Opublikowany w Pomyluna

Bezlitosna siła. Saturn – Agnieszka Lingas-Łoniewska


W sierpniu ubiegłego roku rozpoczęłam swoją przygodę z serią Agnieszki Lingas-Łoniewskiej „Bezlitosna siła”. Pamiętam, że nieco obawiałam się pierwszego tomu „Kastora”, bo seria wiąże się z walkami MMA, klatkami, ogólnie rzecz biorąc kolokwialnie nazywanym mordobiciem. Jednak ku mojemu własnemu zaskoczeniu spodobała mi się i na kolejne części czekam z ogromnym wyczekiwaniem. Do tej pory zostały wydane trzy tomy a dziś będę pisać o najnowszej części przygód z wrocławskiego półświatka, czyli „Saturnie”.

Nie muszę chyba wspominać, że osoby, które mają dwa pierwsze tomy przed sobą, najlepiej by wróciły po ich zapoznaniu, prawda? 

Saturn to nikt inny jak Konrad Klajzer, przyrodni brat Anity, która była główną bohaterką pierwszego tomu. Młody mężczyzna, który ma za sobą ciężką przeszłość, współdzieloną z Anitą. Przeszłość go goni, nie daje o sobie zapomnieć i przez to, jakie wspomnienia, główne złe, wypaliły się w głowie chłopaka to uważa on, że żadna kobieta nie zasługuje na to, by mieć takiego faceta. Z kolei główną bohaterką tego tomu została Inez, która pracuje na recepcji w fundacji Martyny. Kobieta ta, tak jak poprzednie dwie bohaterki, została naznaczona w przeszłości bolesnymi doświadczeniami. W ogóle muszę powiedzieć, że cały ten krąg wzajemnej adoracji to skupisko ludzi z przeszłością nie do ogarnięcia, którzy pod wpływem innych wychodzą na prostą.

No dobrze, zapytacie pewnie, co jest takiego wyjątkowego w tej serii, że czytam ją z dość dużym zainteresowaniem, choć środowisko MMA to nie moja bajka, a każdą kolejną historię ktoś inny mógłby opisać „gniot gniotem poganiany” albo coś w tym guście. Przyznam szczerze… właściwie to sama nie wiem. Zarówno „Saturn” jak i pozostałe dwa tomy są napisane prostym językiem, chwilami ociekającym przekleństwami, które jednych mogą oburzać, zaś drudzy uznają to za smaczek ze względu na otoczenie głównych bohaterów. Ja jestem w tej drugiej grupie. Uważam, że każdemu z nas zdarza się siarczyście przekląć, więc dlaczego faceci mierzący po metr dziewięćdziesiąt, składający się z samych mięśni mieliby używać prozy Mickiewicza? To nie są grzeczni chłopcy, tylko mężczyźni ogarnięci pragnieniem bijatyki i zapachu krwi. Mnie język, jakim została napisana powieść absolutnie nie przeszkadza, wydaje mi się taki, jaki właśnie powinien być.

Co jeszcze przemawia za tą książką?

Nie potrafię przypomnieć sobie jak to zostało przedstawione w pierwszych dwóch tomach, ale w „Saturnie” dosyć wyraźnie zauważyłam silną więź między całą czwórką męskiej grupy. Autorka w naprawdę fajny sposób stworzyła męską więź silniejsza niż braterskie więzy krwi. Wszyscy czterej skoczyliby za sobą w ogień, nazywają siebie braćmi i choć często zdarza im się rzucić hasłem, które niby ma obrazić, to traktują to z przymrużeniem oka. Moim zdaniem męska przyjaźń jest w „Saturnie” najlepiej przedstawiona i bardzo mi się to spodobało. Konrad, Patryk, Kostek i Darek to fajna paczka przyjaciół, których łączy coś więcej niż klatka, treningi i walki. Zdaję sobie sprawę, że to jedynie książka, ale byłoby naprawdę przyjemnie gdyby takie interakcje pomiędzy ludźmi miały miejsce w naszym realnym świecie.

Gdyby teraz ktoś zapytał mnie, który z dotychczasowych tomów podobał mi się najbardziej to musiałabym odmówić odpowiedzi, gdyż czeka nas jeszcze tom czwarty, na którym czekam z niecierpliwością. „Saturn” to powieść, która może w dość lekki sposób opisuje walkę z ciężką przeszłością i trudnymi doświadczeniami, ale też próbuje udowodnić, że miłość jest lekarstwem nawet na najbardziej chorą i zranioną duszę. Tego się więc trzymajmy! A ja gorąco Wam polecam zarówno „Saturna” jak i całą serię.

Ocena 5/6

Pomyluna

Dziękuję Wydawnictwu BURDA za egzemplarz powieści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s