Opublikowany w Fuzja

Instytut – Stephen King


Powieści spod pióra Stephena Kinga to nigdy nie są zwyczajne horrory czy zwykłe straszaki. Często, dużo ważniejsze w jego książkach są wątki społeczno-obyczajowe, które nie tylko budują nastrój ale też mocno określają i kształtują bohaterów tych historii. Właśnie to sprawia, że powieści Kinga (w większości) są tak dobre, ale również to przysparza mu wielu krytyków, według których jego powieści bywają rozwleczone i skomplikowane.

Ja Kinga lubię i zazwyczaj odnajduję radość z obcowania z jego twórczością, a jego najnowsza powieść pod tytułem „Instytut”, jest doskonałym przykładem wartościowego połączenia literatury obyczajowej i thrillera.

Eksperymenty naukowe i medyczne często wywołują kontrowersje bowiem rozwój cywilizacji nie nadąża za tempem rozwoju nauki. Często jest również tak, że aby znaleźć remedium lub rozwiązanie jakiegoś problemu trzeba korzystać z wątpliwych moralnie metod, gdyż innej alternatywy nie ma. A co z badaniami, które wymagają największego poświęcenia? Czy gdyby życie milionów ludzi zależało od odebrania go określonej grupie jednostek, odpowiedź na wątpliwości mogłaby być jednoznaczna? Czy z globalnej perspektywy wartości płynące z takiego poświęcenia uzasadniałyby jego dokonywanie?

Luke Ellis jest ultra-zdolnym dzieciakiem. Jego mózg nie potrafi nasycić się wiedzą, którą chłonie niczym gąbka. Mając dwanaście lat przewyższa intelektualnie możliwości swoich nauczycieli ze szkoły dla uzdolnionych dzieci. Ma szanse dostać się na najlepsze studia. Wielka kariera i wielkie możliwości, ale również wielka tajemnica bowiem umysł Luke’a jest niezwykły pod jeszcze jednym względem. Pewnej nocy chłopiec zostaje porwany, a gdy się budzi, okazuje się że trafił do specjalnego Instytutu, który zajmuje się badaniem nietypowych zdolności u młodych ludzi. Chłopak szybko zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest w tym miejscu gościem, a więźniem, i że nie wolno mu dopuścić do tego by przenieśli go do drugiej (tylnej) części Instytutu, bo Ci którzy tam trafili, już nigdy nie wrócili.

„Instytut” to powieść, którą trudno jest zaszufladkować. Może zaskoczyć, może rozczarować, może zrobić z czytelnikiem wszystko, co chyba trudno jest przewidzieć rozpoczynając swoją przygodę z nią. To książka niezwykła, choć w dorobku autora na pewno nie oryginalna. Ma mnóstwo mocnych punktów – bohaterowie, styl, tematyka, różnorodność, ale te same powody mogą stanowić dla niektórych wadę, a największą z nich może być fakt, że „Instytut” bywa straszny, ale nie przeraża. To subtelna literatura, ze świetnymi wątkami społecznymi i doskonale rozpisanymi charakterami postaci, które łatwo można polubić. Czyta się bardzo przyjemnie, a w wykreowanym świecie można się wprost zapomnieć. Co tu dużo pisać? Kolejna świetna książka w dorobku Kinga, którego najsłabsze dzieła to te, którym zazwyczaj brakuje rozmachu wielogatunkowego – na szczęście „Instytutowi” go nie brakuje.

Ocena: 5/6

Żaneta Fuzja Krawczugo

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ALBATROS

Jedna myśl na temat “Instytut – Stephen King

  1. Chętnie kiedyś przeczytam chociaż fabuła nie wydaje się być odkrywcza, mam wrażenie, że gdzieś to już widziałam 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s