Opublikowany w ViridianaD

Ścigana – Tess Gerritsen


Zwyczajna, przeciętna, poprawna. Te trzy słowa najpełniej opisują książkę, którą tym razem otrzymałam do recenzji dzięki uprzejmości wydawnictwa Harper Collins. I choć może nie brzmią one dobrze – lektura mimo wszystko sprawiła mi przyjemność. Zapraszam więc do zapoznania się z moją, nieco bardziej rozbudowaną, opinią na temat „Ściganej”!

Okładka książki jest przyjemna dla oka. Z jednej strony nie wyróżnia się niczym spośród wielu jej podobnych, z drugiej zaś ma w sobie pewien magnetyzm. Bardzo podoba mi się jej prostota, oszczędność kolorów i motywów. Cieszę się, że z przodu widzę wyraźnie tytuł i nazwisko autora. Z tyłu zaś umieszczony został krótki, zwarty opis treści, który w zasadzie streszcza ją w stopniu prawie całkowitym. Oprawa jest niestety miękka i już po pierwszym czytaniu widać na niej zagniecenia i rozwarstwione rogi. Minus ten jednak da się obrócić w plus – całość jest bardzo lekka. Dodatkowo książka jest niewielkich wymiarów i idealnie mieści się w damskiej torebce, chociaż wiąże się to z drobnymi literami, które mogą powodować częstsze przerwy w czytaniu – by odciążyć trochę wzrok. Podsumowując stronę techniczną książki – całość jest zadowalająca.

Jaka opowieść zawarta jest w książce? „Ścigana” to historia młodej kobiety, która nie jest aniołkiem. Już jako dziecko poznała tajniki zawodu włamywacza, nie obce są jej kajdanki i więzienna cela. Zmęczona takim życiem postanawia coś zmienić… Uciec od przeszłości i zacząć na nowo. Niestety, los ma wobec niej inne plany. Szybko okazuje się, że w zasadzie niechcący i nie do końca świadomie kobieta wplątuje się w ogromną, międzynarodową aferę. Staje się bowiem świadkiem zdarzeń, które nie powinny zadziać się z jej udziałem (ani w ogóle). Jak łatwo się domyślić – ktoś będzie chciał pozbyć się kobiety, która jest bardzo niewygodnym świadkiem. Z drugiej strony, jako karana, nie ma zbyt dużych szans na przekonanie wymiaru sprawiedliwości do swoich racji i, co za tym idzie, ujęcia osób winnych ogromnej tragedii i wielkiego oszustwa. Zapytacie, dlaczego mówię o kobiecie, nie podając jej imienia? Cóż. Tożsamość osoby, która wciąż ucieka, nie jest stała. Aby zdobyć dowód, który może pomóc Dianie, a może Clei, oczyścić swoje imię i pomóc tym, którzy jednak są na tropie afery, kobieta włamuje się do domu pewnego, być może wplątanego we wszystko, mężczyzny i… Staje twarzą w twarz z innym włamywaczem!

Historia, którą raczy nas Tess Gerritsen, jest ciekawa. Nie wybitna, nie wymagająca dużego zaangażowania ze strony czytelnika, jednak napisana w bardzo przystępny sposób. Błyskawicznie dajemy się porwać w wir wydarzeń i równie szybko określamy komu kibicujemy, a kogo nie żałujemy. Postaci są wyraźnie zarysowane, dobre lub złe. Z jednej strony trochę brakuje mi zagłębienia się w sferę psychiczną bohaterów, z drugiej lektura była dla mnie przyjemną odskocznią od codzienności, pozwalającą mi na wyłączenie myślenia i poddanie się obrazom, które tworzyły się w mojej głowie w trakcie czytania.

Dodam, że w moim odczuciu jest to książka kierowana raczej do kobiet, za czym przemawiają opisy rodem z (kiepskich) romansów.

Polecam tym, którzy: a) są fanami Tess Gerritsen; b) mają ochotę na książkę z wątkiem kryminalnym, który nie wymaga szczególnego główkowania; c) chcą wziąć udział w wyzwaniu przeczytania X książek w 2021 roku – „Ściganą” czyta się maksymalnie w trzy dni, a zawsze może zwiększyć szansę na wygranie z samym sobą.

Ocena: 3+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu HARPERCOLLINS Polska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s