Opublikowany w ViridianaD

Karma. Odważne i romantyczne – Malwina Chojnacka


Natury nie oszukasz. Choćbyś człowieku chciał – to ci się nie uda. Jeśli uwielbiasz „babskie” książki, to i tak zawsze, ZAWSZE do nich wrócisz! I tak właśnie dziś chciałabym przedstawić Wam „Karmę” książkę o kobietach odważnych i romantycznych.

Wydanie niczym mnie nie zaskoczyło. Okładka, jak to okładka. Ciepłe kolory, zdjęcie, które nawiązuje do treści książki i jest po prostu urocze – kobieta, przytulająca psa, siedząca przy stoliku, na którym ustawione są kawałek tortu na talerzyku oraz, prawdopodobnie, kawa w filiżance. W zasadzie czego chcieć więcej? Jest ładnie, jest poprawnie, jest domowo. Nie mogę odjąć punktów także za oprawę. Ta jest miękka, ze skrzydełkami, ale całkiem solidna. W końcu mieści w sobie ponad 400 stron tekstu! Czcionka nie jest za duża, ani za mała. Idealna do czytania. Jak dla mnie także na plus.

Treść? Książka opowiada o losach trzech przyjaciółek: Oli, Wiktorii i Justyny. Ola to kobieta przed czterdziestką, nieszczęśliwa w swoim małżeństwie. Wiktoria jest w wieku zbliżonym do Oli, ale ma zupełnie inną historię. Chociaż jej związek z przesympatycznym Włochem jest udany, a w życiu zawodowym radzi sobie świetnie – kilka lat temu przeszła przez piekło, wyrokiem był rak. Trzecią z bohaterek jest Justyna. Najmłodsza z całego towarzystwa, niespełna trzydziestoletnia kobieta, z głową pełną pomysłów. Pracuje jako wolontariuszka w schronisku i ciągle pakuje się w jakieś kłopoty, nie ważne czy sercowe czy związane z wymarzoną pracą. Autorka opisuje ich perypetie w kolejnych, oznaczonych imieniem konkretnej bohaterki rozdziałach. A dzieje się tu nie byle co! Żyjemy problemami Oli, z zapartym tchem śledzimy śledztwo podjęte przez Justynę i cieszymy się, że obydwie mają tak wspaniałą i wyrozumiałą przyjaciółkę jak Wiktoria, która za namową koleżanek otwiera wraz z nimi firmę. Jest to przyjazna psom kawiarnia, która poza pysznym jedzeniem oferuje gościom możliwość skorzystania z porady weterynarza czy kupna pięknych ubranek dla czworonogów. Oczywiście, poza protagonistkami, mamy tu do czynienia także z innymi postaciami. Pojawia się tu Patryk – mąż Oli, Eryk, który jest weterynarzem, Hussain – inżynier ze Szwecji, Kamil, Natalia, a także Guido i Jasiek – pierwszy to mąż, a drugi to syn Wiktorii, oraz jej mama i… Rodzinna tajemnica. Nie mogę opisać Wam roli każdej z wymienionych przeze mnie osób, gdyż odbiera to radość z odkrywania treści powieści! Tak samo, jak nie mogę powiedzieć zbyt wiele o losach wszystkich tych bohaterów. Musicie więc albo tonąć w domysłach, albo sięgnąć po „Karmę”!

Moim zdaniem książka jest całkiem udana. Są w niej momenty, które mnie drażniły, ale były logicznie poprawne. Były też chwile kiedy bardzo przejmowałam się losami bohaterów – kibicowałam im bądź życzyłam najgorszego. Wątek, nazwijmy go kryminalnym, jest ciekawy i dobrze poprowadzony. Momentami brutalny, gdyż mamy tu do czynienia z katowaniem bezdomnych psów. Za to wątek związany z przeszłością Wiktorii i tego, co stało się z jej… No cóż, ten mnie zawiódł. Był potraktowany bardzo po macoszemu i przewidywalnie. Mam jednak nadzieję, że te, moim zdaniem braki, zostaną mi wynagrodzone w kontynuacji książki, bo z tego, co zrozumiałam, powieść ta planowana jest na więcej niż jeden tom.

Nie ulega jednak wątpliwości, że przeczytanie „Karmy” zajęło mi trzy dni, więc nie zmęczyła mnie ani trochę!

Ocena: 4+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu KSIĄŻNICA PUBLICAT

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s