Opublikowany w Raven

Stranger Things. Szóstka – Jody Houser, Edgar Salazar


Serial Stranger Things jest specyficznym tworem. Rozumiem, że nie wszystkim przypadnie do gustu, jednak ja zakochałem się od pierwszego odcinka, głównie ze względu na czas akcji, który przypomina mi dzieciństwo. Co więcej, świat stworzony przez braci Duffer jest na tyle obszerny, że aż się prosi o rozwinięcie poza serialem, co twórcy wykorzystują wydając książki, czy komiksy. Jeden z owych komiksów właśnie recenzuję 🙂

Strange Thing

Akcja komiksu „Szóstka” dzieje się w 1978 roku, czyli jakieś 5 lat przed wydarzeniami z pierwszego sezonu serialu. Opowiada o eksperymentach przeprowadzanych w ośrodku w Hawkins przez doktora Brennera. Kto oglądał serial, ten wie, że owe badania przeprowadzane są na dzieciach posiadających nietypowe umiejętności. Jednym z takich dzieciaków jest Francine, która trafiła pod opiekę naukowców ze względu na swoją (niedoskonałą) zdolność przewidywania przyszłości. Jest dziewczyną po przejściach, nad którą znęcał się ojciec alkoholik, ponieważ nie potrafiła przewidzieć wszystkich numerów w loterii. Jak można się domyślić po tytule komiksu, otrzymuje ona numer 6 jako swoje nowe imię, a jej jedynymi przyjaciółmi zostają inne dzieciaki z programu. Może poza numerem 3, którym okazuje się jej przyjaciel z przeszłości, który mógł mieć coś wspólnego z wybraniem jej do programu. Dni Francine mijają na coraz to trudniejszych testach i rozważaniach nad bezpieczeństwem całego projektu, a do tego dochodzą dziwne wizje związane z przyszłością i dziwnym stworzeniem z innego świata.

Stranger Thing?

Fabuła komiksu nie jest jakoś specjalnie odkrywcza, ani nie spowoduje wywrócenia uniwersum do góry nogami. Komiks, co prawda, posiada smaczki dla fanów (tak, Jedenastka też się pojawia, w końcu dzieciaki przebywały w tym samym ośrodku, w tym samym czasie ;), ale jest to nic więcej, jak taki spin-off rozwijający niektóre wątki, bez którego można się obejść. Główna fabuła przeplata się z retrospekcjami i wizjami przyszłości, ale wszystko jest czytelne i nie ma problemu z rozróżnieniem co jest kiedy.

Jeśli chodzi o bohaterów, to dają się lubić, zwłaszcza tytułowa Szóstka, albo piromanka Dziewiątka ze swoją siostrą-bliźniaczką, chociaż raczej żaden z nich nie powtórzy sukcesu popularności Jedenastki.

Kreska jest bardzo czytelna i szczegółowa, a jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to jak dla mnie kolory mogłyby być trochę żywsze. Całość składa się z 4 zeszytów zebranych w jeden album oprawiony w twardą okładkę z ceną okładkową 49,90zł. Czy komiks wart jest tej ceny?

The Strangest Thing…

Dziwna sprawa z tym komiksem. Mimo iż serial uwielbiam, to fabuła komiksu była co najwyżej poprawna, ale jednak mnie wciągnął na tyle, że przeczytałem cały za jednym posiedzeniem. Niby nie wnosi wiele do rozwoju uniwersum, ale jednak miło było poznać kolejne „numerki” z Hawkins. Na pewno dla fanów będzie smakowitym kąskiem, choć nie nazwałbym go pozycją obowiązkową, a dla osób niezaznajomionych z serialem, będzie prawdopodobnie stratą czasu.

Ode mnie dostaje solidne 4/6

Raven

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu PUBLICAT Dolnośląskie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s