Opublikowany w MariDa

Pinch of Nom. Szczypta przyjemności – Kay Featherstone, Kate Allinso


Pinch of Nom. Szczypta przyjemności” autorstwa Kay Featherstone oraz Kate Allinso to jedna z wielu propozycji kulinarnych, które zalewają ostatnimi czasy rynek czytelniczy. Czy książka wyróżnia się czymś na tle innych? Trochę tak, a trochę nie. Są przepisy i są zdjęcia przygotowanych potraw – można rzecz, że standard. Rozchodzi się zatem o pomysłowość/treść przepisów oraz szatę graficzną – bo teraz tylko tym można się wyróżnić.

Pinch od Nom narodziło się kilka lat temu przy kuchennym stole nad filiżanką herbaty. Po dziesięciu latach pracy w świecie gastronomii zapragnęłyśmy stworzyć własne miejsce, w którym mogłybyśmy dzielić się naszymi przepisami. Dziś odwiedza nas ponad półtora miliona stałych czytelników poszukujących prostych dań i lubiących dietetyczne, ale wciąż pyszne potrawy. Cieszy nas każda chwila, którą spędzamy na blogu”

Spis treści, brzmi następująco:

Śniadania, „Na wynos”, Szybkie dania, Gulasze i zupy, Zapiekanki, Przekąski i dodatki, Słodkości – łącznie 100 zdrowych domowych przepisów. Wachlarz możliwości jest spory, a zdjęcia jeszcze pyszniejsze. Zastanawiam się do tej pory, czy niektóre dania naprawdę mają tak do 300 kcal na porcję albo do 100 kcal. Przykład małokaloryczności? Zapiekanka z kurczakiem, szynką i porem ma tylko 301 kcal (w porcji), a wygląda całkiem smacznie i z pewnością zapycha żołądek na długi czas. Albo kurczak i pory w sosie z sera pleśniowego – jedynie 214 kcal w porcji.

Czy przepisy są proste? To już kwestia względna, choć według mnie tak. I z pewnością są krótkie. Czy składniki są drogie? Niektóre z pewnością bardziej szarpną po kieszeni, ale nie są to dania z królewskiego stołu, więc można uznać, że mieszczą się w granicach przyzwoitości. Co ważne, nie jest to kuchnia studenta! Dobrze by było potencjalny zakup obejrzeć w księgarni i samemu ocenić, czy są to dania, które spełniałyby oczekiwania. Ale ostrzegam, możecie zakochać się w samym wydaniu! 😉 Jakie jest? Przede wszystkim solidne i kolorowe. Zdjęcia potraw wzmagają produkcję śliny i od razu chce się pędzić do kuchni. Uważam, że cena okładkowa – 54,90zł, jest ceną bardzo atrakcyjną.

Ale równie ważny jest czas przygotowywania posiłków. Najczęściej jest to około 25 minut. Autorki stawiają więc na szybkość, prostotę i dietetyczność, bo jak same napisały w książce: „Nagle nasi czytelnicy zaczęli tracić na wadze”. One również borykały się z problemem spadku masy ciała, tak więc ich przepisy były przeznaczone nie tylko dla czytelników, ale również dla nich samych.

Celem tej książki jest przedstawienie przepisów na pyszne i lekkie posiłki, które wcale nie smakują jak dietetyczne”

Nie jestem w stanie stwierdzić, czy te dania faktycznie działają odchudzająco, ponieważ eksperyment musiałby trwać wiele dni, a zależało mi, abyście dostali recenzję jeszcze przed premierą książki. Ale mnóstwo pozytywnych opinii mówi samo za siebie. Autorki odniosły sukces, a zainteresowanie stale rośnie. Wręcz sama odczułam potrzebę zajrzenia na ich bloga. Wyczarowują takie piękne cudeńka, że aż ślinka cieknie. I choć okładka nie prezentuje się zbyt ciekawie, środek nie pozwala oderwać wzroku. Ma się ochotę zrobić zakupy i gotować – a właśnie o to w tym wszystkim chodzi. A zatem jeśli szukacie książki kucharskiej na prezent pod choinkę, polecam zainteresować się tą pozycją. Przejrzeć i podjąć decyzję. Nie zrażajcie się nijaką okładką, bo środek ma spore szanse, aby Was przekonać.

Ocena 6/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu SONIA DRAGA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s