Opublikowany w ViridianaD

Samolot z papieru – Ewa Pruchnik


Książka, którą dostałam do recenzji dzięki uprzejmości wydawnictwa FILIA, absolutnie mnie oczarowała. I choć z opowiedzeniem Wam o niej zwlekałam, aby nabrać dystansu i nie pisać pod wpływem emocji… Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem historii wykreowanej przez panią Ewę Pruchnik!

„Samolot z papieru” to historia jak wiele innych – przede wszystkim o miłości. Emilia to córka szanowanego lekarza. Mądra, dobra, doskonale wiedzącą, czego chce od życia. Pilnie uczy się, by zdać na studia medyczne i iść w ślady ukochanego taty. Pewnego razu udaje się na spotkanie z kolegą z dzieciństwa – synem znanego kardiochirurga. Spotkanie przebiega w dość niezręcznej, choć miłej atmosferze. Emilia doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że rodzice chcą wyswatać ją z Nikodemem, jednak mimo niewątpliwego uroku chłopaka, serce Emilii pozostaje niewzruszone. Dziewczyna nie pozwala odprowadzić się do domu, a gdy zostaje zaczepiona przez grupkę młodych mężczyzn – z opresji ratuje ją Jeremi – przywódca grupy. Jak pewnie się domyślacie…

Historia, którą dostajemy, to opowieść snuta przez dojrzałą już Emilię, która wraca wspomnieniami do lat młodości. Pierwszy bal, pocałunek, pierwsze zderzenie z dorosłością, która okazuje się być zupełnie inna, niż myślimy, gdy jeszcze jesteśmy dziećmi. To droga przez walkę o samą siebie i pewnego chłopca, który z impetem wkracza w życie Emilii. „Samolot z papieru” to opowieść o przyjaźni, która jest w stanie wybaczyć i przetrwać najtrudniejsze próby i o miłości, która…

Książka, którą miałam przyjemność przeczytać, jest naładowana solidną porcją emocji. Ciężko się od niej oderwać! Mimo, iż nie jest idealna, bo są tu wątki, które chciałoby się rozszerzyć, inne skrócić, a losy niektórych bohaterów odmienić… To jednak jest to pozycja godna polecenia wszystkim wrażliwym, lubującym się w literaturze kobiecej i obyczajowej, paniom. Dodajmy do tego jeszcze czasy, w których dzieje się akcja książki i już mamy na półce pozycję nietypową!

Przekonajcie się sami…

Na koniec jeszcze słówko o stronie technicznej – książka jest wydana jak najbardziej poprawnie. Prawie 500 stron tekstu, zawartego na niezłej jakości papierze, otula miękka oprawa ze skrzydełkami. Okładka jest delikatna i przyjemna dla oka, chociaż nie ma w niej nic, co od razu przyciągałoby wzrok do książki znajdującej się na sklepowej półce. Mimo wszystko wydawnictwo zadbało o to, by „Samolot z papieru” mieścił się w obecnych standardach.

Ocena: 5-/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu FILIA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s