Opublikowany w Irrompible

Wypychacz zwierząt – Jarosław Grzędowicz


Jarosława Grzędowicza nie trzeba nikomu przedstawiać. To czołowa postać w świecie polskiej fantastyki. Wstyd przyznać, ale dotychczas przeczytałam jedynie „Księgę jesiennych demonów” jego autorstwa. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a mimo to w kolejnych latach nie udało mi się zagłębić w twórczość tego autora. Aż do teraz. Czy jego kolejny zbiór opowiadań zrobił na równie dobre wrażenie?

Wypychacz zwierząt” to dość różnorodny zbiór, co jest jego wadą, jak i zaletą. Mało któremu czytelnikowi wszystkie opowiadania przypadną do gustu, ale i tym samym trudno by znaleźć osobę, która nie znalazłaby w tym zbiorze nic dobrego. Są w nim opowiadania krótkie i długie, mrożące krew w żyłach, jak i napisane z kapką humoru, ciepłe i otulające, a także historie napawające strachem.

Najbardziej do gustu przypadły mi te najkrótsze opowiadania, między innymi: „Hobby ciotki Konstancji” mówiące o młodym chłopaku, który odziedziczył mieszkanie po zmarłej babce, interesującej się okultyzmem; humorystyczne „Specjały kuchni Wschodu” oraz tytułowe opowiadanie, które nawiązuje nieco do kultowego „Cmętarza zwieżąt”.

Zdecydowanie najlepszym opowiadaniem w mojej opinii jest „Trzeci Mikołaj”. Przeczytałam już kilkanaście opowiadań i książek o tematyce bożonarodzeniowej. Tym razem faktycznie poczułam magię świąt, choć mamy luty (może to przez ten śnieg?). Fabuła jest prosta i wręcz banalna. Autor nawet nie silił się na rozbudowane opisy świątecznych ozdób, zwyczajów czy potraw, a mimo to ukazał w tym opowiadaniu to, co w Świętach Bożego Narodzenia jest najważniejsze. „Wypychacz zwierząt” z oczywistych powodów kojarzył mi się z bardziej mroczną tematyką i zupełnie nie spodziewałam się znaleźć tutaj coś tak otulającego i kojącego. Była to bardzo miła niespodzianka.

Od czasu do czasu sięgam po zbiory opowiadań. Raz podobają mi się krótsze, raz dłuższe historie. Tym razem, jak wcześniej wspomniałam, bardziej polubiłam się z tymi krótszymi. Po prostu tak się zdarzyło, że to akurat te mniej obszerne opowieści bardziej mi odpowiadały pod względem tematyki czy klimatu. Właściwie to nie protestowałabym, gdyby miały choćby kilkanaście stron więcej, bo nie raz pozostawiły mnie ze sporym poczuciem niedosytu. Bardzo często widziałam w danym opowiadaniu spory potencjał i ledwo co zaczęłam się delektować lekturą a tu nagle koniec. Odwrotna zależność miała miejsce w przypadku tych najdłuższych opowiadań. Sięgając po zbiory takie, jak ten, spodziewam się kilku bądź kilkunastu krótkich historii. Liczę na prostotę stylu i fabuły oraz na zredukowane do minimum opisy. „Zegarmistrz i łowca motyli” oraz „Wilcza zamieć” to zdecydowane przeciwieństwo tego, co właśnie napisałam. Strasznie wymęczył mnie styl autora. Opowiadania choć dość krótkie (w porównaniu z powieścią), w ogóle mnie nie wciągnęły i nie zaciekawiły. Czytałam, a tak naprawdę nie wiedziałam co. Treść była niepotrzebnie skomplikowana i mało przejrzysta. Z dłuższych historii najmilej wspominam „Buran wieje z tamtej strony”. Była to bardzo ciekawa opowieść z motywem psychologicznym w tle. Zmieniłabym tylko zakończenie na nieco bardziej dosłowne.

Wypychacz zwierząt” jak każdy zbiór opowiadań ma swoje wady i zalety. Ilościowo było więcej opowiadań, które oceniam pozytywnie, objętościowo wręcz przeciwnie. Nie mogę powiedzieć, abym była usatysfakcjonowana lekturą tak samo, jak w przypadku mojego pierwszego spotkania z twórczością autora, ale bardzo źle też nie było. Szkoda, że to akurat te dłuższe opowiadania nieszczególnie przypadły mi do gustu, bo przez to lektura całego zbioru nie szła mi zbyt sprawnie. Znalazło się kilka opowiadań, które zasłużyły na wyróżnienie, jednak w porównaniu ze wspomnianą wcześniej genialną „Księgą jesiennych demonów”, „Wypychacz zwierząt” wypada raczej przeciętnie.

Ocena: 3/6

Patrycja Irrompible Ratajczak

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu FABRYKA SŁÓW

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s