Opublikowany w Anate

Ogień nie zabije smoka – James Hibberd


W 2011 roku zadebiutował serial stworzony na podstawie książki, która miała premierę w roku 1996. Gra o tron stała się wieloformatowym hitem. Każdy zna powiedzenie „Nic nie wiesz Jonie Snow”, każdy wie kto to Khaleesi i że nie warto wkurzać smoka. Mnie ten serial oczarował i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Pamiętam, że na studiach pierwszy raz o nim usłyszałam kiedy koleżanki z roku się nim zachwycały. Najpierw obejrzałam serial i było to coś niezapomnianego, ale szybko się dowiedziałam że jego pierwowzorem jest seria książek Pieśń lodu i ognia.

Wierzcie lub nie, ale tom 1 pochłonęłam w jeden dzień. To było jak oddech świeżym powietrzem, byłam oczarowana. Ten świat pochłonął mnie bez reszty, zatonęłam w nim i nie chciałam się obudzić. Dacie wiarę, że kiedy zaczynałam przygodę z Martinem nie było nawet Tańca ze smokami? Masakra, że to już tyle lat czekamy na dwa ostatnie tomy, mam nadzieję że się doczekamy. I teraz pytanie jak to się wszystko zaczęło? Jakim cudem HBO pewnego dnia stwierdziło, że wyda miliardy dolarów na ekranizację powieści o rycerzach, smokach i magii? To wszystko zaczęło się od dwóch gości to David Benioff i Dan Weiss. Dzięki ich niezłomności, zapałowi i upartości my możemy doświadczać niezwykłej przygody jaką jest serial Gra o tron. Cofnijmy się zatem do dnia kiedy to wszystko miało się zacząć. Tylko jak to zrobić? Z pomocą przychodzi nam najnowsza książka pt. Ogień nie zabije smoka. Już opowiadam o co tu chodzi.

James Hibberd to dziennikarz, który miał przeprowadzić wywiad z Benioffem i Weissem kiedy serial był jeszcze w powijakach. Świat Gry o tron zafascynował go, na tyle, że postanowił bardziej przyjrzeć się jego twórcom, aktorom i wszystkiemu co z nim związane. Tak zaczęła tworzyć się ta opowieść. To zbiór wszystkich ciekawszych wywiadów, anegdot i historii z planu tego najpopularniejszego serialu ostatnich lat. Hibberd miał wejście tam, gdzie inni nie mieli, słyszał to, czego inni słyszeć nie mogli i wiedział wiele więcej niż przeciętny fan Pieśni lodu i ognia. Jeżeli na tym etapie recenzji pomyślałeś czytelniku, że to nie dla ciebie to się grubo mylisz. Każda rozmowa, każda wzmianka o jakiejś historii lub bohaterze jest wpleciona w tekst w bardzo przemyślany sposób i czyta to się rewelacyjnie. A wierzcie mi, jestem naprawdę prawdziwym fanem serialu i książki, przeczytałam każdy tom kilkanaście razy i wysłuchałam każdego audiobooka, mam wszystkie oficjalne dodatki i wersje ilustrowane. Byłam na wszystkich forach i czatach o Grze o tron, po prostu trudno mnie zadowolić na tym polu, a tej książce to się udało. Prowadzi nas przez wszystkie odcinki, tłumaczy niejasności i zgrzyty, pokazuje rozmowy z Martinem ich sprzeczki i próby ustalenia kompromisu, bo każdy wie że serial wyprzedził prozę, a trzeba to było jakoś połączyć. Hibberd doskonale czuje nastrój Pieśni lodu i ognia potrafi zainteresować czytelnika, rozbawić, a nawet doprowadzić do łez. To nie jest luźna opowieść, że ktoś siadł i napisał to co pamięta. To dogłębna analiza, krok po kroku fenomenu serialu, jego wzlotów i upadków, plusów i minusów. Myślę, że każdy fan będzie bardzo zadowolony mogąc poznać tę książkę. Móc dowiedzieć się dlaczego wątek Dorne został sknocony, dlaczego wilkory pojawiały się coraz rzadziej i jak Maisie Williams przygotowywała się do roli Aryi. Takich informacji jest tam mnóstwo. O Jonie Snow, o Deanerys, Cersei, Tyrionie i wszystkich innych bohaterach których tak polubiliśmy. Możemy wrócić do tych niezapomnianych chwil oglądania wciągającego serialu, pełnego akcji, miłości i walki. Bo przecież wiecie, co mówimy bogowi śmierci?

Jeszcze zdążycie ogarnąć najlepszy prezent mikołajkowy ever dla fana Gry o tron. Niesamowitej relacji z procesu tworzenia najbardziej kasowego serialu ostatnich lat. A wspominałam już, że na końcu są zdjęcia z planu? Biegiem do księgarni, łapać póki są. Polecam.

Ocena 6+/6

Anate

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu W.A.B.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s