Opublikowany w ViridianaD

Pudełko z pamiątkami – Katarzyna Kowalewska


Zysk i S-ka to jedno z moich ulubionych wydawnictw. Czy sięgam po książkę opartą na prawdziwej historii, popularnonaukową czy powieść obyczajową przez nich sygnowaną – zawsze jestem zadowolona. Mam wrażenie, że nawet jeśli wydają czyjś debiut, wnikliwie dobierają pisarzy, aby ich praca była na jak najwyższym poziomie. Pełna nadziei sięgnęłam więc po „Pudełko z pamiątkami” Katarzyny Kowalewskiej. Czy i tym razem się nie zawiodłam?

Jak zazwyczaj zacznę od strony technicznej. Książka wykonana jest bardzo solidnie. Mimo miękkiej oprawy ze skrzydełkami, nie widać na niej śladów użytkowania, a nie dość, że była przeczytana, to także noszona w plecaku, kładziona na trawie itp. Dodam, że klejenia w środku także nie ucierpiały, mimo wyginania książki, kiedy zakładka odfrunęła zbyt daleko, by dosięgnąć ją ręką. Okładka – ta jest po prostu ładna. Utrzymana w pastelowych kolorach, z wybijającym się na pierwszy plan różem. Zdjęcie na niej umieszczone wpasowuje się w tematykę książki. Tył zaś wypełniony jest tekstem – opisem treści.
 
„Pudełko z pamiątkami” to zbiór kilku ludzkich historii w jednej całości. Mamy tu wątek główny – Asi, która jest singielką po trzydziestce. Ma specyficzne poczucie humoru, wolny zawód fotografa oraz trudne dzieciństwo. Jako kilkulatka straciła rodziców, a kluczem do ich poznania i, co za tym idzie, zrozumienia samej siebie jest babcia, która niekoniecznie chce pomóc wnuczce rozwikłać zagadki przeszłości. Ponad to poznajemy przyjaciółki protagonistki – Lilkę i Wiktorię, z których jedna za chwilę stanie się mężatką, a druga, to businesswoman, która choć spełnia własne marzenia, zawodzi ambicje rodziców. Kobiety mają różne temperamenty, inaczej podchodzą do życia i rozwiązywania problemów. Czy te ostatnie mogą je poróżnić? Jak pozlepiać złamane serca i zawiedzione dusze? Co do tego wszystkiego dołoży Adam – młody ortopeda, Stefan – szef grodziskiego kwartalnika i młoda buntowniczka Kalina?
 
Początkowo nie byłam przekonana do tej powieści. Nie zachwycił mnie styl pisania autorki, przedstawienie postaci Aśki, słownictwo, generalnie miałam wiele „ale”. Jednak z kolejnymi stronami coraz bardziej wsiąkałam w losy bohaterek, a to, co do tej pory jawiło mi się jako wada, po prostu przestało rzucać się w oczy. Przyznam, że pod koniec uroniłam nawet małą łezkę!
 
Choć książka nie stanie raczej w konkursie na najlepszą książkę 2020 roku, ma pewne braki i momentami po prostu zastanawiam się przez kogo i dla kogo została napisana, ostatecznie podobała mi się. Wątki, choć czasem ich rozwiązanie nie było satysfakcjonujące i pełne, poprowadzone były sprawnie i sensownie. Bohaterki zaskarbiły sobie moją sympatię, a tytułowe „pudełko” okazało się…

Ocena: 5-/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ZYSK i S-ka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s