Opublikowany w Pomyluna

Dlaczego król elfów nie znosił baśni – Holly Black


Nieco ponad dwa lata temu, w październiku 2018 roku przeczytałam pierwszy tom z serii „Okrutny książę” Holly Black. Od tamtego czasu z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy, aż w końcu „Królowa niczego” zakończyła przygodę, która bawiła, wzruszała, doprowadzała do wściekłości i bezsilności. Nie kłamię. Ostatni tom doprowadził mnie do czegoś, co przypominało połączenie furii, rozpaczy i dziwnej radości. Bardzo rzadko zdarza mi się tak przy jakichkolwiek powieściach, że mam ochotę coś przysłowiowo rozwalić po zakończeniu lektury. A jaki wielki był mój uśmiech, kiedy otworzyłam paczkę a tam książka ze świata Jude i Cardana!

Już bez zbędnego przedłużania…dziś chciałabym Wam opowiedzieć o dodatku, który napisała Holly Black, a który w pewnym stopniu rozwiązuje przynajmniej niektóre pytania, jakie stawiają sobie czytelnicy, a które dotyczą księcia Elfhame.

Dlaczego król elfów nie znosił baśni” to przepięknie wydane uzupełnienie, opatrzone wspaniałymi rysunkami utalentowanej Rovinii Cai. Ilustracje są idealnie dopasowane do rozgrywającej się sceny, dzięki czemu lepiej było mi sobie wyobrazić rozgrywające się właśnie wydarzenia. Prawdę mówiąc spodziewałam się krótkiej historii, może na dwustu pięćdziesięciu stronach, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że będzie to niecałe dwieście z dodatkiem ilustracji. Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, bo wydanie jest niesamowicie piękne. A dodatkowo, jako maniakalny książkoholik, stwierdzam, że książka też wyjątkowo ładnie pachnie. Tak, wącham książki.

Ci z Was, którzy przeczytali już całą trylogię wiedzą, że choć początkowo książę Elfhame jest okropnym antagonistą to na przestrzeni tych trzech tomów zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, zmienia obóz i staje się bohaterem pozytywnym. Ale jak to się stało, że Cardan stał się zły, okrutny i złośliwy? Ten dodatek w pewien sposób na to odpowiada. Jak pamiętacie, książę Elfhame miał niełatwe dzieciństwo, był karmiony mlekiem kotki, ojciec uważał go za szkodnika i w ogóle się nim nie interesował, zaś matkę od niego odsunięto i efekt tego był taki, że Cardan wyrósł na dzikiego elfa niemal podobnego do Tarzana. Bohater książek autorstwa Edgara Rice’a Burroughsa został wychowany w dość nietradycyjny sposób, bo jak wszyscy zapewne pamiętamy, przez małpy i był całkowicie nieprzystosowany do życia wśród ludzi. Podobnie rzecz miała się z Cardanem, dlatego myślę, że mają kilka wspólnych cech. Jednakże książę w dzieciństwie usłyszał kilka opowieści, które poniekąd ukształtowały jego charakter, co w dalszym efekcie sprawiło, że znienawidził baśnie.

Nie ukrywam, że byłam zawiedziona objętością tego zbioru, jednak piękne ilustracje mi to zrekompensowały. Holly Black umożliwiła mi jednak „wejście” w głowę i w umysł księcia, który od najmłodszych lat był złośliwy i nikczemny. Nie jest to odkryciem, że to właśnie otoczenie najbardziej nas kreuje od najmłodszych lat i w przypadku Cardana, nie były to dobre i chwalebne wzorce. Nie ma się co dziwić jego późniejszemu charakterowi. Cieszę się, że mogłam przeczytać tę krótką historię młodości Cardana, bo dzięki temu mogłam zrozumieć bardziej, dlaczego stał się taki a nie inny, co sprawiło, że nienawidził Jude, nienawidził baśni i całego swojego otoczenia. To była naprawdę fantastyczna przygoda, szkoda tylko, że taka krótka. Przez tę historię się płynie.

Na zakończenie chciałabym napisać, że cała seria o księciu Cardanie i śmiertelnej Jude była jedną z tych serii, o których myślę w naprawdę ciepły sposób, bo był to dla mnie kawał dobrej, przyjemnej lektury. „Dlaczego król elfów nie znosił baśni”? Nie znosił, bo miał powody, a jakie, to musicie odkryć sami. Przepiękny dodatek do serii, który czyta się jednym tchem i za jednym posiedzeniem, który rozwiązuje kilka zagadek związanych z Cardanem. Dla mnie było to idealne uzupełnienie całości. Polecam Wam gorąco!

Ocena 6/6

Pomyluna

Dziękuję Wydawnictwu JAGUAR za egzemplarz książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s