Opublikowany w Martycja

Nancy Drew. Tajemnica starego zegara & Zagadka ukrytych schodów – Carolyn Keene


O nastolatce rozwiązującej zagadki detektywistyczne słyszałam nie raz. Co prawda nigdy nie zagłębiałam się w książki, filmy, seriale, czy gry komputerowe, jednak jakoś nigdy nie miałam parcia na zapoznanie się z panną Nancy.

W sieci wyczytałam, że na początku lat 90-ych w Polsce zostało wydanych kilka książek, jednak w tamtych czasach nie znosiłam czytać, więc nie miałam jak zapoznać się z lekturą. Kiedy już polubiłam czytanie, to skupiłam się na innych tytułach i tak o to po ponad 20 latach po raz pierwszy przeczytałam przygody panny Drew 😉

Fabuła

USA, fikcyjne miasto River Heights. Nastoletnia Nancy Drew, córka znamienitego prawnika, mknie kabrioletem – urodzinowym prezentem po wiejskiej drodze. Wtem zauważa, że kilkuletnia dziewczynka cudem unika śmierci pod kołami ciężarówki, by zaraz wejść na murek i z niego spaść. Nancy postanawia pomóc dziecku, które zaprowadza do domu, z którego wybiegło. Na miejscu poznaje dwie starsze panie, które okazują się ciotkami uratowanej Judy. Po miłej rozmowie przy herbacie, Nancy dowiaduje się, że siostry Turner ledwo wiążą koniec z końcem, ale nie przeszkadza im to w wychowywaniu dziewczynki, która oprócz nich, nikogo nie ma. Niestety ostatnio zmarł ich bogaty krewny – Josiaha Crowley, który wspomagał je finansowo, a po śmierci miał zostawić im jakiś majątek. Niestety z testamentu wynika, że cały majątek ma trafić do rodziny Topham, która słynie ze swej opryskliwości i zadzierania nosa.

Nancy nie może pogodzić się z taką niesprawiedliwością i postanawia pomóc kobietom. Ma nadzieję, że istnieje drugi, nowszy testament. W trakcie śledztwa okazuje się, że nie tylko siostry Turner zostały na lodzie, bo również młodziutkie siostry Hoover, stateczni bracia Mathews oraz starsza Pani Abby Rowen. Największą wskazówką do znalezienia innego testamentu okazuje się być stary zegar…

Kolejna przygoda zaprowadza Nancy do starej posiadłości Twim Elms. Helen, najlepsza przyjaciółka Nancy prosi młodą pannę detektyw o pomóc. Ciotka Rosemary i jej matka Flora od kilku tygodni żyją w strachu, gdyż ich dom zaczął nawiedzać duch! W tym samym czasie Nancy odwiedza Nathan Gomber – bardzo nieprzyjemny prawnik i rywal ojca osiemnastolatki. Chce ostrzec dziewczynę przed niebezpieczeństwem jakie czyha na Carsona Drew. Nancy bije się z myślami, czy pomóc ojcu, czy też Helen. Na szczęście zagwozdkę rozwiązuje pan Drew, który dowiadując się, kto przyszedł do jego domu – strasznie się wścieka. Okazuje się, że Gomber chce przeszkodzić Carsonowi w ważnej inwestycji, nad którą od wielu miesięcy pracuje. Carson Drew wysyła córkę do Twin Elms, by samemu zająć się Gomberem.

Nancy i Helen postanawiają zostać kilka dni u ciotek. Od razu rozpoczynają poszukiwania tajemniczego ducha, niestety bez rezultatu. Jednak w nocy faktycznie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które przerażają starszą Panią Florę. Nancy od razu się orientuje, że ktoś obcy udaje ducha, aby przestraszyć mieszkanki domu. Tylko gdzie ów osoba się ukrywa i dlaczego to robi?

Czyżby w domu były jakieś tajne przejścia, sekretne pokoje lub ukryte schody?

Moim zdaniem

Do książek przymierzałam się kilka miesięcy. Biłam się z myślami „czytać, czy nie czytać?”, czy nie jestem za stara na te książki? A co jeśli okaże się, że to kompletnie nie moja bajka i tylko niepotrzebnie tracę czas? Już w takcie czytania pierwszej części zrozumiałam, że niepotrzebnie tyle się zastanawiałam, a po ukończeniu drugiej chciałam chwycić po kolejną, ale niestety jeszcze jej w Polsce nie ma. „Nancy Drew” przeniosła mnie do czasów późnej podstawówki i początku liceum, kiedy to odkryłam, że książki, to nie tylko nudne lektury szkolne. Pamiętam do dziś, jak kupiłam sobie gazetkę Bravo Girl, do której była dołączona mała książeczka, która okazała się być pierwszymi rozdziałami książki „Pamiętnik księżniczki”. Z nudów u lekarza przeczytałam „próbkę” i zaraz poprosiłam mamę o zakup książki. Mama tak się ucieszyła, że w końcu jej córka sama z siebie chce czytać, że zaraz poleciała do księgarni i „Pamiętnik księżniczki” mi kupiła. Później były inne książki Meg Cabot, a gdy już wszystko pochłonęłam, to odkryłam inne młodzieżowe autorki – Kate Brian, Chloe Rayban, czy J. K Rowling. Reszta, jak to mówią, to już historia 😉

Książki o nastoletniej pannie detektyw wywołały u mnie nostalgię, uśmiech na ustach i błogi spokój. Obie książki umiliły mi kilka wieczorów, poczułam się znów jak nastolatka.

Tajemnica Starego zegara” oraz „Zagadka ukrytych schodów” są napisane prostym, przystępnym dla młodzieży językiem. Nie ma wielu zbędnych, długich opisów przyrody, czy architektury domów. Książki liczą sobie nieco ponad 180 stron, czyli taki młodzieżowy standard moich nastoletnich lat 🙂 A czyta się je naprawdę bardzo szybko, wręcz ekspresowo. Rozdziały są króciutkie, mają po kilka – kilkanaście stron. Okładki są rysunkowe, matowe z połyskującym tytułem. Przedstawiają główną bohaterkę oraz elementy głównej osi fabularnej, czyli pierwsza część zwiera zegar i mnóstwo zębatek, a druga schody wraz z tajemniczymi drzwiami na końcu.

Protagonistka nie filozofuje, nie męczy czytelnika zbędnymi rozmyśleniami o egzystencji, a przede wszystkim nie roztkliwia się z powodu chłopaka, bo ów chłopak jest raczej dodatkiem życia codziennego głównej bohaterki i poznajemy go dopiero w drugiej części, a raczej dowiadujemy się o nim, bo Nancy rozmawia o nim z ojcem oraz z Helen. Samego chłopaka poznamy pewnie w późniejszych przygodach 🙂 Co do Nancy, to dziewczyna jest ładna, zaradna, inteligentna i głodna wiedzy oraz przygód. Dopiero co skończyła liceum, więc cieszy się wakacjami przed rozpoczęciem studiów. Jej ojciec jest znanym i szanowanym prawnikiem, więc pieniędzy im nie brakuje, ale nie są również bajecznie bogaci. Carson Drew jest kochającym ojcem, który uwielbia swoją córkę. Wcześnie stracił żonę, więc całą miłość przelał na Nancy. Pomimo pieniędzy i pozycji, nie zadziera nosa, podobnie jak jego córka, oboje są lubiani w towarzystwie i dość znani. Helen jest trzy lata starsza i ma narzeczonego. Dziewczyna jest mało wyrazista, ot miła dziewczyna z sąsiedztwa, która nie jest ani bogata ani biedna, ani inteligentna ani głupia. Po prostu jest najlepszą przyjaciółką Nancy i nic więcej pisać o niej nie trzeba 😛 Żeby nie było, że Carson Drew jest aż tak idealny, to za namiastkę żony i matki dla swej córki ma gosposię Hannah, która wychowuje Nancy od trzeciego roku życia,a do tego zajmuje się domem, czyli gotuje, pierze, sprząta itp. Oczywiście w wielu pracach pomaga Nancy, co by dziewczyna nie miała dwóch lewych rąk, w końcu to lata 30-te dwudziestego wieku 😉

O właśnie! Lata trzydzieste! To jest chyba najfajniejsza rzecz w książkach. Autorka napisała pierwszą część przygód Nancy w 1930 roku, więc akcja rozgrywa się 90 lat temu, co za tym idzie, mamy przedstawione ówczesne realia. Oczywiście w bardzo przystępny i dość ugrzeczniony sposób, bo to co przeżywa Nancy kończy się tylko siniakiem lub zadrapaniem. Poza tym, jak na owe czasy, to wszyscy, łącznie z policją traktują dziewczynę nie tylko po dżentelmeńsku, ale również z pełną powagą. Jak wiadomo, w tamtych czasach kobiet, zwłaszcza tych młodych nikt nie traktował poważnie (i tak do lat 90-ych, choć czasem myślę, że nadal to trwa, ale w bardziej zawoalowany sposób). Wystarczy, ze Nancy zadzwoni do kancelarii, na policję, czy do właściciela sklepu, by zaraz otrzymać potrzebną pomoc, dlatego też uważam, że historia przedstawiona w obu książkach jest bardzo optymistyczna i trochę nieprawdziwa (odsyłam do serii/serialu „Zagadki Panny Fisher” po mniej ugrzecznione realia tamtych czasów). Co jeszcze? Oczywiście samochody, ubrania, domy towarowe, posiadłości, czy praca, wszystko to ma jeszcze w sobie pozostałości po XIX wieku, czyli starsze osoby z rozrzewnieniem opowiadające o latach swojej młodości, o balach, wystawnych kolacjach, czy zaręczynach 🙂

Komu polecam? Na pewno dziewczynom w wieku 10-15 lat, ale myślę że te starsze, które lubią luźne powieści młodzieżowe również mogą przeczytać. Jeśli jesteś fanem klasycznych powieści detektywistycznych, to możesz uznać Nancy Drew za infantylną i dziecinną. Jednak jeśli jesteś kobietą po 30tce i jesteś sentymentalna, to książki o nastoletniej pannie detektyw będą strzałem w dziesiątkę 😉

Ocena: 5/6

Martycja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s