Opublikowany w Mary

ŚWIĘTUJEMY! Roślinne przepisy na uroczystości i święta – Alicja Rokicka


Jak co roku zbliża się Wielkanoc (oczywiście jeśli z przyczyn epidemiologicznych nie zostanie odwołana), i jak co roku, osoby takie jak ja mogą mieć trochę problemów z odpowiednim zaopatrzeniem świątecznych stołów poszukują alternatyw. Mam to szczęście, że nie jestem weganką i o tej porze roku mogę zapchać się jajem i nie potrzebuje wspaniałomyślnych rad babci by wyjąć kiełbaskę ze żurku.

Człowiek w końcu osiąga ten wiek w którym może pójść na pohybel skurwy.. tradycji i do stołu dołożyć nieśmiało kilka własnych talerzyków pod nieufnymi spojrzeniami cioteczek i wąsatych wujków. Prawdopodobnie te rarytasy będziemy zajadać sami, bo mięsożercy ich nie tkną, ale istnieje jakiś mały procent prawdopodobieństwa, że niedowidząca babcia pochwali smak tej (sele)ryby i zapyta co to za gatunek. Skoro arcymagiczny plan już mamy to warto zaopatrzyć się w odpowiednie tajemne receptury i tu na pomoc rusza nam autorka poczytnego bloga WEGAN NERD Alicja Rokicka.

Osobiście nie lubię gotować z blogerskich przepisów. Nie szukam ich na stronach internetowych i nie interesuje się tym wąskim światem kulinarnych celebrytów, ale jak się okazuje miałam już przyjemność poznać autorkę i to na pokazie kulinarnym. Jest to całkowity zbieg okoliczności, bo nie zapamiętałam jej imienia i nazwiska, ale jakoś tak sympatyczniej trzyma się w rękach książkę kogoś kogo poznało się w życiu realnym. Książka jest w przeciwieństwie do wielu podobnych pozycji jest w miękkiej oprawie, zeszytowego formatu, ale zawiera bardzo dużą ilość stron, bo prawie 300. Wizualnie przepisy wyglądają jak większość tego typu książek z jednej strony zdjęcie potrawy z drugiej receptura i instrukcja obsługi rondla.

Zawartość tematyczna chronologiczna:

·         Świąteczne śniadania

·         Zupy

·         Pasztety i pieczenie

·         Dania główne

·         Przepisy bezrybne

·         Niemięso

·         Party

·         U cioci na imieninach

·         Słodkie

·         Dodatki i sosy

Co wyróżnia przepisy Alicji Rokickiej zapytacie?

W porównaniu do bardzo popularnej Jadłonomi, którą również posiadam, to tu mamy zdecydowanie łatwiejsze zadanie jeśli chodzi o poszukiwanie składników. Znam wszystkie nazwy! Nie muszę biegać po sklepach w poszukiwaniu pasternaku grenlandzkiego, bo wszystkie składniki są zdecydowanymi standardami w użyciu przeciętnego trawożercy.

Książka oprócz dań odświętnych zawiera również przepisy bardzo elementarne jak np. placki ziemniaczane co jest jednocześnie dużym plusem dla osób dopiero wkraczających na ścieżkę kuchcików, ale dla bardziej wymagających odbiorców będzie to „kartkozapychacz”.

Podsumowując. Uważam, że jeśli nie posiadacie półek zawalonych ogromną ilością wolumenów kucharskich to warto zaopatrzyć się w książkę Wegannerdki z uwagi na właśnie tą prostotę składników i duży wybór tradycyjnych dań w odsłonie wegańskiej. Na razie każda z potraw, którą testowałam udała mi się. Nie jestem alfą i omegą stołu i większość dań robię z thermomiksa, ale bardzo odpowiada mi zarówno semantyka tej pozycji, ale również kompatybilność przepisu ze zasobami mojej lodówki. Jeszcze nie wiem czym zaskoczę teściową na święta, ale jestem pewna, że którymś z przepisów z tej książki.

Ocena: 4+/6

Mary

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MARGINESY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s