Opublikowany w ViridianaD

Truly – Ava Reed


Przyznam, że powieści New Adult to coś, po co sięgam niezwykle rzadko. Przede wszystkim dlatego, że nie jestem grupą docelową dla tego typu literatury. Poza tym trafiałam zazwyczaj na opowieści, które absolutnie do mnie nie przemawiały. Dlaczego więc zdecydowałam się na „Truly”? Cóż… Zachwyciła mnie okładka.

Jak już wspomniałam we wstępie – książka, którą dostałam do recenzji, jest przepiękna. Okładka jest oszczędna, głównie biała, łącząca w sobie elementy matowe i błyszczące. Szkoda, że oprawa jest miękka (ze skrzydełkami!), jednak muszę przyznać, że całkiem solidna. Kolejne kartki są dość grube. Czytając, często łapałam się na tym, że sprawdzałam, czy oby na pewno nie przerzuciłam dwóch kartek zamiast jednej. Użyta czcionka jest raczej standardowa. Nie męczy wzroku, jest odpowiedniej wielkości. Niestety, trafił mi się egzemplarz, w którym kilka stron jest wydrukowanych tak, że prawie nic nie widać. Jednak nie uznam tego za minus. Tusz przecież zawsze może się skończyć i nie jest to wina autorki.

Treść? Andie to młoda kobieta, której marzeniem jest skończyć studia i otworzyć firmę wraz z najlepszą przyjaciółką – June. Co prawda zaczyna naukę na uniwersytecie, jednak później niż zamierzała i nie z taką pulą pieniędzy na start, jak zakładała. Cóż, życie bywa przewrotne i trzeba przyzwyczaić się do tego, że nie zawsze ma się to, czego się chce. Anfie i June już pierwszego, wspólnego wieczora w Seattle, idą na imprezę do modnego wśród studentów klubu. Andie, której zaplecze finansowe jest naprawdę marne, ma cichą nadzieję, że uda jej się znaleźć pracę. June, przebojowa i charyzmatyczna osoba, próbuje pomóc przyjaciółce. Zbieg dość zaskakujących okoliczności i feralnych przypadków doprowadza do tego, że Andie zostaje zatrudniona w Mason’s jako barmanka, a June ma ochotę spalić się ze wstydu! Nie muszę chyba wspominać, że gdy Andie poznaje swoich współpracowników, a jednym z jej kolegów staje się niejaki Cooper, życie dziewczyny nabiera tempa?

Przyznaję, że książka napisana jest całkiem sprawnie. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Poznajemy wydarzenia z dwóch perspektyw – poprzez to, co widzi i czuje Andie oraz z punktu widzenia Coopera. Całość opowiada głównie o tej dwójce, a przeszli oni bardzo wiele w swoich życiach i to właśnie ich przeszłość powoduje, że choć przyciągają się do siebie jak magnes, to równie mocno się od siebie odpychają .

Czy Andie odważy się zaryzykować i zbliżyć się do Coopera? Czy ten młody mężczyzna powie Andie, co w nim siedzi i zawalczy o wspólną przyszłość? Jak na losy tej dwójki wpłyną działania podejmowane przez June i Masona? I jaki kij w to całe emocjonalne mrowisko wbije niejaki Owen?

Cóż, o tym wszystkim musicie przekonać się sami!

Komu polecam tę książkę? Chyba wszystkim tym, którzy lubią tego typu literaturę. Nie jest to może najlepsza powieść z nurtu New Adult, jednak autorka niewątpliwie ma pewien zmysł i warto śledzić dalsze jej poczynania. Tylko… Należy nastawić się na ogromną ilość trudnej przeszłości, co może trochę przytłaczać i nieco irytować. Dodatkowo powinni po nią sięgnąć twórcy romansów. Jest tu pewna scena, która jest skrojona na prawdę dobrze! Albo ja po prostu trafiam na niewypały i nie stawiam już szczególnie wysokich wymagań w tej materii?

Ocena: 4+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu JAGUAR

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s