Opublikowany w Mary

Czarodziej z Łysej Góry. Opowieść o Bolesławie Książku – Bożena Kostuch


Łysa Góra kojarzy się z magią, czarami i mistycyzmem. Z tym wszystkim kojarzy się również ludowość i sztuka. Gdy dodamy do tego obecność bardzo utalentowanego człowieka, który przebył bardzo trudną drogę, nie bał się pracy i postanowił sprawić by świat stał się bardziej przyjazny powstaje nam miejsce szczególne – Spółdzielnia „Kamionka” wytwarzająca użytkową sztukę ludową.

Marginesy dość skutecznie ukulturalniają rynek literacki w naszym kraju. Jest to kolejna pozycja związana z kulturą i sztuką, która trafiła do moich rąk. Bolesław Książek i jego barwna historia życia stały się inspiracją do stworzenia studium jego życia. Autorka Bożena Kostuch zainspirowana córkami Bolesława oraz obecność ceramiki w Małopolsce postanowiła przeprowadzić nas przez studium jego życia. Nie jest to typowa opowieść – życiorys, a głębokie studium historyczne przeplatane wspomnieniami artysty.

Książek pochodził z wołyńskich zagajników z biednej rodziny, która musiała się przenosić z miejsca w miejsce za chlebem. Ojciec związany z hutą szkła przez co i Książek pracował od wczesnej młodości dzieląc naukę i pracę przez wiele godzin. Był Bardzo wrażliwy, a jego twórczość została ukształtowana przez piękno przyrody Puszczy Białowieskiej. Dorabiał jako malarz na krakowskiej tandecie. Posiadał talent muzyczny, był harcerzem. Ceramikę poznał w trakcie wojny od profesora Szafrana. Uczył się od niego technik nowoczesnej sztuki ludowej. Pracował jako zdun w kaflarni. Niestety w trakcie wojny stracił brata z którym był bardzo związany. Niechętnie wracał do tamtych czasów.  Po wojnie trafił do małej małopolskiej Łysej Góry, którą ze zapuszczonej wsi stworzył wieś wzorcową dzięki swojej ciężkiej pracy.  Sprowadził go Mleczko, gdzie stworzył szkołę zawodową – ceramika, kowalstwo i tkactwo. Książek miał nauczać ceramiki i tworzyć ceramikę artystyczną. Bolesław tworzył nie tylko ceramikę ludową, ale chętnie sięgał również po bardziej nowoczesne wzory i kształty. Eksperymentował ze szkliwami inspirowany ceramiką chińską. Tworzył figurki, frezy, mozaiki i rzeźby.

Sam o sobie pisał w młodości: „Książki, teatr, w którym brałem stały czynny udział, orkiestra, życie w harcerstwie, czar polskich rozlewisk, lasów, marzenia o podróżach, no i smętne pieśni polskie sprawiły, że stałem się marzycielem, romantykiem, błądziłem myślami po świecie, byłem podróżnikiem, przyrodnikiem, artystą malarzem, ale myśli zawsze biegły do Krakowa, do mekki polskiej sztuki, zwłaszcza że rysunki były zawsze moją dobrą stroną”

Książka bogata w ilustracje prac ceramika, jego osobistych przemyśleń zapisywanych kursywą oraz didaskaliów tłumaczących tło historyczne oraz szczegóły wydarzeń. Na okładce przykład płytek produkowanych przez Książka wspólnie z uczennicami, które stanowiły odrzuty z jednego z zamówień, a mimo to ozdabiają bibliotekę w Bochni.

Książka kompendium. Zdecydowanie przeznaczona dla osób lubiących historię sztuki ludowej oraz ceramiki. Dużo uwikłań politycznych związanych z tą trudną dla naszego kraju epoką. Dla mnie była dość ciężka w związku z tym, że nie należę do wąskiego grona ceramików, ale cieszę się, że mogłam odkryć choć kawałek tej historii. Z chęcią odwiedzę Łysą Górę w poszukiwaniu kawałków twórczości Książka.

Ocena: 4/6

Mary

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MARGINESY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s