość dorosłych zna te zwierzęta, ale dzieci będą wsłuchiwały się w nowe informacje jak zahipnotyzowane.

Co jest w mojej opinii największą zaletą atlasu? Zwierzęta w nim opisane są stworzeniami, które rzeczywiście żyją w naszym kraju. Możemy więc poczytać o nich z naszymi podopiecznymi, ale także… Wspólnie ruszyć na poszukiwania! Oczywiście bez zakłócania zwierzakom spokoju. Bo już od najmłodszych lat należy uczyć dzieci szacunku i empatii dla naszych „braci mniejszych”.

Do zapoznania się z „Małym atlasem zwierzaków Ewy i Pawła Pawlaków” zachęcam głównie rodziców rezolutnych maluchów w wieku żłobkowym i przedszkolnym.

Ocena: 5-/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu NASZA KSIĘGARNIA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s